Translate

wtorek, 2 lipca 2019

NERWUS NA WIZJI

Już w 2010 roku uczniowie przystępujący do Konkursu Wiedzy Obywatelskiej i Ekonomicznej w ramach inicjatywy "Międzyszkolne Kluby Olimpijskie (MKOL)" otrzymali Pomocnik Olimpijczyka, w którym jest też opisana wskazówka "Jak przygotować i przeprowadzić wywiad".

"... Pkt 5 

5. Przeprowadzenie wywiadu.
 a) co przynieść?
 ➥ materiały, do których poprosisz indagowanego o zajęcie stanowiska, 
➥ sprzęt do nagrywania rozmowy, 
➥ długopis do zapisywania pytań w trakcie rozmowy;
 b) cechy dobrej rozmowy: 
➥ swoboda, brak uczucia skrępowania (wynikającym np. z czasu, miejsca, nieprzygotowania jednej ze stron), 
➥ dynamizm (rozmowa nie jest nudna — zależy w dużej mierze od sposobu stawiania pytań), 
➥ panowanie indagującego nad przebiegiem rozmowy; c) przydatne zwroty: 
➥ „Dziękuję, że znalazła Pani/znalazł Pan dla mnie czas.” 
➥ „Chciałabym/chciałbym: – zapytać o. . .” – zadać pytanie na temat/dotyczące. . .” – dowiedzieć się. . .” – poprosić o. . .” 6 Jak przygotować i przeprowadzić wywiad? 
➥ „Mam do Pana/Pani parę pytań dotyczących. . .” 
„Czy mogłaby Pani/mógłby Pan: – odpowiedzieć na parę pytań dotyczących. . .?” – zając stanowisko w sprawie. . .?” – wyrazić własne zdanie/opinię/pogląd na temat. . .?” – zdradzić swoją opinię na temat. . .?” – zabrać zdanie na temat. . .?” – ustosunkować się do. . .?” – skomentować. . .?” 
➥ „Dziękuję Pani/Panu za rozmowę i życzę. . .” d) pod koniec wywiadu warto spytać rozmówcę, czy chciałby zautoryzować swoją wypowiedź; w przypadku wyrażenia takiej chęci umów się, w jaki sposób (mailowo, a może własnoręcznie) chce to zrobić i w jakiej formie (elektronicznej czy wydrukowanej) masz dostarczyć treść rozmowy."

Ale nie wszyscy byli olimpijczykami i z przeprowadzeniem wywiadu mogą mieć kłopoty, szczególnie na wizji, na żywo.

Oto mój wierszyk zainspirowany poniższym gifem:



Jaka jest granica
Zapytań w wywiadach?
O co gościa nigdy
Pytać nie wypada?

Kogo więc zapraszać
Do studia bezpiecznie,
Chyba tylko takich
Wychowanych grzecznie.

Ale jak się trafi
Jakiś skryty nerwus,
Na wstępie przywitaj,
Nie mów: "Stary, serwus!"

Wkurzyć może gościa
Takie przywitanie
I na wizji możesz
Dostać tęgie lanie.

Dekoracje ciężkie
Odstaw hen, daleko.
Jak cię nimi zdzieli,
Już rozlane mleko.

Obchodź się, jak z jajkiem,
Kulturalnie pytaj,
Mimo, że w tych czasach
Inny już jest zwyczaj.


Jeśli już jesteś w telewizji i przygotowujesz się do bardzo poważnego wywiadu , to radzę uważaj, aby nie trafił się przypadek , który opisałam w wierszu poniżej:



Raz do telewizji
Programu na żywo
Zaproszono Martę
Często tam nie bywa

Obsługa techniczna
Z kotów się składała
Kabelki słuchawki
Przygotowywała

Marta nie widziała
Za plecami kotów
Kiedy je dojrzała
Aż dostała potów

Później spazm od śmiechu
Dopadł ją  znienacka
Trzeba się pomodlić 
Do Świętego Jacka

Jak tu teraz można 
Rozmowę prowadzić
A podobno humor
Nie może zawadzić

POWYŻEJ KOKARDY

Nie lubię, jak mnie ktoś na siłę uszczęśliwia. Obdarza mnie "królestwem", w którym nie czuję się spełniona. Chętnie to berło oddałabym  komuś innemu, np.: mężowi. Mam tego dobra... po kokardę!


 Czy wszystkie kobiety muszą kochać wszelkiego rodzaju kulinaria?

Widzę ogrom blogów kulinarnych w sieci i ich wielką popularność. Mnie one nie interesują. Zajrzę czasem do nich, kiedy potrzebuję jakiejś inspiracji, ale gotowanie nie jest moją pasją. Może dlatego lubię bywać w restauracjach, nawet nie drażni mnie czas oczekiwania na realizację zamówień. 

W tym satyrycznym wierszyku umieściłam bohatera, który niekoniecznie musi mieć cechy mojego męża. Mój mąż  przynajmniej nie dba o... kokardkę :)



Kiedy czekam na wyrękę
W kuchni w swym "królestwie"
Widzę męża niech w nim tyra
A ja się rozbestwię

Niech zobaczy że do garów
Nie tylko kobiety
Bo i tam mężczyźni idą
Bez zbędnej podniety

Kiedy facet się zabiera
Nawet do gulaszu
Potrzebuje wokół siebie
Extra anturażu

Nawet fartuch krochmalony
Za pas jest wiązany
Na kokardkę równiusieńko
Jak u jakiejś panny

Nie pomogę z tą kokardą
Niech sobie sam radzi
Są różne na to sposoby
Niech sam kokardeczkę gładzi

Gulasz czeka już perkocze
Już swąd spalenizny
I od oparzenia palców
Szykują się blizny

Gwałtu rety opatrunek
Szybko na paluszki
Gdzie obiadek dla rodziny
Burczą z głodu brzuszki

Nie zdążyłam się rozbestwić
Leżąc na kanapie
Bo niedoszły mój kucharzyk
Na niej sobie chrapie

Oparł rękę z opatrunkiem
Biedak poparzony
Nie potrafił w tym "królestwie"
Zastąpić swej żony