Translate

czwartek, 22 sierpnia 2019

OSTATNIE DNI BEZTROSKIEGO SZALEŃSTWA

Kto jeszcze nie odpoczywał tego lata, niech się jeszcze trochę wstrzyma. Jeśli wytrzymaliście do tej pory bez urlopu, to te kilka dni do końca wakacji radzę jeszcze przetrzymać. 
Przecież teraz, i dzieci oraz ich opiekunowie doznają największego szaleństwa, wszak przed szkołą i pracą wyszumieć się trzeba do dna!

Dzieci już myślą o szkole


art by Morgan Westling

A my (...)gdzie będziemy, gdy skończy się lato(...)? - pytał Morrison w swoim imieniu i całego swojego zespołu .

The Doors Summer`s Almost Gone - You Tube


Tatusiowe i mamusie pewno będą robić przeciery z pomidorów, dopóki się z nimi (tymi pomidorami) nie pożegnają :)

"Addio pomidory" - Kabaret Starszych Panów - You Tube


Starsi Panowie Dwaj, a wśród nich smutny, ten trzeci, śpiewają, że gotowi zapomnieć o letnich dzionkach, różach, poziomkach, a nawet...skowronkach. 

Ale gdyby byli troszeczkę młodsi, to pamiętaliby nie o zapachu pomidorów - raczej o słowikach i kobietkach z baru (szczególnie o Ali o kocich ruchach), gdy żony w tym czasie zażywały morskich kąpieli ze swymi dziećmi.

Ale skoro koniec wakacji, to pozostają już tylko wspomnienia.

Pierwsze dni września

Ludwik Jerzy Kern

      Tajfun znów przeszedł przez stacje,
      Żegnaj, beztroskie szaleństwo!
      Skończyły się dzieciom wakacje,
      A tatusiom - słomiane wdowieństwo.
      Rozmaite zaczną się sprawy,
      Przeszkody różne i dołki...
      Witajcie nam, szkolne ławy!
      Adieu wam, barowe stołki!
      Rozrabiać już odtąd nie da się,
      Będziemy siedzieć jak trusie:
      Dzieci, naturalnie, w klasie,
      A w domu, naturalnie, tatusie.
      No i spoważnieć musimy,
      Przestać udawać wariata -
      I byle tylko do zimy!
      A potem byle do lata!
      Z początku nie będzie im lekko,
      Gdy siądą przy stole razem,
      Tatuś ze swoją gazetką
      I dziecię z elementarzem.
      Tęsknota głowy omota,
      Tatuś grunwalda zapali,
      I słysząc: - Ala ma kota,
      Pomyśli:
      "Ale był kot z tej Ali..."

A gdy znów zatęsknisz za rok za wakacjami, np. w górach i zechcesz wrócić pod tamten adres, to : 

"(...) Gdy wrócisz tu, 
Przejdziesz znów
Pięciu Stawów szlakiem.
Sznur wspomnień z gór
Będzie Ci drogę znaczył (...)

Tam znajdziesz mnie. 
W chatce tej,
Gdzie samotna jodła,
Stać będę w drzwiach. 
Zaraz mnie z dala poznasz.

Stąd będę wciąż patrzeć w dół,
Aż nadejdzie wieczór.
Czy znajdziesz znów 
Domek mój bez adresu?"

Czesław Niemen  - "Domek bez adresu" - You Tube

A oto moje wcześniejsze posty o wakacyjnej treści:
"Wyjechali na wakacje"  tutaj
"Gdzie by tu wypocząć" tutaj

i weekendowy post:
"Weekendowy wyjazd na daczę"  tutaj

PSTRYKANIE

"Chciałbym czasem znaleźć się w takim miejscu, gdzie Bóg czeka tylko, aby komuś otworzyć migawkę"
Ansel Easton Adams - amerykański fotograf


Ansel Adams and camera,
Źródło: Wikipedia

Ja też pstrykam fotki.


Skoro  już się przywitaliśmy i zapoznaliśmy ( albo znamy się już kilka lat)... to muszę się przyznać, że kiepski ze mnie fotograf.
Pstrykam, jak już wspomniałam, ale jeszcze nie robię sobie na każdym kroku  "selfików" (tak je teraz będę nazywać, po swojemu, bo i słowa też trzeba personalizować).
Bywa tak, że my, użytkownicy mediów społecznościowych, najpierw napstrykamy sobie tych "selfików" bez liku, powstawiamy na instagramy, FB lub bloga, a po kilku latach, przeglądając je, łapiemy się za głowę, jak do tego dopuściliśmy.

Doczytałam się, że codziennie do sieci trafia około 500 milionów zdjęć! 
To bardzo proste wyjaśnienie. 

Źródło: Pixabay.com

Prawie każdy ( nawet dzieci) ma smartfona, telefon, którymi wszędzie, o każdej porze dnia i nocy, w każdej sytuacji może pstryknąć zdjęcie i pochwalić się nim w sieci, kreując swój wizerunek lub uwieczniając kogoś bliskiego czy znanego. Do zrobienia już dość dobrego zdjęcia nie potrzebny jest  od razu jakiś profesjonalny aparat fotograficzny. 
Wybrałam sobie jedno zdjęcie z ostatnio przez siebie  zrobionych (14 sierpnia br.). Jak na początkującego domorosłego fotografa,  myślę, że "ujdzie". Taki zwyczajny sobie "selfik" wykonany swoim smartfonem, ustawionym na stole, opartym o książki :) 
Bez przeróbek ! 
Żadnych statywów, ani "przedłużających ramion" nie posiadam.
Robiąc sobie sama fotki, jestem bardziej wyluzowana. Przy innej osobie, bez względu, kto nim byłby, czułabym się skrępowana, zażenowana.




A "selfik", to wcale nie wymysł współczesnych uczestników mediów społecznościowych, bo pierwszy został wykonany w  1839 roku przez Roberta Corneliusa. Siedział sobie taki Robert w fotelu przez około 1 minutę, a następnie sam zakrywał obiektyw.

Robert Cornelius, Źródło: Wikipedia

Dziewczyny robiące sobie fotki w lustrze, mogą nie wiedzieć, że prekursorką tej metody uwieczniania siebie na fotce była ... Wielka Księżna Rosyjska - Anastazja Nikołajewna. W 1914 r. miała 13 lat , a zdjęcie to chciała wysłać do przyjaciela. Pewne jest to, że takich mediów społecznościowych, jakie mamy dzisiaj, jeszcze nie znała. Jej przyjaciel zresztą... też.

Grand Duchess Anastasia Nikolaevna self photographic portrait - Żródło : Wikipedia

Self portrait of Ed Van der Elsken with his wife Ata Kando, Paris, 1952 - Źródło: Arce Photos

O retuszach    nie    będę    się    już    rozpisywać  i udowadniać, że to nie wymysł dzisiejszych czasów.  Dziś wszyscy, oprócz tych, którzy je stosują, są na tę metodę upiększania modeli fotografii oburzeni.
Dość, że wspomnę, iż na życzenie prezydenta Abrahama Lincolna, w 1860 roku, aby mu zrobić fotografię, która ukaże go jako mężczyznę silnego, z idealną sylwetką, mądrego ( jak tu mądrość na fotce ukazać, chyba że  z odpowiednim tłem) ... postarano się spełnić jego wolę. Na zdjęciu jest tylko jego głowa, cała reszta sylwetki ... to ciało zupełnie innego człowieka - Johna Calhouna (zresztą  też polityka).

Abraham Lincoln i John Calhoun, Źródło: Świat Obrazu.pl

Czy to był retusz czy fotomanipulacja, a może jakiś kolaż? Nie wywoływało to wówczas żadnego zdziwienia, choć oryginalna  sylwetka prezydenta była , co prawda nie wszystkim, ale trochę znana.



 Ten fotomontaż z łatwością wykonałam sama, już w wieku emerytalnym. Miał przedstawiać ukrywanie się ludzi przed paparazzi w miejscach publicznych ( to mógłby być temat oddzielnego wpisu). 
Mnie to na szczęście nie grozi:), ani o tym nie marzę :)



Źródło: Pixabay.com

Zrobiłam sobie taki fotomontażyk, jaka to ja jestem odwaaaażna ( choć nie wiem, czy nie popełniłam przestępstwa, manipulując zdjęciem).



 Jak się okazuje, nowinki fotograficzne, fotomantaże i inne cuda techniczne są tak spopularyzowane i przystępnie przedstawione instruktażowo użytkownikom mediów społecznościowych, aby interes kręcił się dalej.

 Im więcej użytkowników będzie miało w ręce dane do udostępniania w sieci, tym lepiej dla właścicieli mediów. 
A co jest najbardziej nośne? 
Fotografia.


Pstrykowianie

Ludwik Jerzy Kern 

W małym uroczym mieście Pstrykowie
Mieszkają sami fotografowie.
Od niemowlęcia aż do piernika
Każdy w Pstrykowie pstryka i pstryka.
Gdzie indziej wrony słychać lub kawki,
A w tym Pstrykowie tylko - migawki.Pstryk-pstryk pejzażyk, pstryk-pstryk portrecik,
Wszystko się tutaj pstryka jak leci.
Chmury i rury, pierze i wieże,
Wszystko się tutaj na kliszę bierze.
I łeb cielęcia, i nogi zięcia.
Bo to jest przecież temat do zdjęcia.
Jak oficjalnie stwierdzają dane,
Wszystko w Pstrykowie jest odpstrykane.
W związku z tym każdy pstrykowian latem
W Polskę wyrusza gdzieś z aparatem.Można ich spotkać na każdym kroku,
Pstrykają z frontu, pstrykają z boku.
Błonę przekręcą i znów od nowa
Pstryk-pstryk pstrykają, bo są z Pstrykowa.