Translate

niedziela, 23 sierpnia 2026

INSTRUKCJA OBSŁUGI SZEFA WEDŁUG ANDRZEJA WALIGÓRSKIEGO

   Masz dość swojego szefa?
Zazdrościsz mu, że zrobił karierę, a Ty wciąż stoisz w miejscu? 
Zanim zaczniesz go w duchu przeklinać i marzyć o buncie, zatrzymaj się na chwilę. 

Obraz wygenerowany przez pdf simpli

  Andrzej Waligórski już dawno temu napisał podręcznik przetrwania w polskim urzędzie, korpo i każdym innym miejscu, gdzie ktoś nad Tobą ma większą pieczątkę. 

Nosi on prosty tytuł: Kariera.
To nie jest zwykły wiersz. To instrukcja obsługi szefa – napisana z przymrużeniem oka, ale diabelnie celna.

Bo kiedy szef pośle Cię po piwo – kopnij się żywo.
Kiedy nazwie Cię matołem – uśmiechnij się baranio.
A kiedy w gniewie lub ferworze rzuci słynne:
– A całujżesz mnie drogi panie!…wtedy właśnie zaczyna się prawdziwa sztuka awansu.

KARIERA
Andrzej Waligórski

Kiedy szef pośle cię po piwo,
To pomyśl sobie: - Niech ja stracę!
I kopnij się do kiosku żywo,
Bo coraz trudniej dziś o pracę. 

Szef to tak prawie jak twój tato;
Raz skarci, raz pieszczotą muśnie,
Gdy szef oznajmi ci, żeś matoł,
Przyozdób twarz w barani uśmiech.

I bądź matołem w danej chwili,
Choćbyś miał cztery fakultety,
Bo szef przenigdy się nie myli,
Dlatego on jest szefem, nie ty... 

Lecz i dla ciebie, choć żeś mały,
Jest także satysfakcji strefa:
Oto twój szef, choć tak wspaniały,
Nad sobą ma większego szefa... 

I też mu dusza idzie w pięty,
Kiedy szef spyta go jowialnie: 
Czy pan jest niedorozwinięty?
On wówczas bąka: - Naturalnie...

Pomnijcie urzędnicy młodzi
Oraz wy, starsi wyjadacze;
Należy się na wszystko godzić,
Albo na prawie wszystko raczej... 

Bo gdy z ust szefa padnie zdanie
Rzucone w gniewie, lub ferworze: 
A całujżesz mnie drogi panie!
To ty nie całuj go broń Boże!!!

Niech ci do głowy to nie strzeli, -
Zrób krok, lecz cofnij się z powrotem
I jęknij: - Gdzież bym się ośmielił
Chociaż po nocach marzę o tem... 

Taka pokora szefa wzrusza,
Lice rozchmurzy wnet ponure
I mruknie: - Dureń, ale dusza...
Brawo! To znak, że pójdziesz w górę!!!

 I to by było na tyle. 
Żadnych motywacyjnych dyrdymałów w stylu „uwierz w siebie i świat będzie twój”.
Waligórski wiedział, co naprawdę działa w polskim życiu zawodowym: strategiczna głupota, barani uśmiech i umiejętność zrobienia kroku w przód… tylko po to, żeby natychmiast się cofnąć.

  Bo prawdziwa kariera nie zaczyna się od kompetencji.
Zaczyna się od mistrzowskiego jęknięcia:
„Gdzież bym się ośmielił… chociaż po nocach marzę o tem.”

  Dziękuję, Panie Andrzeju.
Twoja recepta na awans jest starsza, niż większość korpo coachów i wciąż skuteczniejsza, niż wszystkie ich slajdy razem wzięte.

  A jak nie działa… to znaczy, że po prostu za mało się uśmiechałeś baranio.

<><><><><><><>

⚓ Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z lenistwem veny tutaj

✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj
"WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" blog, zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki - link tutaj
                      

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz