Translate

niedziela, 10 maja 2026

MODELKA NA DIECIE "WACIKOWEJ", CZYLI TOFFI PODBIJA WYBIEGI ( I STOŁY)



     W naszej blogowej flotylli zawrzało. 
Od trzech dni miseczki Toffi stały pełne, a nasza „Mistrzyni Negocjacji” patrzyła na karmę z taką pogardą, jakby to był stary suchar, a nie posiłek premium.

Z mężem wymienialiśmy podejrzliwe spojrzenia.
– Podkarmiasz ją pod stołem? – pytałam z ukosa.
– Ja? To ty pewnie przemycasz jej kąski! – odbijał piłeczkę.
A tymczasem na spacerach „urobek” w woreczkach stawał się niepokojąco lekki i... zwiewny. Coś tu nie grało.

Śledztwo na szczycie (stołu)
Prawda wyszła na jaw, gdy nakryłam naszą damę na gorącym uczynku. Otóż Toffi opracowała system godny komandosa: skok na krzesło, desant na stół i strategiczne przejęcie serwetnika. Z eleganckiego serwetnika nęcił ją biały listek papieru. Lekki chwyt pyszczkiem, szybki odwrót pod ławę i... konsumpcja.

– CO TY TOFFI NAROBIŁAŚ?! – zawołałam.



A ona? Spojrzała mi prosto w serce z miną:
„Przecież widzisz,  że spożywam. To jest lifestyle!”

Kiedy była maleńka wchodziła między skrzyżowane bale nóg stołu i tam często zasypiała, chociaż łóżeczko stało
obok.


Teraz bardziej ją interesuje z pewnych względów ... blat stołu.


Kariera przez żołądek do... aparatu
Szybko połączyliśmy fakty. Chodzą słuchy, że modelki przed pokazami jedzą waciki kosmetyczne nasączone sokiem, żeby oszukać głód i utrzymać talię osy. Nasza Toffi, słysząc od starszej córki, że ma zadatki na fotomodelkę, wzięła to sobie zbyt głęboko do... żołądka! Zaczęła od serwetek, przeszła do wacików kosmetycznych wygrzebanych z kosza. Ekstremalna dieta „zero kalorii, dużo celulozy”.
Całe szczęście, że „rozgryźliśmy” tę jej karierę, zanim jej żołądek zamienił się w papiernię.

Modelka wysokiego ryzyka
I żeby ona chociaż szanowała swój wizerunek! Córka robi jej sesje, groomer strzyże i pachnie ją najdroższymi szamponami, a ta nasza „top modelka”, ledwo poczuje grunt pod łapami na spacerze, od razu wykonuje popisowy numer: efektowny rzut na plecy w najbardziej aromatyczny (czyt.: śmierdzący) materiał, jaki znajdzie w trawie.
Najwyraźniej Toffi wyznaje zasadę: „Na wybiegu (stołowym) elegancja, ale w terenie... pełna natura!”.

Uważajcie na swoje serwetniki. Nigdy nie wiecie, czy w Waszym domu nie rośnie kolejna psia konkurencja dla Naomi Campbell!