Translate

czwartek, 20 maja 2021

DOCZEKAŁAM SIĘ


Błękitna Rapsodia - George Gershwin

Wykonawca: Various Artists


Słuchając "Błękitnej Rapsodii" Gershwina słuchacz ma swoje skojarzenia. Ja najczęściej zastanawiałam się, dlaczego akurat w nazwie jest błękitna. Wyobrażałam sobie, że kompozytor zauroczył się jakimiś błękitami, lazurem morza, nieba czy kwiatów. W tym video wykorzystano, jako ilustrację wizualną błękitną glicynię.
Historia powstania rapsodii jest zupełnie inna.  Utwór został napisany na zamówienie znanego muzyka jazzowego Paula Whitemana, który razem ze swoją orkiestrą po raz pierwszy wykonał go 12 lutego 1924. Gershwin tak opisał proces powstania utworu:

"To było w pociągu. Jego mechaniczny rytm, te stuki i łomoty, nierzadko okazuje się inspiracją dla kompozytorów - ja sam często słyszę muzykę w samym sercu hałasu. I właśnie wtedy, w pociągu, nagle usłyszałem, wręcz zobaczyłem na papierze, całą strukturę Rapsodii, od początku do końca."

Wreszcie doczekałam się chwili, kiedy jedno z dwu drzewek glicynii zakwitło. Wprawdzie ten okaz, który miał być biały , zdaje się będzie niebieski, chyba, że tak wygląda w niepełnym jeszcze rozwinięciu 😀


Reklamacji nie będę składać, bo może ta druga, która w tym roku jeszcze nie kwitnie, okaże się biała. Zależało mi aby ta kwitnąca już - była biała, ponieważ posadziłam ją obok specjalnie dla niej zasadzonej w sąsiedztwie daglezji, czyli zapowiadającego się wysokiego iglaka. Miałaby się po niej wspinać i dekorować białymi warkoczami kwiecia.


Na zdjęciu widać, jak glicynia czule związała się z silną podpórką. Poprzednia podpórka, przy silnym wietrze złamała się, ciągnać  za sobą do ziemi pnącze. Na szczęście konary są wiotkie i teraz z silną podpórką mają się, jak widać, wspaniale.





 Biel jest bardziej kontrastowa w gąszczu igieł. 

Fotka z internetu

( ta kratka to wina rozdzielczości,
 czego nie potrafię zlikwidować, sorry)

No cóż. Może etykiety w centrum ogrodniczym pomylono. Może ta druga będzie w przyszłym już roku np. biała. Na tle czerwonych róż rosnących przy ogrodzeniu też prezentowałaby się fantastycznie, pod warunkiem, że byłaby biała.



Nie spodziewam się jeszcze w tym roku wielkiego wysypu kwiatów, poniewaz dopiero doczytałam się, że ostatnie cięcia glicynii nalezy dokonywać w lipcu, aby nie zakłócić zawiązywania się pąków. I tu czyniliśmy permanentnie błędy, hamując ekspansywność pnącza. Obok rosną śliwa i czereśnia, co glicynii nie przeszkadza, natomiast im (drzewkom) oraz mojemu mężowi... bardzo 😀


Anna Achmatowa
Tłumaczenie:Leopold Lewin

***

Kiedy księżyc spoczywa — kęs czardżujskiej dyni —
Na skraju okna. Duszność wchodzi między ściany.
Gdy zatrzaśnięte drzwi i dom zaczarowany


Lekkozwiewną gałązką błękitnej glicynii.
I z chłodną wodą stoi z gliny filiżanka,
I czysty śnieg ręcznika, i świeczka woskowa,
Wszystko jak dla obrzędu. Tylko bez ustanku
Wydaje łoskot cisza...

Ze strasznej czarności
Rembrandtowskich kątów
Skłębi się nagle coś i tamże wnet się schowa.
Lecz nie zadrżę, nie zlęknę się, nie powiem słowa.

Tutaj samotność moja pochwyciła mnie w sieci.
Czarny kot gospodyni patrzy okiem stuleci.
I mój sobowtór w lustrze nie udzieli pomocy.
Tak słodko będę spała. Dobranoc, moja nocy!

 by Jessica Jenney

Kwiat glicynii kwitnie w długich kiściach w gąszczu splątanych gałęzi pnącza. Subtelna i wyrafinowana, pochodzi z Chin, a jej kwiaty mają błękitno-liliową barwę, niekiedy z odcieniem różu lub bieli.

( ta kratka to wina rozdzielczości,
 czego nie potrafie zlikwidować, sorry)

Występują także w innych barwach



Czasem złotokap mylimy z glicynią, ale to dwa różne gatunki . Glicynia to pnacze, a złotokap - krzew, chociaż ja mam ukształtowany złotokap na drzewko i rokrocznie jest coraz wyższe. 


Dzisiaj "zaczątek" kwietny złotokapu jest jeszcze w takim stanie:


Ale niebawem będzie tak:


Wracając do glicynii, to pnącze swą nazwę zawdzięcza lepkiej substancji znajdującej się w pędach, która ma słodki smak. Glicynia, po grecku glukus, czyli „słodki, po-cukrzony" - słowo to dało początek takim wyrazom jak glukoza, czy gliceryna.
Skoro nazwa glicynii wiąże się z cukrem i słodyczą, nic dziwnego, że kwiat ten symbolizuje czułość. Jednak w Chinach, skąd on został przywieziony do Europy w XVIII wieku, tradycyjnie wiązano go z cierpliwością, być może dlatego, że trzeba czekać pięć lat, nim pierwszy raz zakwitnie. Możliwe jednak, że czułość wymaga cierpliwości albo cierpliwość uczy czułości... W dowód jednego i drugiego w Chinach obdarowywuje się tym kwiatem  między 19 a 25 lutego. „Cierpliwości" - prosi się osobę, której wręcza się taki bukiet lub wyznaje się jej, że wzbudza  czułość obdarowujacego.
(źródło: Język kwiatów - Glicynia - ezoTop.pl)




Wisteria autorstwa Alberta Watsona, 1985


Noemi - Glicine (Official Video - Sanremo 2021)




(...)Wciąż pamiętam jak tamtej nocy oglądaliśmy,
Jak znikają kolejki statków z plaży.
Widzisz, że jestem tutaj i drżę.
Mów, mów, mów, mów do mnie.
Ale może po prostu wzięłam to wszystko za pewnik i
I powtarzam sobie, że głupotą jest nie umieć udawać.
W środku kocham cię, a na zewnątrz drżę,
Jak glicynia w nocy (...)

by  Sieriej Tutunov

 by Beth Akerman

 Willa w Grenadzie w Hiszpanii 




 W Japonii w ogrodach Kawachi Fuji Garden w Kitakyushu został utworzony tunel z pnącza glicynii. Poza girlandami kwiatów, towarzyszy im słodki zapach. Najlepszy czas na odwiedziny ogrodu przypada od końca kwietnia do połowy maja.




Glicynia, inaczej Wisteria – w stanie dzikim występuje m.in. w Japonii i USA. Przypomina drzewo, ale w rzeczywistości jest rośliną pnącą z rodziny bobowatych. Jeden z najbardziej znanych okazów znajduje się w parku Ashikaga w Japonii. Podpierana jest specjalnymi palami. Ma 150 lat i jest uznawany za najstarszą roślinę tego gatunku w całym kraju. Choć zajmuje powierzchnię blisko 2 tys. m², to i tak jest o ponad połowę mniejsza od tej największej na świecie. Rekordzistka rośnie w Sierra Madre w Kalifornii. Zajmuje powierzchnię blisko 4 tys. m², czyli odpowiadającą ponad połowie boiska piłkarskiego. Jej wagę szacuje się na około 259 ton. To mniej więcej tyle samo, ile waży 5 załadowanych po brzegi tirów.

Glicynia Giant wisteria w Ashikaga Flower Park (29-04-2018) 
Źródło:http2dox.plglicynia-wisteria


This Wistaria Vine in Sierra Madre is the Largest Blossoming Plant in the World











Glicynia rekordzistka rośnie w Sierra Madre w Kalifornii. Zajmuje powierzchnię blisko 4 tys. m², czyli odpowiadającą ponad połowie boiska piłkarskiego. Jej wagę szacuje się na około 259 ton. To mniej więcej tyle samo, ile waży 5 załadowanych po brzegi tirów.




KAŻDEJ WIOSNY w cieniu spieczonych gór południowej Kalifornii pojawia SIĘ ZAPIERAJĄCY DECH W PIERSIACH PAS fioletu . Ta spektakularna, kolorowa ekspozycja jest zasługą pięknych kwiatów, które tryskają z gałęzi jednej wyjątkowej winorośli.

Ta urocza „Lawendowa Dama”, jak ją niektórzy nazywają, jest największą rośliną kwitnącą na świecie. Każdej wiosny z splątanych gałęzi wyrasta ponad milion wspaniałych fioletowych kwiatów. Jego nasiona pierwotnie pochodziły z Chin  i dwóch właścicieli domów zasadziło je w 1894 roku, aby uczcić nowy dom.

W smutnym zrządzeniu losu wistaria (ta konkretna roślina jest określana raczej  jako „wistaria” niż „wisteria” ) w końcu urosła tak wielka, że ​​zniszczyła dom, który został zasadzony na cześć. Zajmuje teraz oszałamiającą powierzchnię jednego akra.

Chociaż Księga Rekordów Guinnessa wymienia winorośl jako największą kwitnącą roślinę na świecie, masywny okaz jest dziwnie trudny do zauważenia. Ponieważ znajduje się na terenie prywatnym, publiczność może odwiedzać behemota tylko raz w roku podczas corocznego Festiwalu Wistaria. Tego dnia całe miasto (plus miłośnicy roślin) gromadzą się, aby uczcić tę lokalną celebrytę.

Warto poczekać. Bycie świadkiem tego rzadkiego botanicznego klejnotu to prawdziwa uczta. Możliwość chodzenia pod rozłożystym baldachimem z delikatnych fioletowych kwiatów to magiczne doświadczenie. Nic dziwnego, że jest uważany za jeden z siedmiu ogrodniczych cudów świata. (źródło: https://www.atlasobscura.com/places/sierra-madre-wistaria-vine)

P.S
24 maja 2020

Hurrrrra!!!!
Glicynia jest jednak biała 😀
Po przekazaniu informacji rodzinie, że jest to roślina trująca i należy pilnować dzieci, aby nie dotykały kwiatów i ich nie zrywały, krzew jest zagrożony. Są chęci rodziny, aby glicynię... wyciąć... O zgrozo!!!
 Ostatnio wnuczek jeszcze dobrze nie chodzący, na czworakach podpełznął do krzewu cytrynowego rododendrona i poobrywał wszystkie wielkie cudne kwiaty.