Translate

piątek, 4 września 2026

"WIRTUOZOWSKA" GRA JEDNYM PALCEM I SZAL BOA


Zakup luksusowego fortepianu marki Erard oraz sobolowego boa przez żonę poety, Celinę z Szymanowskich, wywołał w środowisku polskiej emigracji spore poruszenie.

Ale przecież trzeba było utrzymywać prestiż (nad stan). Dom Mickiewiczów w Paryżu rzadko opływał w dostatki, a poeta stale zmagał się z problemami finansowymi, utrzymując rodzinę m.in. z pensji profesora w Collège de France.

Czy dziedzictwo matki Celiny miał jakiś wpływ na jej sposób życia? 
Celina była córką Marii Szymanowskiej – jednej z pierwszych europejskich wirtuozek fortepianu. Zakup Erarda (najwyższej wówczas półki wśród instrumentów) był próbą podtrzymania salonowych tradycji i statusu społecznego, na który rodzina nie zawsze mogła sobie pozwolić.

Sobolowe boa.. Tak... na takie ekstrawagancje pozwalała sobie Celina. Wybór tak drogiego elementu garderoby obok potężnego instrumentu idealnie pokazywał pęd Celiny do luksusu, co Rymkiewicz opisuje z właściwym sobie, ironicznym zacięciem detektywistycznym.

 A teraz wezmę "na tapetę"  muzyczny (anty)talent wieszcza.

Ilustracja stworzona przez AI na zlecenie T.Cz.

Choć Mickiewicz przeszedł do historii jako autor niezwykle rytmicznych, wręcz śpiewnych wierszy, jego praktyczne umiejętności muzyczne były – delikatnie mówiąc – znikome.

Grał jednym palcem. Jak celnie zauważa Rymkiewicz, potęga twórcza Mickiewicza nie przekładała się na sprawność manualną przy klawiaturze. Fortepian służył mu raczej do wybijania prostego rytmu niż do realnej gry. Poeta chętnie nucił i śpiewał, jednak natura nie obdarzyła go czystym, głębokim głosem. Współcześni zapamiętali jego wokalne popisy jako dość wysokie i drażniące ucho. No cóż, piskliwy śpiew trudno wytrzymać słuchaczowi.

Adam to prawdziwy geniusz improwizacji: 

Paradoks polegał na tym, że Mickiewicz potrafił improwizować genialne poematy na żywo, często przy akompaniamencie muzycznym (grał mu m.in. Fryderyk Chopin czy celująca w tym Celina). Muzyka słowna wieszcza zachwycała, podczas gdy jego własny śpiew wywoływał uśmiech politowania.

Ilustracja stworzona przez AI na zlecenie T.Cz.