Translate

niedziela, 2 lutego 2020

PANI GROMNICZNA


źródło: M. Gawalewicz, P. Stachiewicz, Królowa Niebios.
Legendy ludowe o Matce Boskiej, Warszawa 1894, s. 145


Edyta Marczyńska

więto Matki Boskiej Gromnicznej - tę czcigodną pamiątkę ofiary oczyszczenia, złożoną przez Najczystszą Dziewicę Maryję i pierwszy pobyt Zbawiciela w świątyni, którego sędziwy Symeon nazwał „światłem na objawienie pogan" (Łk 2, 32) - obchodzono w Jerozolimie już w drugiej połowie piątego wieku procesją z zapalonymi świecami.



Józef Strug, 

tak przed wielu laty pisał o Gromnicznej świecy:


„Gdy życie nasze dobiegnie do końca,
Gdy Bóg ostatnie godziny policzy,
Niech nam zaświeci, jak promienie słońca,
Światło gromnicy.


Gdy nasze czoło pot śmiertelny zrosi,
 Gdy nasze łoże obstąpią szatani,

Twojej obrony niech każdy uprosi –
Gromniczna Pani!
Kiedy nad nami zawisną czarne chmury,
Gdy na wsze strony lecą błyskawice,
Gdy ciemność straszna od dołu do góry:
Święćmy gromnice!
Matko Najświętsza! My nędzni grzesznicy,
Pod Twoją obronę się uciekamy,

Przed Twym obrazem, przy świetle gromnicy,
Ciebie błagamy!”

 

X Antoni z Parafii NMP Wspomożycielki Wielkich w Łoniowej tak pisze:

"Nazwa pochodzi od gromów, przed którymi strzec miały stawiane podczas burzy w oknach zapalone świece. 

 Niektórzy widzieli tu też znaczenie symboliczne – Maryja czczona jest jako łamiąca gromy gniewu Bożego. Gromnica! Już sama ta nazwa mówi że świeca ta chroni od gromów. Gdy czarne chmury latem nadchodzą ze wszystkich stron, gdy błyskawice rozdzierają niebo, gdy groźne pomruki burzy przeszywają człowieka trwogą, ręka chrześcijanina zapala gromnicę i stawia ją przed obrazem Jasnogórskiej Pani, a z ust wydobywają się błagalne słowa: „Pod Twoją obronę uciekamy się święta Boża Rodzicielko…”

 W tym dniu święci się gromnice, które później daję się do dłoni osobom opuszczającym ten świat, by Matka Boża była przy nich aż do ostatniego tchnienia i zapewniła im szczęśliwą wieczność. Jest powszechna wiara, że z tym światłem lżej człowiekowi umierać. 

 Człowiek w tej trudnej dla siebie chwili staje się spokojniejszy, znika gorycz przeżytych lat, giną w morzu niepamięci doznane krzywdy i upokorzenia, niestraszny jest lęk przed osądem Bożym.

Święto Ofiarowania Pańskiego jest jednym ze starszych świąt w Kościele, w Polsce nazwane świętem Matki Boskiej Gromnicznej. 

 Z Maryją Gromniczną związana jest legenda opowiadająca o tym, jak to Święta Panienka odpędzała światłem gromnicy wilki od siedzib ludzkich. Ilustracją do tej legendy jest obraz naszego malarza Piotra Stachiewicza. Między opłotkami uśpionej wsi, w zimowej scenerii idzie Matka Boża ubrana swojsko, z gromnicą w ręce, którą odgania, sunące po śniegu w stronę ludzkich zagród, wilki. Także dziś symbolika tego obrazu przemawia do nas. Jak złe wilki chcą nas opanować duchy ciemności i dlatego tak bardzo jest nam potrzebne światło otrzymane z rąk Maryi. Dziś niezgoda sąsiedzka, alkoholizm, narkomania, brutalność i niepewność codziennego życia, kłamstwo, niesprawiedliwość, trudności ekonomiczne sieją spustoszenie w duchowości narodu. Są jak złe wilki z obrazu Stachiewicza. Nie bójmy się ich jednak, bowiem Maryja stoi na straży naszych rodzin, stoi ze światłem gromnicy."

 

źródło: M. Gawalewicz, P. Stachiewicz, Królowa Niebios.
Legendy ludowe o Matce Boskiej, Warszawa 1894, s. 145

 

Istnieje legenda o Matce Bożej Gromnicznej i wilku.


 W zimną, lutową noc szedł wilk za Matką Boską. Wilka tego szukali chłopi, chcąc go zabić. Spotkali na swojej drodze Pannę Świętą i spytali ją czy nie widziała wilka. Ona zaś odpowiedziała, że ani go nie widziała, ani nie zamierza go wydać. Kazała im poszukać wilka w swoich sercach i odesłała do domów.
Gdy chłopi odeszli ważąc słowa Matki, spod jej płaszcza wychylił się wilczy łeb. Matka Boska złajała wilka, ale nie była w stanie go wydać, gdyż również jego niedola wzruszyła jej serce.

Ernest Bryll

a ja mam coś dla tych co chcą
Pani Gromniczna
Pani Gromniczna proszę nie wyliczaj
Ile razy gasiłem tę świeczkę
Którą dano mi na drogi wieczne
Do Chrztu w starym kościele nad Narwią
Ja wiem – Bardzo późno dotarło
Do mojej głupiej głowy, że nie ma się trzymać
Niczego a tu w życiu zima
Na całego
Tylu nas przez mróz idzie i zgrabiałą dłonią
Chroni wspomnienie – maleńką łzę wosku
Czekamy na ten płomyk. Każdy chciałby dostać
Choć ździebełko światełka, co miało prowadzić

art by Teodor Axentowicz - Na Gromniczną

art by Teodor Axentowicz - Na Gromniczną

aty by Teodor Axentowicz - W Dzień Matki Boskiej Gromnicznej

art by  Zofia Stryjeńska, Dziewczynka z świecą,
 lata trzydzieste XX wieku, tektura, gwasz, Muzeum Okręgowe w Lesznie