Translate

sobota, 2 maja 2026

KTO TO MÓWI?

 

 Fotografia autentyczna, przedstawia moją Mamę, siostrę Basię i mnie (Teresę) w wiadomym miejscu 😀
Teraz, gdy moja ukochana Mamusia już odeszła a siostra jest w takim stanie chorobowym, że trudno wspominać z nią dawne chwile - ten post nabiera szczególnego dla mnie znaczenia.
   Dlatego ten dziwny, wydawałoby się niektórym post - poświęcam Tym drogim memu sercu osobom w dniu imienin mojej Mamy.

<><><><><>

Hej, Basieńko…To ja. Dziwisz się, że słyszysz głos dziecka ?


   To ja, Twoja siostrzyczka, która jeszcze siedzi wygodnie w brzuszku mamusi i słucha, jak świat na zewnątrz brzmi trochę inaczej niż tutaj.

   Już od miesiąca słyszę, jak mamusia powtarza Twoje imię: „Basieńka… Basieńka, chodź tu do mnie”. Brzmi tak ładnie. Ja też chciałabym mieć już imię, ale na razie jestem tylko „tą piłeczką”, która rośnie.

Tylko wiesz co?
Mogłabyś trochę mniej wierzgać tymi swoimi nóżkami?
Serio!
Za każdym razem, jak się cieszycie z mamusią, to mi walisz prosto w nos albo w oko. Jeszcze mi tu siniaka zrobisz, zanim się urodzę!
Jak wyjdę, to będziemy kwita – zobaczysz.

Mamusia nadal nie wie, czy będę chłopczykiem, czy dziewczynką. Ona myśli, że to tajemnica. Ale ja już wiem. I bardzo się cieszę, że będę miała starszą siostrę. Wyobrażam sobie, jak będziemy razem biegać po tym ogródku, w którym teraz stoicie. Ty będziesz mi pokazywać, gdzie rosną najlepsze kwiatki, a ja będę się za Tobą wszędzie ciągnąć.

Patrzę na mamusię w tej sukience w groszki… Wiecie, że ona w niej wygląda naprawdę pięknie? Te białe kropki są takie wesołe. Ciekawe, czy ta sukienka jeszcze wytrzyma do końca lata. Bo ja tu rosnę całkiem szybko i czasem mamusia mówi, że czuje się jak balonik. Ale nic nie mówi głośno – tylko się uśmiecha. Jest dzielna.

Basieńko, wiem, że mamusi jest teraz ciężko. Czasem płaczesz, a ona też jest zmęczona noszeniem, bieganiem i krzątaniem się w domu. Wiem też, że za kilka tygodni mamusia będzie musiała trochę mniej Cię nosić na rękach – będzie się bała o mnie. Nie gniewaj się na nią za to, dobrze? To nie dlatego, że Cię mniej kocha. Po prostu ja tu sobie wygodnie leżę i zajmuję coraz więcej miejsca.

Ale obiecuję Ci coś ważnego: jak już wyjdę i trochę podrosnę, to wszystko Ci wynagrodzę. Będę Ci pożyczać swoje lalki (nawet te najładniejsze), będę trzymać za rękę, kiedy będzie ciemno, i nigdy nie powiem mamusi, jak schowasz cukierki pod poduszką. A jak będziesz chciała, to nawet pozwolę Ci się czasem mną opiekować – choć pewnie i tak będziesz starsza i będziesz mi rozkazywać.

Czekam na Ciebie… właściwie to czekam, aż Ty będziesz mogła mnie zobaczyć i potrzymać za rączkę. Jeszcze tylko kilka miesięcy. Wytrzymamy obie, prawda?
   Twoja siostrzyczka, która jeszcze nie ma imienia,
ale już Cię strasznie kocha.
 Do zobaczenia 💗

<>><><><><>

⚓ Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z grawitacją kanapy. tutaj

✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj
A teraz niespodzianka - mój dotąd anonimowy blog, zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki - wypuszczam z małego akwenu na wody oceanu. Oto on - "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj