Mówi się, że życie kobiety przelatuje jej przez ręce. I ja, Toffi, muszę to potwierdzić!
Przez dłonie mojej Pani przewija/ło się wszystko: książki, albumy, garnki, instrumenty muzyczne, batuta ( pałeczka do dyrygowania), pędzle do malowania obrazów, płyty muzyczne, telefony, wcześniej - jakieś pieluchy (nie zawsze pachnące fiołkami), bardzo często paciorki różańca, którym towarzyszy ten cichy, kojący szept. Można powiedzieć, że Pani przepuszcza przez ręce „mydło i powidło”, zupełnie jak posty na swoim blogu.
Ale mnie, jako strategicznego obserwatora, maltańczyka, zawsze nurtuje jedno: Małe Torebki.
Wiecie, jeśli Pani trzyma w jednej ręce smycz, na której mnie dumnie prowadzi, to tę małą torebkę przewiesza przez ramię. Co tam może być? Nie licząc smaczków i tych foliowych woreczków na moje... „wiadome potrzeby”, tam musi być jakaś magia!
Wczoraj Pani wyciągnęła z szafy czarne cudo. Wygląda jak wąż, ale na moje oko to musiałby być co najmniej boa, żeby starczyło go na taką torebeczkę. Udało mi się podejrzeć logo w środku: Pink Panther.
![]() |
| Foto: Teresa Czajkowska Wygenerowane przez Grok |
![]() |
| Foto - Teresa Czajkowska |
I tu moje psie serce zabiło mocniej...
Różowa Pantera? I ona coś dźwiga! Widzę to wyraźnie: ogromna, biała kość! Ślinka mi pociekła na dywan, bo taka kość starczyłaby mi na tydzień ucztowania.
Pani mówi, że to pamiątka z wojaży w 2000r. po Florydzie, prezent od mieszkającej tam kuzynki, a sama torebka pochodzi z Cypru i ma ponad 50 lat!
Pomyślałam, że gdybym ją 'opchnęła' na czarnym rynku, to miałabym dużo kasy na takie kości. Szkoda marzyć. Ona ma byle jaką wartość wymienną - około siedemdziesiąt do ponad sto złotych. Nie warto. Za kradzież hycel wsadziłby mnie na parę lat za kraty. Jednak myślę, że moja Pani , a także Pan nie zgłosiliby tej kradzieży. Przecież mnie lubią. A zresztą, jak mogłabym się im odpłacić w ten sposób za przyjaźń , którą mi ofiarowali.
Wracając jednak do kości Różowej Pantery, to słuchajcie: skoro ta kość ma pół wieku, to dla nas, piesków, żaden problem. My „konserwujemy” jedzenie w ogródkach, więc taka 50-letnia zdobycz to prawdziwy rarytas!
![]() |
| Projekt - Teresa Czajkowska Wykonanie: Grok |
Już miałam wizję, jak Pantera przynosi mi tę kość, licząc na dozgonną przyjaźń między nami, ale Pani mnie zbudziła... okazało się, że to tylko logo, a sandałki do kompletu już dawno „pomaszerowały” do krainy zużytych butów, choć Pani wciąż wspomina, jakie były wygodne.
Choć muszę Wam wyznać jedno – ta cała „wężowa skórka” to dla psa kompletne nieporozumienie. Wygląda luksusowo, błyszczy się pod światło, ale spróbujcie to polizać... No cóż, smakuje jak emerytowany pasek od spodni, a nie jak soczysty boa dusiciel, na którego liczyłam!
Moja Pani mówi, że to styl i klasa, a ja myślę, że to po prostu sprytny kamuflaż dla tych wszystkich skarbów, które tam chowa. Bo umówmy się – gdyby w tej torebce naprawdę była kość, to te 50 lat tradycji nie powstrzymałoby mnie przed małym, konspiracyjnym „przeglądem zawartości"
Zastanawiam się tylko, skąd panowie wiedzą tyle o tych naszych skórzanych skarbcach? Pewnie za zgodą Pań szukają tam kluczyków do auta, a potem... piszą o tym piosenki! Jak ten Pan Andrzej Sikorowski z grupy „Pod Budą”.
![]() |
| Projekt: Teresa Czajkowska Wykonanie: Grok |
Śpiewa tak sentymentalnie, że aż chce się położyć pyszczek na łapach i słuchać.
Damska torebka
Torebka kobiety
Tajemnica, której wciąż
Nie mogę zgłębić
To jest coś jakby warkocz u komety
Do ramienia przywiązany księżyc
W torebce kobiety
Klucz do domu, tramwajowe są bilety
Kłębek planów gotowych do snucia
Papierosy albo guma do żucia
Portmonetka z maleńkim kasztanem
Jakiś kwit, zapomniany na amen
Dwie pigułki przeciwko migrenie
W buteleczce perfumy "Marzenie"
Torebka kobiety
Pozostanie dla mnie zawsze tajemnicą
To jest coś jakby warkocz u komety
Która właśnie przelatuje nad ulicą
W kobiecej torebce
Jest długopis i pomięte są przylepce
Czyjś telefon pisany w pośpiechu
I pomadka czerwona od grzechu
Jest chusteczka, bo czasem się płacze
List donikąd, bo zgubił się znaczek
I maskotka od kogoś na szczęście
A mnie tak przeczucie szepce
Że czasami w tej torebce
Gdzieś tam na dnie jest schowane
Moje zdjęcie
<><><><><><>
A Wy? Macie w swoich torebkach jakieś „kości”, na które komuś cieknie ślinka? ⚓🐾👜
<><><><><>
⚓️ Moja blogowa flotylla – wybierz swój pokład:🧼
Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z grawitacją kanapy (oraz eklerki!)
✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania, modlitwa i rozmowy z Archaniołami.
🎨 Oko na obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, filozofia i niekonwencjonalne spojrzenie na płótno.
⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „samotny biały żagiel”, czyli rymowana kraina dla dzieci i tych, którzy z bajek nigdy nie wyrośli.



