Translate

wtorek, 5 stycznia 2021

POLICZMY WRESZCIE TYCH KRÓLÓW

 W ubiegłym roku zadałam publicznie pytanie:

ILU ICH W KOŃCU BYŁO?

Obraz autorstwa Andrea Mantegra

A czy to takie ważne?
Trzech, sześciu, dwunastu czy...?
Dziwne, że pewnemu politykowi, teraz już nieco mniej aktywnemu, nie rzucono się na pomoc, kiedy pomylił święto Trzech Króli, nazywając Świętem Sześciu Króli. Inny natomiast popisał się znajomością ich imion i wymienił wśród nich Belzebuba. A przecież jeśli tych mędrców było więcej niż trzech, to dlaczego wśród nich nie mógł być i Belzebub (pismo święte zresztą nie wymienia żadnego imienia)?

Może w tym turbanie na głowie gdzieś rożki się kryły?
Czy wszyscy królowie, mędrcy czy magowie to znów tacy święci byli? 
No, może szczodrzy... bo przynieśli dary i to jakie! 
Mirrę, kadzidło i złoto. 


Co niektórzy przypuszczają, że jeśli ich było więcej, niż trzech, to może nieśli (wieźli) te dary na zmianę.

 W każdym razie święty Mateusz za dużo nam nie zdradził na temat tej wizyty. Pisał o "mędrcach ze wschodu".






Nazwa Święta Trzech Króli jest nazwą potoczną, bo tak naprawdę, to chrześcijanie 6 stycznia obchodzą święto Objawienia Pańskiego - czyli  Epifanii tutaj






TGD feat. Kuba Badach, Piotr Cugowski - "Trzej Królowie


Trzej Królowie pod Gwiazdą szli,
Przemierzali noce i dni,
Niosąc dary, pełni wiary
Aż do stajenki szli.
Królu, któryś przyszedł na świat,
Pośród biednych w Betlejem chat,
Panowanie i władanie Twoje jak złota blask.
Weź kadzidło z rąk naszych tu,
Niech modlitwą padnie do nóg.
Wznieśmy dłonie, Pan na tronie,
On, Wiekuisty Bóg.
Wznoszę oczy za Gwiazdą wzwyż,
Kiedyś Panie czeka Cię krzyż.
Mirra Tobie, który w grobie spoczniesz jak człowiek śpisz.
Gwiazda światłem nocy lśni,
Gwiazda nas prowadzi dziś.
Na kolana, chwalmy…

Pamiętam z dzieciństwa wiersz Ewy Szelburg-Zarembiny. Wtedy na 100 % byłam pewna że tych króli było trzech. 



TRZEJ KRÓLOWIE JECHALI
Ewa Szelburg-Zarembina

Trzej Królowie jechali Jezuska szukali.
Zobaczyli zamek, w bramę zastukali:
-Otwieraj się, zamku, wspaniały, królewski!
Pewnie gości w tobie Jezusek Niebieski!

Wyszedł sam marszałek przed bramę zamkową,
spojrzał na Trzech Króli i pokiwał głową:
- Zamorscy Królowie, jedżcie szukać dalej,
nie ma tu Jezuska wśród zamkowych sali -

    - Jak jechać, to jechać -- Trzej Króle westchnęli.
    Napotkali pałac i znów przystanęli:
    - Pałacowy sługo, otwieraj nam wrota,
    prowadź kędy Dziecię w kolebce ze złota! -

    Klaśnie stary sługa rękami obiema:
    - Zamorscy Królowie, tu Jezuska nie ma! -
    Nie było w pałacu, nie było we dworze,
    - może Go znajdziemy u chłopa w komorze?

    Przyjechali Króle do bielonej chaty.
    - Czy jest tu Syn Boży odziany w szkarłaty? -
    Wyszedł sam gospodarz, kłania się, jak umie.
    - Nie ma tu dzieciątka w izbie ni na gumnie.

    Zmartwili się Króle, Bo już i noc bliska.
    Patrzą, a tu gwiazda nad stajenką błyska.
    Widzą Trzej Królowie wyraźny znak Boży.
    Więc Melchior najstarszy drzwi stajni otworzył.

    Ledwie i otworzył, upadł na kolana,
    bo ujrzał Dzieciątko na wiązeczce siana.
    Nie miał ci Syn Boży szat z pereł i złota.
    Leżał nagusieńki jak ludzka sierota.

    Pojęli cud świata zamorscy mocarze
    i padli przed żłókiem na królewskie twarze.
    Z darami świętymi złożyli mu skrzynie,
    uwielbili Boga w maluśkiej Dziecinie.

12 komentarzy:

  1. Było trzech jak podaje pismo, no i Belzebub (jak przecie wiesz) w Biblii to zła postać. ;) Ale widziałam w starych gazetach (bardzo, bardzo starych), w rubryce gdzie podaje się info o narodzinach dziecka, szczęśliwą wiadomość o narodzeniu małego Belzebuba. Można? Można. ;) Ciekawe czy jeszcze żyje. :)
    (Niestety nie pamiętam daty tej gazety).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro nie mieszkasz, Aniu, w Polsce, to może "nie załapałaś", nie oglądając publicystyki w TV, dlaczego napisałam o Belzebubie :)
      Ale skoro chrześcijanie moga cieszyć sie narodzinami Jezusa, to i "oni" też maja swoje dziecię :)))

      Usuń
    2. Nie miałoby to znaczenia, bo w Polsce też nie oglądam telewizji. ;)

      Usuń
  2. Nie wiadomo ile ich było, bo złoto, kadzidło i mirra to tylko symbolika. Tak naprawdę mógł być tylko jeden, który przyniósł jakiś skromny podarek, jak i kilkadziesiąt, którzy przynieśli Mu wykwintne dary. Ważniejsze w tym wszystkim jest to, że poganie więcej zrozumieli z tego niż uczeni w piśmie.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie:)
      Trafne spostrzeżenie, Karolino. Ja też, mimo, że nie mędrzec , mag ani królowa, chcę ci podarować ...miłość i pokój :)))

      Usuń
  3. W tym wypadku, jak piszesz, najważniejsze dary i oddanie hołdu:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dary to symbol uznania bóstwa:
      Kadzidło, najdroższe, bo zdobywane z najtrudniej zdobywanej żywicy - (oddajemy, co mamy najdroższe)
      - złoto to symbol bogactwa króla - uznajemy Dziecię, za króla świata - hołd
      mirra - przepowiednia śmierci Jezusa, która krążyła już przed narodzeniem, zapowiedziana też w Biblii

      Usuń
    2. A czyżby Twój komentarz nie odnosił się jednak do darów: MIŁOŚĆ i POKÓJ?
      Bo te w Ewangelii to też przykład podany przez ewangelistę, niekoniecznie odzwierciedlający rzeczywistość, ale przykład symboliczny w nauczaniu. Przecież Ewangelista to nauczyciel. Ma prawo do używania różnych środków przekazu, także i przenośni

      Usuń
  4. Dzisiejsze święto to czas darów: może to być czas poświęcony drugiemu, dobre słowo, zwyczajna pomoc i wtedy możemy się wpisać w orszak Trzech Króli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękna propozycja ciągłości i aktualności tego święta :)))

      Usuń
  5. Zgadzam się z wypowiedzią Karolinki🤗
    Pozdrawiam🏵️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję,zechciałaś zostawić komentarz, nie oszczędzając chorej ręki. Chciałabym Ci przesłać dar ZDROWIA ❤

    A w tym roku napisałam na swoim drugim blogu "W kręgu mojego sacrum" też post o Trzech Królach, zamieszczajac tam homilię Fr. NNamdi Moneme , OMV i bardzo ciekawe obrazy nawiązujące do Epitafii tutaj

CZY TO WINA DIABŁA CZY NASZEGO DNA?

 


Czy to sposób na wyleczenie z bólu głowy, a może to miód wylizywany był z tego naczynia, jako grzech łakomstwa mężczyzny . Po świętach niejeden łakomczuch wylizuje naczynia ze smakołyków.
Podobno jednak, ilustracja daleka jest od przedstawiania skutków łakomstwa, ale przedstawia metodę (pulsacyjną) zwalczania bólu głowy z 1895 w Rosji. Tak czy siak, czasem łakomstwo też przyprawia  nawet o migrenowe  bóle głowy i człowiek chętnie położyłby swoją udręczoną głowę nawet pod topór, a nie tylko pod "leczniczy" młot. A może niektórym łakomstwo możnaby w ten sposób wybić z głowy  raz na zawsze i byłaby to najskuteczniejsza terapia? Bo przecież wszystko zaczyna się ... głowie.

KONSTANTY ILDEFONS GAŁCZYŃSKI
Łakomstwo

Chłodne słoje o barwie zielonych konfitur,
wieczorem czarnej morwy hipnotyczna słodycz.
I miód, kiedy nie patrzą. Zakazane gody.
I wargi niespokojne od zmierzchu do świtu. 

No cóz, lodówki na kłódkę nie zamykam przed żadnym członkiem rodziny, ale sama w tej chwili, pisząc ten post sięgam, co i rusz,  do biurka po michałki (cukierki), do których czuję "pociąg". Chowam je tu przed wnuczkiem z wiadomych przyczyn. Przyznaję się więc do łakomstwa, ale walczyć z nim na razie nie potrafię. Bardziej lubię czekoladki, o czym z humorem pisałam tutaj

Dziś łakomczuch to osoba wyrafinowana. Cenimy sławnych kuchmistrzów wierząc, że ludzie gustujący w wykwintnej kuchni są godni naśladowania. Papież Grzegorz Wielki zawołałby: "Nie, to śmiertelny  grzech łakomstwa! Jest to jeden z siedmiu grzechów głównych!"
Dziś żarłok nie boi  się ognia piekielnego po śmierci , ale piekła na ziemi.

Jednak... szukając materiału do tego wpisu trafiłam na film, przyznaję bez bicia - długi, bo ponad 40 minutowy, który spowodował, że michałki  wcisnęłam bardzo głęboko na półkę w biurku. Dzisiaj już na  pewno nie tknę żadnego. 

Wg Światowej Organizacji Zdrowia otyłość to  nowa  pandemia .
Paradoksalnie na naszej planecie wciąż jednak dominuje głód. Grubasów jest na świecie 115 miliardów, podczas gdy   2 miliardy ludzi odczuwa niedożywienie.
Mało chwalebnym jest  obżeranie się, nad którym nie panuję, podczas kiedy inny odczuwa głód, a ja niezbyt wystarczająco  pomagam w zmniejszeniu tego problemu.

Łakomstwo zatem zawsze będzie nas kusić niezależnie, czy za nim stoi diabeł czy nasze DNA.

Teraz mam 2 propozycje wideo. Jedno przyjemne i krótkie o miłości do czekoladek ( z archiwalnego  wpisu "Marzy mi się bombonierka" ) .

Basia Stępniak-Wilk i Grzegorz Turnau, utwór "Bombonierka" z płyty "Słodka chwila zmian"


 Drugi  film to dokument o łakomstwie (dla tych, którzy mają wolne 40 minut, a nie stracą tego czasu, bo to wiadomości o przekroju historycznym n.t. łakomstwa), z którego podsumowania dokładnie   skorzystałam. Nie zrażajcie się początkiem, im dalej tym ciekawiej.

"Łakomstwo" - film dokumentalny. Lektor PL ( 7 Grzechów Głównych) [Mr Pertoll]