Na starej litografii Honoré Daumiera widać scenę, która nie zestarzała się ani trochę.
Po prawej stronie stoi pan w todze. Spokojny, dostojny, z ręką schowaną w fałdach szaty. Twarz ma taką, jakby właśnie zjadł bardzo drogi obiad i teraz łaskawie pozwala światu istnieć. Za nim na ścianie wiszą informacyjne ogłoszenia: „Jugement”, „Étude”, „Vente” (Orzecznictwo, Wyroki, Licytacje)… same ważne słowa.
Po lewej stronie — człowiek, którego życie właśnie się posypało.
Czapka na bakier, oczy wybałuszone, palec wyciągnięty w stronę tych wszystkich urzędowych kartek. Wygląda, jakby chciał powiedzieć:— Panie mecenasie… to miało być „wygrane”!
A pan mecenas milczy.
Bo po co mówić, skoro i tak wszystko jest jasne?
Wyrok zapadł. Honorarium pobrano. Sprawiedliwość (ta urzędowa) została wymierzona.
Daumier narysował to w XIX wieku, a ja patrzę i mam wrażenie, że ten pan w todze mógłby spokojnie pracować i dziś. Zmieniliby mu tylko krój kołnierza i dodali laptop. Reszta — ta sama obojętność na twarzy, to samo „proszę się nie denerwować, wszystko przebiegło zgodnie z procedurą”.
Najzabawniejsze (i trochę smutne) jest to, że ten biedny człowiek z lewej strony wciąż wierzy, że jak wystarczająco mocno pokaże palcem na wyrok, to coś się jeszcze zmieni.
A pan w todze wie swoje.
Już dawno przestał się przejmować tym, czy klient jest zadowolony.
Wystarczy, że jest… obsłużony.
I dlatego właśnie ta karykatura wciąż działa.
Bo niektóre zawody mają to do siebie, że moda na togi się zmienia, ale mina „ja tu tylko wykonuję swój zawód” — zostaje ta sama.
Niektóre zawody mają tę szczególną umiejętność: im bardziej ktoś jest zdezorientowany i zdesperowany, tym spokojniejsza robi się mina po drugiej stronie biurka. Daumier tylko narysował to, co wielu z nas od czasu do czasu nadal ogląda na żywo.
~~~~~~~~~~~~~~~~
⚓ Moja blogowa flotylla:
💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z lenistwem veny. tutaj
✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj
🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj
⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj
.jpg)