Translate

sobota, 14 kwietnia 2018

PO ODPOCZYNKU

   Dzisiaj praca wre w ogrodzie. Koszenie trawy, wzruszanie gleby, pielenie. Nie ja.... to wnuczek, nadzorowany przez swojego tatę, na razie rwie się do pracy. 


Mój mąż odpoczywa, chociaż myślę, że wystarczająco odpoczął  sobie przecież w święta. 


   Nie tak, jak w satyrze Mariana Załuckiego "Odpocznę sobie", wygłoszonej onegdaj w "Podwieczorku przy mikrofonie". Mąż za kilka dni  wyjeżdża do sanatorium. Tam odpocznie sobie. Ja wciąż rekonwalenscentka... doglądam ....pańskim okiem, czy prace  wykonuje wg zlecenia :-)


"Tak . Alleluja!
Decyzja powzięta:
odpocznę sobie przez te święta!
Za wszystkie trudy
codzienne i mroczne
fizycznie, psychicznie
nareszcie odpocznę…

Od rana już:
wanna,
potem gimnastyka poranna
i marsz do Wawra w strony obie
(a maszerując się skacze i kuca),
żeby dotlenić sobie płuca…
Dotlenię sobie!

Potem śniadanko:
dzieci, wnuczęta
jedno się drze, a drugie się pęta…
Odpocznę sobie
jak święta, to święta!

Potem przyjęcie małe zrobię:
Glińscy, Lipińscy, Ciupskie obie…
Ja na Ciupskie mam fobię
one mnie na wątrobie
odpoczniemy sobie…

Potem zaprosi ciotka mnie, 
bo u niej pyszności schab i indyk

To nie  półmisek ciotki, to z Restauracji Okrasa - KACZKA na modrej kapuścieaj

po prostu w gębie siódme niebo!
Siódme niebo  bez windy.
Zabiorę kwiatów więc naręcze
odpocznę sobie…
Na półpiętrze.

A wieczór u Stasiów
jak rokrocznie.
I znowu trochę się odpocznie.
Po domowemu: swojska dzicz
paru aktorów, parę kobiet…
Wóda, wódeczka, wódzia, brydż…
Odpocznę sobie!


Nad ranem mała irredenta,
ktoś zechce tańczyć , przecież święta.

A więc charlestony, paso doble,
kujawiak, polka, twisty skoczne…





Uwziąłem się…
Odpocznę sobie!
Ducha wyzionę  a odpocznę!"