Translate

niedziela, 18 kwietnia 2021

ILE RAZY MOŻNA NAWIJAĆ O RWIE KULSZOWEJ?

 Nie przypuszczałam, że sama będę kiedyś szukać porad zdrowotnych ... u siebie, tj. na własnym  blogu. W normalnych czasach może raczej wybrałabym się do lekarza. Piszę, może, bo u mnie to tak nie działa. Do lekarza o pomoc zwracam się w ostateczności, co mi na zdrowie zresztą nie wychodzi.

 Podobnie, jak lekarzy, unikałam masażystów. Tłumaczyłam sobie, jako usprawiedliwienie, oraz rodzinie, nakłaniającej  niejednokrotnie do skorzystania przeze mnie z takich usług, że jest to nie wskazane ze względu na moje schorzenia kardiologiczne i stymulator serca.  Tylko stymulator umieszczony w okolicy obojczyka a ... stopa, to dość odległe miejsca. 

Znajomi zazdroszczą mi wprost tak blisko usytuowanego gabinetu, na tak wysokim profesjonalnym poziomie i nie mogą zrozumieć, że nie korzystam z jego usług.

Niestety wczoraj nikt mnie nie musiał nakłaniać, zmieniłam całkowicie nastawienie i postanowiłam zapytać (tylko zapytać) , masażystkę (sąsiadkę, koleżankę), jaka przyczyna tkwi w ( wybaczcie mi to nieparlamentarne słowo) cholernym(!) bólu stopy, który niekiedy przenosi się na wyższą część nogi. Poranne wstawanie od dwu dni było katorgą, przy czym z upływem godzin ból się zmniejszał.

A już wcale nie mogę marzyć o skocznym kazaczoku .

Żeby być szczerą "do bólu" , to nigdy tak nie potrafiłam wywijać... nawet w młodości 😀


Już wyobrażałam sobie różne przyczyny:

- zakrzepica poszczepienna

- ostroga

- nieświadome skręcenie stopy

- schorzenie stawu biodrowego

- rwa kulszowa

albo

- starość, kochani, starość...

To, że jeszcze żyję, po tym, jak krzepka masażystka o sile Herkulesa przemaglowała mnie od czubka maleńkiego palca w stopie poczynając, a na biodrze kończąc, zawdzięczam chyba aniołom. Nawet byłam wdzięczna, że miałam maskę na twarzy, bo nie widać było moich tragicznie powykrzywianych min pod wpływem bólu w skali 10/10. A mówią, że to dentyści są sadystami.

Nie było zmiłuj się...



Dlatego idąc do niej myślałam, że skądinąd sympatyczna Małgosia, tylko obejrzy stopę i wyda diagnozę.

Nie przekupiłam jej nawet  kilogramem pachnącej szarlotki.

Oj, było nad czym pracować, było. 

Może tez ślęczenie nad komputerem i prowadzenie bloga tez ma w tym swój udział. Za mało ruchu.

Myślicie sobie, że jestem niewytrzymała. Tak, zgadza się, ale co można powiedzieć o mężczyznach, których jęki słyszę u siebie przez otwarte okno z gabinetu. W końcu ludzie chodzą tam nie na masaże rekreacyjne. Płacą i jęczą.

A dzisiaj czuję się, jakby walec po mnie przejechał, chociaż stopa jest sprawna, mogę na niej stąpnąć, to skutki tego silnego masażu dają się we znaki.

A więc, udostępnię ten stary mój wpis o rwie kulszowej, bo są tam znakomite porady, oprócz humoru, jakim wtedy tryskałam.

RWA KULSZOWA

animation: Irina Marinina /Mira 1?

Złapał cię ból korzonków?
W "Onet ZDROWIE" podają radę i oczywiście reklamę leków. Dlatego chętnie namawiają do podzielenia się tym artykułem na Fb. Mnie bliższy jest BLOGGER. 
Lekarstw nie będę reklamować. Nie cierpię reklam!
 a zaczynają artykuł tak:
"Zaspałaś, zatem teraz w pośpiechu szykujesz się do wyjścia z domu. Schylasz się, żeby włożyć buty i... nagły ból w dole pleców nie pozwala ci się wyprostować. Spowodowany jest wysunięciem się dysku spomiędzy kręgów - podrażnia on korzenie nerwów wychodzących z rdzenia kręgowego. Towarzyszy temu przykurcz mięśni, który uniemożliwia swobodne poruszanie się. Trudno w tym stanie iść do lekarza, więc spróbuj sama złagodzić dolegliwości."

Jeśli nie pierwszy raz dolegliwość cię dotknęła, to co ci będę nawijać, jakie to maści pomagają, albo, jakie łykać tabletki. Nie chcę przyczyniać się do lekomanii moich Gości. Dr Haus wie o tym najlepiej.


Dr Haus
Illustrator Will Murai ,

 Gif  Irina Marinina /Mira 1/


"Pod wpływem ciepła mięśnie się rozluźniają, co umożliwia powrót dysku na właściwe miejsce. Dlatego czym prędzej zacznij ogrzewać obolałą część pleców np. poduszką elektryczną lub termoforem. Możesz poprosić kogoś o przyklejenie plastra rozgrzewającego albo o bardzo delikatne natarcie olejkiem lub maścią kamforową. Zażyj jeszcze środek uśmierzający, działający również przeciwzapalnie , i odpocznij w tzw. pozycji krzesełkowej. Połóż się na podłodze lub twardym materacu, głowę oprzyj na małej, płaskiej poduszce, a nogi na krześle, tak żeby były zgięte pod kątem prostym w biodrach i kolanach. To wszystko powinno sprawić, że zmniejszy się nacisk na korzenie nerwowe i poczujesz ulgę.

Jeśli po 2-3 dniach ból nadal będzie dokuczliwy, zwróć się do lekarza. Przepisze ci odpowiednio silny środek przeciwbólowy i rozluźniający mięśnie, a może nawet zaleci zastrzyk znieczulający. Zapewne skieruje cię też na jakieś zabiegi cieplne - naświetlania lampami, kąpiele rozgrzewające, okłady borowinowe.

Bóle korzonkowe mają tendencję do nawracania. Ich przyczyną są bowiem zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa, a ich, niestety, nie da się już cofnąć. Musisz więc staranniej dbać o kręgosłup i nie przeciążać go.

Unikaj zatem gwałtownych ruchów i skrętów ciała, dźwigania dużych ciężarów, noszenia butów na wysokich obcasach. Powinnaś starannie wystrzegać się przeciągów, ponieważ przy nagłym oziębieniu ciała następuje silny skurcz mięśni, co może doprowadzić do następnego ataku korzonków. Nawrotowi bólu sprzyja również brak ruchu, bo mięśnie podtrzymujące kręgosłup są wtedy słabe i usztywnione. Aby je wzmocnić i uelastycznić, trzeba codziennie się gimnastykować - najlepiej poproś ortopedę, żeby wskazał ci odpowiednie ćwiczenia."

A do prac ogrodowych zaangażuj dzieciaki, ich bóle korzonkowe się nie imają.

Animacja: Irina Marinina/Mira1/

George Dunlop Leslie.
gif animation Irina Marinina /Mira1/

Jeśli od małego nauczysz dzieci pracy, tych dolegliwości na starość będzie mniej

Animacja: Irina Marinina/Mira1/

A ty, co najwyżej, pospaceruj między grządkami ogrodu kwiatowego i broń cię Panie Boże, nie przychylaj się, żeby kwiatki wąchać. Przecież kręgi szyjne też wymagają "zaopiekowania".




Jak tak dłużej będę udzielać porad na blogu, to jeszcze czeka mnie niechybnie rozdawanie autografów Cioci Dobrej Rady



Chory Gościu na rwę kulszową, ale i Ty, który nie doznałeś jeszcze tego "cholerstwa", życzę Wam zdrowia, wznosząc toast - wirtualnie - tak na prawdę, nie piję alkoholi :-)



Chyba trochę prawdy w porzekadle, że alkohol rozwiązuje języki jest, bo przyznam się, że na temat skutków zaniedbania kręgosłupa przez mojego męża, pisałam już w poście  "Dziękuję, poleżę sobie". Zapraszam do czytania tutaj


13 komentarzy:

  1. Tereso, przezabawny, przeuroczy wpis! Cudne gify, boki zrywać! :-))))))) W dodatku temat mi bliski, bo też na to cierpiałam... Pozdrawiam serdecznie i życzę Tobie i sobie: nigdy więcej rwy kulszowej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia. Nie sądziłam, że trafię na Gościa znającego "na własnej skórze: a raczej "korzonku" ten przenikliwy ból. Czasem graniczył z porodowymi. Mężczyźni chorujący na tę dolegliwość trochę kobiety rozumieją. Mają do wyboru jeszcze kolki nerkowe lub "rodzenie kamieni"
      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
    2. Trzymaj się, Tereso. Myślę, że będę jeszcze wpadać na Twój blog, jest taki pozytywny :-)

      Usuń
  2. Pamiętam ten okropny ból 😣 dorwało mnie w ciąży coś strasznego. Pamiętam dzień kiedy pierwszy raz to poczułam bałam się wyprostować bo nie wiedziałam co się dzieje wrrrrr😵😵

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę mi przykro, że przywołałam te bolesne chwile. Życzę zdrówka;-)

      Usuń
    2. Na szczęście mam to za sobą☺️☺️

      Usuń
  3. Mam problem z kręgosłupem. Osteofitoza kręgów lędźwiowych i szyjnych. Muszę brać Tramal. Ulgę przynosi mi materac rehabilitacyjny Enabio 2. Proponuję przeczytać o nim w internecie. Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, co za plama! Zebym tak długo nie zareagowała na komentarz mojego chorego przyjaciela? Nie zauważyłam tego wpisu wcześniej, bo już na ten mój post nie zaglądałam. Współczuję Ci, Henryku. Mój Henryk (mąż) też miał zalecany Tramat po operacji kręgosłupa, ale brał bardzo krótko i stara się przezwyciężać ból siłą woli, ćwiczeniami (jazda na rowerze i spacery). Ale to nie rada dla przezwyciężenia każdego schorzenia kręgosłupa. Życzę zdrowia!

      Usuń
  4. Cieszę się,że ten problem mnie nszczęscie nie dotyczy,ale mojego męża niestety tak.Dziękuję za ciekawe rady.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Nino.
      Mąż w takich dolegliwościach zapewne liczy na Twoją pomoc :-)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Przepraszam, chyba przez pomyłkę usunęłam treść komentarza. W każdym razie serdecznie witam na moim blogu i zapraszam do kontynuowanie odwiedziń. Miłego dnia :)

      Usuń