Translate

sobota, 3 listopada 2018

PIELĘGNIARKA

Nie wiem czy docierają do Was Dobre Wiadomości
Serwisu pozytywnych informacji. Ja go dzisiaj odkryłam (z dnia 2 listopada 2018). Szukałam materiałów do posta na temat pielęgniarek. 
Skąd nagle zainteresowały mnie właśnie pielęgniarki? 
Otóż serwowałam dzisiaj po platformie społecznościowej MeWe. To tak na wszelki wypadek, gdyby "zamknęli" Google+ trochę tam próbuję się zadomowić. W jednej z grup znalazłam taki oto obraz:


Podpis informował, że pielęgniarka na nocnym dyżurze zmierza do pacjenta, który śmiał ją zawezwać już trzeci raz tej nocy. 

Może to niesprawiedliwy "opis" empatii pielęgniarki. Nie wypowiadam się teraz na ten temat. Byłam pacjentką różnych szpitali i doświadczenia mam też różne. 

Natknęłam się więc dzisiaj na ten serwis wspomniany na wstępie, więc przytoczę go, choć fotografie tam zamieszczone pominę z racji przykrych wizerunków starszego schorowanego człowieka. Nie wiem, czy pozostałe fotografie przedstawiają autora wiersza, czy są przykładowymi ilustracjami tematu serwisu. Natomiast cały tekst cytuję w całości . 

"Pielęgniarka znalazła wzruszający wiersz, pozostawiony przez staruszka, który odszedł

Gdy Mak Filiser zmarł w oddziale geriatrycznym w domu opieki, pielęgniarki uważały, że nie zostawił po sobie żadnych przedmiotów, które miałyby jakąkolwiek wartość. Jednak podczas porządków jedna z pielęgniarek coś znalazła. To był wiersz, który napisał staruszek. Gdy zaczęła go czytać, spisane słowa całkowicie ją urzekły.

Wiersz nosi tytuł :

„Stary zepsuty człowiek”

Co widzisz pielęgniarko… Co widzisz?
O czym myślisz, kiedy patrzysz na mnie?
Zepsuty stary człowiek, niezbyt mądry,
niepewnych zwyczajów, z zamglonymi oczyma?
Który drybluje swoim jedzeniem i nie udziela odpowiedzi,
kiedy mówisz głośno: „Żałuję, że nie chcesz spróbować!”
Który wydaje się nie zauważać rzeczy, które robisz.
Kto, z oporem lub nie, pozwala robić co chcesz podczas kąpieli i karmienia,
wypełniając tak swój długi dzień.

Czy tak właśnie myślisz, czy tak to widzisz?
Zatem otwórz oczy, pielęgniarko.
Nie widzisz mnie!
Powiem ci kim jestem jak już tutaj siedzę.


Jestem małym 10-letnim dzieckiem z mamą i tatą,
braćmi i siostrami, którzy się wzajemnie kochają.
Młodym 16-letnim chłopakiem ze skrzydłami na nogach marzącym,
że niedługo spotkam swoją miłość.
20-letnim Panem Młodym, którego serce rośnie,
pamiętając śluby, które składał.
25-letnią w pełni samodzielną osobą.
Jestem potrzebny aby stworzyć bezpieczny szczęśliwy dom.
30-letnim mężczyzną. Moi malcy rosną tak szybko,
połączeni więzami, które będą długo trwać.
Przy 40-ce moi młodzi synowie dorośli i zniknęli,
ale moja kobieta jest obok mnie i widzi jak się smucę.
50 lat i coraz więcej dzieci bawi się wokół mnie,
Ponownie mamy dzieci… Moja umiłowana i ja.
Ciemne dni nadeszły – moja żona nie żyje.
Patrzę w przyszłość i drżę ze strachu.
Moje dzieci mają już własne pociechy.
Myślę, nad przeszłością i miłością, którą znałem.
Teraz jestem już stary, a natura jest okrutna.
To żart, bo na starość wyglądasz jak głupek.
Ciało się kruszy. Wdzięk i wigor odchodzą.
Teraz mam kamień, gdzie kiedyś było serce.
Ale w środku mieszka nadal młody mężczyzna.
A teraz znowu moje zgorzkniałe serce pęcznieje.
Pamiętam radość, pamiętam ten ból. Kocham życie i żyję na nowo.
Myślę po latach, jest ich zbyt mało, odchodzimy zbyt szybko i trzeba zaakceptować fakt,
że nic nie może trwać wiecznie.


Więc otwórzcie oczy, ludzie.
Otwórzcie i zobaczcie…
Nie jestem zrzędliwym starcem.
Spójrz bliżej…
Zobacz MNIE!!