Translate

niedziela, 30 maja 2021

ZACHOWAĆ KOLEJNOŚĆ

Nie znoszę chaosu.

Nie jestem w tym odosobniona.

Autor pewnego cyklu obrazów - Saturno Buttò, specjalnie w lewym dolnym rogu ponumerował odpowiednio każdy obraz, aby nie pomylić kolejności. Jest ona w oglądzie tej serii istotna. Tematyką obrazów jest degustacja wina. To Camila, jako zawodowiec, wie, jakie czynności należy wykonać i w jakiej kolejności, aby profesjonalnie ocenić wino. Degustacja wina to proces, który składa się z trzech podstawowych elementów: oceny wizualnej, aromatycznej i smakowej wina. Laik w tej dziedzinie, wg artysty malarza, mógłby kolejność pomylić. I miał rację. Ja w pierwszym zetknięciu się z tym cyklem obrazów przestawiłem w jednym przypadku kolejność. Dopiero później zwróciłam na informację zapisaną czerwona farbą, która pierwszym razem wzięłam za sygnaturkę, nie starając się nawet odczytać.

  Wine Tasting - Camilla, 2015 

 





JAK DEGUSTOWAĆ WINO? - YouTube

Doszłam do wniosku, ze numerowanie dzieł sztuki ma jakieś znaczenie. Jednak biorąc za przykład sztukę filmową, często kontynuuje się wątek z jednego filmu, w następnym, widząc, że popularność przewyższa stopień przewidywany wcześniej. Nie jestem zagorzałą fanką filmów typu Gwiezdne wojny, ale jako kobieta lubię charakteryzację grających tam kobiet w nawiązaniu do sztuki fryzjerskiej, jaka pokazana jest w odległej galaktyce.

Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith

Padme Amidala

Tylko, czy dlatego warto zapamietać, że np. te kadry pochodzą z III epizodu?

 A tu, w tym universum, to już numeracja sięgnęła pod 10-tkę. Wiem o 9-tej, ze powstala, ale wstyd się przyznać, że nie wiem, czy to ostatnia. Zajrzałam zatem na pewna stronę  (https://geex.x-kom.pl/lifestyle/) , gdzie dowiedziałam się, w jakiej kolejności należałoby je oglądać.


„Gwiezdne wojny” – kolejność właściwa jaka jest?

Wydawać by się mogło, że filmy, które posiadają w swoich tytułach numery, dość łatwo uporządkować i oglądać je w kolejności od pierwszego do ostatniego. Proste, prawda? Niby tak, ale nie do końca…

Nawet mniej zaznajomione z universum Star Wars osoby kojarzą zapewne, że George Lucas zaczął od epizodów IV, V i VI. Epizody I, II, III powstały później, tworząc tzw. Trylogię Prequeli. Wreszcie – po przejęciu franczyzy przez Disney’a – nakręcono epizody VII, VIII i IX. Do tego dochodzą też spin-offy głównej serii: Łotr 1 oraz Han Solo. W jakiej wobec tego kolejności oglądać Gwiezdne wojny?

Kolejność ukazywania się filmów

Chcąc zachować porządek, w którym kolejne części Sagi trafiały do kin, należałoby je oglądać w następującej kolejności:

Epizod IV: Nowa nadzieja (1977)
Epizod V: Imperium kontratakuje (1980)
Epizod VI: Powrót Jedi (1983)
Epizod I: Mroczne widmo (1999)
Epizod II: Atak klonów (2002)
Epizod III: Zemsta Sithów (2005)
Epizod VII: Przebudzenie Mocy (2015)
Epizod VIII: Ostatni Jedi (2017)
Epizod IX: Skywalker. Odrodzenie (2019

Kolejność wydarzeń

Jeśli jednak chcesz oglądać „Gwiezdne wojny” zgodnie z porządkiem wyznaczonym przez rozgrywające się w nich wydarzenia, to odpowiednia kolejność wygląda tak:

Epizod I: Mroczne widmo
Epizod II: Atak klonów
Epizod III: Zemsta Sithów
Epizod IV: Nowa nadzieja
Epizod V: Imperium kontratakuje
Epizod VI: Powrót Jedi
Epizod VII: Przebudzenie Mocy
Epizod VIII: Ostatni Jedi
Epizod IX: Skywalker. Odrodzenie

To był przykład numeracji dzieł w sztuce filmowej, ale jest to jeden z wielu sposobów systematyzowania dzieł artystycznych.
Mnie w młodości wkurzały zapowiedzi prezentowanych utworów muzycznych, jako opus "któreś tam z rzędu..." Uważałam wtedy, nie znając jeszcze łaciny - czyli przed I klasą licealną, że właściwe byłoby opus  np. "piąty", a nie "piąte", dopóki nie dowiedziałam się, że to słowo "opus"  oznacza po łacinie "dzieło", rodz. nijaki.
Widząc ten gif poniżej nie zapytamy, który to opus  jest grany, ale które.. opus...
 Własciwie to wszystko mi jedno, bo i tak nie słyszę tego geniusza.

Portret Giovanniego Paisiello
by Elisabeth Louise Vigée Le Brun
Animacja: Michele Giammaria

Portret Giovanniego Paisiello
by Elisabeth Louise Vigée Le Brun


A geniuszem tym jest Giovanni Paisiello. Jego ogromny dorobek muzyczny liczy  około 94 dzieł . Jak ich nie było ponumerować! Wśród nich nie można zapomnieć o „Cyruliku sewilskim” , źródle inspiracji dla „Wesela Figara” Mozarta , który odniósł ogromny sukces w całej Europie, ale który został następnie przyćmiony przez późniejszą metamorfozę Rossiniego. Ten gif został stworzony przez mojego przyjaciela z Taranto, miasta w którym ten geniusz muzyczny XVIII w. się urodził. Mieszkańcy Taranto są dumni ze swego rodaka.

Przez tę systematykę "opisową" przedstawiony jest najczęściej cały dorobek muzyczny czy literacki twórców. Czasem wśród tych zwykłych "opusów" jest wskazany "opus magnum" (łac. „wielkie dzieło”) – fraza ta oznacza najwybitniejsze, najbardziej znaczące dzieło w dorobku artysty.

Takie swoje opus magnum wymyślił dla siebie Aleksander Dumas, autor m.in. "Hrabiego  Monte Christo" i "Trzech Muszkieterów"

Historyczne powieści Dumasa, przedstawiające zawadiackich muszkieterów i arystokratyczne skandale, przyniosły mu trwałą sławę. Miał jednak nadzieję, że  jego  "Wielki Słownik Kulinarny" liczący 1150 stron, będzie miał wartość historyczną, będąc jednocześnie   arcydziełem, ukoronowaniem  literackiego dorobku. 

Zdjęcie Dumasa z 1855 roku,
by  Gasparda-Félixa Tournachona

W zwrocie godnym poezji, dzieło   tego dziewiętnastowiecznego literackiego indywidualisty,   jak  "łabędzi śpiew" jest dziś pomijane.

Ilustracja - Aleksander Dumas w karykaturze:
Cham ( Amédée de Noé), „Nouvelle bouillabase dramatique par M. Dumas père”
litografia opublikowana w dzienniku satyrycznym „Le Charivari” (1858)


Niestety, nigdy nie widział opublikowanego tego swojego wymarzonego dzieła, który miał być opus magnum.  Ulubiony projekt pisarza, który nazwał „poduszką jego starości”, został wydany pośmiertnie w 1873 roku, trzy lata po jego śmierci.

Częstą praktyką w poezji jest nie nadawanie tytułu utworowi, ale zaczyna się on od incipit, czyli od pierwszych słów wiersza. Wówczas nadanie numeru takiemu utworowi ułatwia systematykę twórczości danego poety.
 W literaturze za przykład mogę podać chociażby numerowanie wcześniej niezliczonych pieśni  Kochanowskiego - Jana Kochanowskiego ( coś Bondem, Jamesem Bondem trąciłam, bo i on już w tylu seriach wystąpił, że powinien , jak Gwiezdne Wojny, być ponumerowany).
Czy pamiętacie we właściwej kolejności filmy o Agencie 007 i aktorów w nich występujących?

Portret Giovanniego Paisiello
by Elisabeth Louise Vigée Le Brun

- 007 Quantum of Solace (Reżyseria: Marc Forster; Obsada: Daniel Craig, Olga Kurylenko, Mathieu Amalric, Judi Dench, Giancarlo Giannini, Gemma Arterton, Jeffrey Wright | Rok produkcji: 2008)
 
- Casino Royale (Reżyseria: Martin Campbell; Obsada: Daniel Craig, Eva Green, Mads Mikkelsen, Judi Dench, Jeffrey Wright | Rok produkcji: 2006)

Śmierć nadejdzie jutro (Reżyseria: Lee Tamahori; Obsada: Pierce Brosnan, Halle Berry, Toby Stephens, Rosamund Pike, Rick Yune, John Cleese, Judi Dench | Rok produkcji: 2002)

- Świat to za mało (Reżyseria: Michael Apted; Obsada: Pierce Brosnan, Sophie Marceau, Robert, Carlyle, Denise Richards, Judi Dench, John Cleese | Rok produkcji: 1999)

- Jutro nie umiera nigdy (Reżyseria: Roger Spottiswoode; Obsada: Pierce Brosnan, Johnathan Pryce, Michelle Yeoh, Teri Hatcher, Ricky Jay, Götz Otto, Joe Don Baker, Judi Dench | Rok produkcji: 1997)

- GoldenEye (Reżyseria: Martin Campbell; Obsada: Pierce Brosnan, Sean Bean, Izabella Scorupco, Famke Janssen, Joe Don Baker, Judi Dench | Rok produkcji: 1995)

- Licencja na zabijanie (Reżyseria: John Glen; Obsada: Timothy Dalton, Carey Lowell, Robert Davi, Talisa Soto, Frank McRae, David Hedison | Rok produkcji: 1989)

- W obliczu śmierci (Reżyseria: John Glen; Obsada: Timothy Dalton, Andreas Wisnewski, Art Malik, Caroline Bliss, Desmond Llewelyn, Geoffrey Keen, Jeroen Krabbé, Joe Don Baker | Rok produkcji: 1987)

- Zabójczy widok (Reżyseria: John Glen; Obsada: Roger Moore, Christopher Walken, Tanya Roberts, Grace Jones, Patrick Macnee, Patrick Buchau, Desmond Llewelyn, Lois Maxwell | Rok produkcji: 1985)

- Nigdy nie mów nigdy (Reżyseria: Irvin Kershner; Obsada: Sean Connery, Klaus Maria Brandauer, Max von Sydow, Barbara Carrera, Kim Basinger, Rowan Atkinson | Rok produkcji: 1983)

- Ośmiorniczka (Reżyseria: John Glen; Obsada: Roger Moore, Maud Adams, Louis Jourdan, Kristina Wayborn, Kabir Bedi, Steven Berkoff | Rok produkcji: 1983)

- Tylko dla twoich oczu (Reżyseria: John Glen; Obsada: Roger Moore, Carole Bouquet, Chaim Topol, Julian Glover, Lynn-Holly Johnson, Cassandra Harris | Rok produkcji: 1981)

- Moonraker (Reżyseria: Lewis Gilbert; Obsada: Roger Moore, Lois Chiles, Michael Lonsdale, Richard Kiel, Corinne Cléry, Bernard Lee, Geoffrey Keen | Rok produkcji: 1979)

- Szpieg, który mnie kochał (Reżyseria: Lewis Gilbert; Obsada: Roger Moore, Barbara Bach, Curd Jürgens, Richard Kiel, Caroline Munro, Walter Gotell, Geoffrey Keen | Rok produkcji: 1977)

- Człowiek ze złotym pistoletem (Reżyseria: Guy Hamilton; Obsada: Roger Moore, Christopher Lee, Britt Ekland, Maud Adams, Hervé Villechaize, Clifton James, Richard Loo, Soon-tek Oh | Rok produkcji: 1974)

- Żyj i pozwól umrzeć (Reżyseria: Guy Hamilton; Obsada: Roger Moore, Yaphet Kotto, Jane Seymour, Clifton James, Julius Harris, Geoffrey Holder, David Hedison, Gloria Hendry | Rok produkcji: 1973)

- Diamenty są wieczne (Reżyseria: Guy Hamilton; Obsada: Sean Connery, Jill St. John, Charles Gray, Lana Wood, Bruce Cabot, Jimmy Dean, Lois Maxwell | Rok produkcji: 1971)

- W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości (Reżyseria: Peter R. Hunt; Obsada: George Lazenby, Diana Rigg, Telly Savalas, Gabriele Ferzetti, Ilse Steppat, Lois Maxwell, George Baker, Bernard Lee | Rok produkcji: 1969)

- Żyje się tylko dwa razy (Reżyseria: Lewis Gilbert; Obsada: Sean Connery, Akiko Wakizashi, Mie Hama, Teru Shimada, Karin Dor, Donald Pleasence, Bernard Lee a Lois Maxwell | Rok produkcji: 1967)

- Casino Royale (Reżyseria: Ken Hughes, John Huston, Joseph McGrath, Robert Parrish, Richard Talmadge, Val Guest; Obsada: David Niven, Peter Sellers, Ursula Andress, Orson Welles, Joanna Pettet, Woody Allen, Deborah Kerr, John Huston, Jean-Paul Belmondo, and Jacqueline Bisset | Rok produkcji: 1967)

- Operacja Piorun (Reżyseria: Terence Young; Obsada: Sean Connery, Claudine Auger, Adolfo Celi, Luciana Paluzzi, Rik Van Nutter, Guy Doleman, Martine Beswick, Molly Peters | Rok produkcji: 1965)

- Goldfinger (Reżyseria: Guy Hamilton; Obsada: Sean Connery, Gert Fröbe, Shirley Eaton, Harold Sakata, Honor Blackman, Tania Mallet, Bernard Lee | Rok produkcji: 1964)

- Pozdrowienia z Rosji (Reżyseria: Terence Young; Obsada: Sean Connery, Daniela Bianchi, Pedro Armendáriz, Lotte Lenya, Robert Shaw, Bernard Lee | Rok produkcji: 1963)
 
- Doktor No (Reżyseria: Terence Young; Obsada: Sean Connery, Ursula Andress, Joseph Wiseman, Jack Lord, Bernard Lee, Anthony Dawson | Rok produkcji: 1962)





W życiu bywa różnie. Nie zawsze da się zachować kolejność , progresywność w swoich dziejach losu. Czasem trzeba się zatrzymać i zacząć od nowa, od zera , a dobrze jest, jeśli coś się da zachować i nie przekreślać wszystkiego. Wystarczy przeanalizować po kolei wszystkie etapy, odrzucić niewłaściwe i budować na tych, które się sprawdziły. Ustalić sobie nowy rozkład jazdy.
W podróży życia, czy tak przyziemnie  - jadąc koleją - musisz pokonać kolejne stacje, aby do celu dotrzeć. Chyba, że wystąpi nieprzewidziany postój w podróży.


 Koleje losu
Danuta Rinn
Józef Prutkowski

Koleje losu mają swój rozkład
Takie stacje minęłam -- wiem
I już nie zadrży z bólu mój głos
Tak jak dawniej -- ni nocą, ni dniem

Kilometr za kilometrem
Noc ciągle inna i dzień
Tylko powraca jak wieczny refren
Twój nierealny cień

Jak mogło to się stać, to co się stało
Przecież wszystkiego było tak mało
Tak mało słońca, kwiatów i cienia
Nie starczy nawet na wspomnienia

Jak mogło to się stać, to co się stało
Pyta z rozpaczą serce, mózg i ciało
To wczoraj zgasło, a jutra brak
Jak to się stać mogło, jak

Nie chcę uwierzyć
W sens gróźb i błagań
Który podróż zakończyć miał
I zamienił nasz ekspres w karawan
Szalonych nadziei i ciał

Sleepingi na klucz zamknięto
Stacje już obce, złe
Jakim zaklęciem czy piosenką
Można zatrzymać cię...




A o występującej kolejności w stacjach Drogi Krzyżowej i następującym później Zmartwychwstaniu Jezusa pisać nie muszę, bo większość Gości ten problem zapewne zna i wie, że wszystkie (14 etapów) musiały się najpierw dokonać, aby Pismo się wypełniło i nastąpiło Zmartwychwstanie.

by Carl Bloch

by Aleksander Ivanov

Ja też muszę jakąs w końcu kolejnosc ustalić.
Blog też ma ponumerowane wpisy. Np. ten wpis, w zależności od tego, kiedy go opublikuję, tj. w jakiej kolejności, znajdzie się prawdopodobnie pod numerem 760 i jest ostatnim przed moim urlopem na jakiś "nieokreślony" czas od blogowania. Należy mi się w końcu jakieś oczyszczenie mózgu i odpoczynek dla oczu. Zamiast wystukiwać palcami po klawiaturze, podam swą babcina rękę mojemu maleńkiemu GLADIATOROWI, chwyci mnie za palec i będziemy stawiać kroczki, bo dopiero to jego początki chodzenia... byleby do przodu... na spacerki... 
A skoro tych postów na moim blogu jest aż 761, to może przez ten czas coś, Moi Kochani Goscie, da się z nich przypomnieć, lub zajrzeć do nich po raz pierwszy? Zapraszam 😀
A tak na marginesie, zastanawiam się, czy wybrałabym spośród tylu postów jakieś swoje opus magnum?

Moi Kochani! 
Mam nadzieję, że pozostawiam Was w zdrowiu i takich pragnę Was powitać po swoim urlopie. Dziękuję za wizyty i komentarze na moim blogu i nie zapominajcie o mnie 😀💓 Przytulam Was do serducha 💓


22 komentarze:

  1. Udanego urlopu Tereso! Asekuruj swojego cudownego Wnusia podczas stawiania jego kroczków :) I niech słońce świeci Wam!
    P.S. A' propos treści posta muszę powiedzieć, że też lubię porządek, zapisywanie i numerowanie :) Nie rejestruję w pamięci dat i kolejności, dlatego lubię blogi, fejsbuki i takie tam, bo w ich przestrzeni mogę odtworzyć coś bardzo łatwo...
    Uściski serdeczne zostawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi fejsbukami i blogami oraz porządkowaniem mam podobnie. Dziękuję za życzenia, będę się stosować do nich i Tobie, Polu, również wszystkiego, co sobie tylko zażyczysz :)

      Usuń
  2. Będę czekać na Twój powrót, życzę milych pierwszych kroczków.
    Serdeczności przesylam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Celu, będę o Tobie pamiętać :) Miło mieć świadomość tego, że jest Ktoś, kto czeka :)

      Usuń
  3. Kolejność w wielu dziedzinach jest ważna,ale kolejne części utworu nie zawsze równie dobre, co pierwsza.
    Odpoczywaj, resetuj umysł, rozpieszczaj ciało!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, postaram się wykorzystać ten czas , jak najlepiej:)
      Czasem faktycznie pierwszy jest najlepszy i twórca "odcina tylko z niego kupony " w dalszym, juz słabszym, okresie działania.

      Usuń
  4. Kochana Tereso, z wielkim zaciekawieniem, wdrożyłam się Twój interesujący post:)
    ..kolejność ma niekiedy ogromne znaczenie, dobrze jest mieć poukładane wszystko, co tego wymaga ;) ..jedynym wyjątkiem, gdy nie przeszkadza mi chaos jest mój własny 'nieład artystyczny', a to dlatego, iż główne skrzypeczki gra u mnie spontaniczność :D
    ..będę ogromnie tęskniła Kochana, ale grzecznie (cierpliwie) poczekam na Twój powrót 💝🌷

    ..życzę Ci fantastycznego urlopu, cudownych pierwszych kroczków z Ukochanym Wnusiem, relaksuj się i raduj szczęścia chwilami 💖🌼🍀

    - ściskam Cię najserdeczniej ❣️ 💛

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie :)AnSo, "nieład artystyczny" to taki wyjątek, na który sobie pozwalam. ale bywa, że i on wyprowadza mnie z równowagi, kiedy czegoś szukam, jak w korcu maku :D
      Dziękuję, Ci, Kochana AnSo, czekaj na mnie, jak ja na Twój powrót z sanatorium :D
      Bądź zdrowa :)

      Usuń
  5. Urlop z własnej woli, a nie taki, że chcesz pisać, ale nie masz czasu, jest wspaniały. Bo naprawdę odczujesz, że masz więcej czasu w dzień i kolejność swoich obowiązków ustawisz z lekkością, dużo więcej zyskując na odpoczynek i może jakieś nowe hobby. Blogowanie jest moim hobby i na razie nie wyobrażam sobie inaczej, ale mam mniej czasu na tę słodką czynność jaką jest pisanie i publikowanie. Ciesz się swoim czasem dla siebie ale nie zapomnij do nas wrócić, czekamy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też moje hobby, to blogowanie, ale za bardzo mnie wciągnęło, zawłaszczają sobie na miejsce, które należy się rodzinie i mnie samej dla zdrowia, nie tylko psychicznego. Muszę dbać szczególnie o wzrok :) Nie wyobrażam sobie, abym miała nie wrócić dla Was i samej siebie:) Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Byłaś tak płodna, że mamy co czytać podczas Twojej nieobecności. Sześć lat opiekuję się Wnukami w ogromnej mierze czasowej, to bardzo wyczerpujące zadanie, więc Ci życzę dużo sił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Basiu :)
      Dzisiaj chyba wszystkie "soki" wyciągnął ze mnie ten najmłodszy piechur :) Muszę nabrać większej kondycji :)

      Usuń
  7. Czyli numerowanie dzieł sztuki ma sens.
    Gratuluję tak dużej ilości postów i czekam na powrót.
    Życzę miłych chwil z Wnukiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Haniu :)
      Swoje posty pamiętam jednak tylko wg tytułów :)
      Pięknych dni czerwcowych i zdrówka :)

      Usuń
  8. Pięknych chwil i prawdziwego wypoczynku Ci życzę.
    I czekam na Twój powrót:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tereniu samych wspaniałych chwil. Lubię Twój Blog i Twoje wiersze dla dzieci. Tyle wiadomości dostarczasz i przy tym zabawy. Słońca :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znoszę chaosu, u mnie wszystko musi być w określonej kolejności. Mam taką przypadłość, że czytam inne blogi od początku do końca, więc i Twoje 761 postów też już przeczytałam. Gratuluję tak licznej ilości wspaniałych postów. Pozdrawiam i życzę udanego wypoczynku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolinko, nie spodziewałam się, że znajdzie się chociaż jedna osoba, która wszystkie posty przeczyta. Jestem pełna podziwu dla Ciebie :) Muszę jednak dodać, że dwa dni temu jeden z postów usunęłam. Czytając go po czasie uznałam, że umieszczony tam satyryczny utwór nie współgrał z powagą tematu. Było jednoczesne sacrum i profanum. Bez tego posta będzie lepiej. Zatem jest już tylko ich 760.
      Pozdrawiam Cię, Karolinko serdecznie:) Miłego weekendu :)

      Usuń
  11. Kochana
    Imponująca liczka Twoich wpisów na blogu- gratuluję🤗💖
    Bardzo lubię Cię odwiedzać, czytać, wzruszać i śmiać się do woli😀
    Pozdrawiam najpiękniej, życząc zdrówka, pogody ducha i uśmiechu na kolejne dobre dni🌞💛🍀🌼😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Kochana Morgano za to, że odwiedzasz mnie i potrafisz czerpać radość z moich postow. Jak wielka liczba ich jest, tak wielka różnorodność w tematyce, stosowania środków do wyrażenia moich emocji. Obawiam się, że Goście moi nigdy nie mogą być pewni, czego mogą się po mnie spodziewać, a nie każdy to lubi. No cóż... jestem nieprzewidywalna :) Niestety nie mogę obiecać, że się poprawię. W moim wieku (a pod koniec roku strzeli mi 75 lat... tak... tak... jestem już wiekowo staruszką)... nie ma czasu na obieranie nowych kursów :)
      Przytulam cieplutko, Kochanie :)
      Dobrej nocy :)

      Usuń