Ten obraz przedstawia fińską ludową przedstawicielkę ustnej poezji kobiecej - Larin Paraske.
Poezja ustna kobiet miała charakter zarówno zbiorowy, jak i indywidualny. Tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie determinowała tematykę, obrazy i technikę metryczną. Sposób wykorzystania pieśni nie zależał od jednostki; nieugięte konwencje dyktowały, które utwory były odpowiednie na konkretne okazje, kto mógł je wykonać i dla kogo.
Larin Paraske ( nazywana "fińską Mnemosyne"była wieśniaczką żyjącą w ubóstwie. Jej życie zdominowała nieustanna praca, nieustająca walka o przetrwanie rodziny. Z dziewięciorga dzieci Paraske sześcioro nie dożyło wieku dorosłego. Paraske cierpiała tak bardzo, że czasami musiała uciekać się do żebractwa.
![]() |
| Larin Paraske by Eero Järnefelt, 1893 r. |
Larin Paraske zajęła się poezją w młodym wieku, zapamiętując wszystkie znane w okolicy wiersze i tworząc wiele innych sama. Potrafiła wyrecytować ponad 32 000 wersów poezji, co uczyniło ją ważnym źródłem wiedzy o kulturze karelskiej . Jej wiersze zostały spisane przez Adolfa Neoviusa w latach 80. XIX wieku, a po kilku latach pracy udokumentowano około 1200 wierszy, 1750 przysłów i 336 zagadek, a także kilka fińskich lamentacji znanych jako itkuvirsi , śpiewanych płaczem i szlochem.
Tradycja literacka pisana w języku fińskim była w XIX wieku wciąż deficytowa; tradycja ustna musiała zatem dostarczać materiału do historii, religii etnicznej, a przede wszystkim sztuki literackiej niewielkiej populacji. Dowodem na to, że literatura światowa może być również tworzona w języku fińskim, jest narodowy epos Eliasa Lönnrota (1802-1884) Kalevala (1835, 1849), który, podobnie jak liryki w Kanteletar (1840), opierał się na kompilacji poezji ludowej.
Dopiero niedawno badacze zaczęli badać zastosowania pieśni tworzonych przez kobiety, a także ich znaczenie kulturowe w popularnej poezji fińskiej. Jasne jest jednak, że tradycja ustna służyła temu samemu celowi, co sztuka w ogóle. Pozwalała ludziom radzić sobie z doświadczeniami i uczuciami na tematy, które w życiu codziennym były niezręczne lub tabu, oraz wyrażać je. Antropolodzy badający tradycję ustną zauważyli, że śpiewaczki mogły wywierać presję na otoczenie. Lament lub agresywna piosenka były sposobem komunikowania się z rodziną i przyjaciółmi. Kobieta mogła opisać niefortunną sytuację, w której się znalazła i wyrazić nadzieję, że zmieni się ona na lepsze. Śpiewanie gier i pobudzające śpiewy sugerowały również potrzebę relacji międzyludzkich, szczególnie w przypadku młodych ludzi poszukujących partnerów.
W tym poście przedstawiam materiał dotyczący "lamentów".
Lamenty przetrwały w Karelii do XX wieku. Wykonywane wyłącznie przez kobiety, stanowią bardzo stary gatunek, zawierający elementy kultury prehistorycznej. Lamenty, najważniejsze rodzaje lamentów, śpiewano po śmierci. Pieśni te pomagały kobietom w budowaniu relacji między społecznością a światem zmarłych.
Najwcześniejsze społeczności rolnicze miały charakter klanowy. Nie wiadomo, czy miały one tendencję do patrylinearności, jak w Karelii w XIX wieku.
Więzy rodzinne pozostawały nienaruszone po śmierci. Zmarli byli postrzegani jako osoby, które na wiele sposobów wpływały na życie swoich potomków. Innymi słowy, koncentracja na rodzinie i kult śmierci były ze sobą ściśle powiązane.
Tradycja lamentów była silna we wschodniej Finlandii, w ortodoksyjnych regionach Karelii. Dusze trafiały do królestwa śmierci z pomocą kobiety. Jeśli kobieta nie zaśpiewała lamentu, nie mogły dołączyć do zmarłych członków rodziny, lecz musiały wędrować w pobliżu swoich ziemskich domów jako niespokojne i niebezpieczne stworzenia.
Żałobnica nie jest zjawiskiem wyłącznie karelskim. Udział kobiet w rytuałach pogrzebowych jest obecny w wielu kulturach. Kościół chrześcijański zwalczał te tradycje w całej Europie i zakazał pieśni żałobnych. Powodem był kult śmierci, fundament starej religii etnicznej, który przejawiał się w rytuałach ludowych. Stawką była również władza. Celem było, aby najważniejsze rytuały znajdowały się pod patronatem oficjalnej instytucji, takiej jak kościół i jej upoważnionych przedstawicieli, a nie klanów czy lokalnej społeczności. Co więcej, to mężczyźni, a nie kobiety, mieli sprawować władzę.
Dlaczego w tak wielu kulturach to kobiety, a nie mężczyźni, płaczą, by prowadzić zmarłych do zaświatów? Niektórzy badacze twierdzą, że publiczna żałoba i związana z nią widoczna ekspresja emocji są często dozwolone w przypadku członków społeczeństwa, którzy są postrzegani jako mniej ważni. Według psychologicznych i społeczno-ekonomicznych wyjaśnień, kobiety są bardziej zależne od bliskich krewnych i silniej związane z relacjami interpersonalnymi.
Związek kobiet z cyklami natury to kolejny powód ich ważniejszej roli w rytuałach celebrujących i upamiętniających te cykle. Karelskie lamenty wiążą zatem zdolność kobiet do reprodukcji z rytualną żałobą, a słowa odzwierciedlają ich świadomość roli ogniw w „wielkim łańcuchu bytu”. Zaskakująco często relacje międzyludzkie opisywane są w kategoriach matki i dziecka. Nawet ojciec pieśniarki staje się dzieckiem, „które moja babcia karmiła piersią”. Siostra wyszła z tego samego łona; „spoczęła w tej samej krwi”. Mąż również jest postrzegany jako dziecko: „zrodzony z mojej teściowej” lub po prostu „zrodzony z kobiety”.
Lamenty łączą życie i śmierć. Kobiety często patrzą w przeciwnych kierunkach: ku dzieciom rodziny (przyszłość) i tym, którzy odeszli (przeszłość). Ich płacz jest bolesny i pełen cierpienia. Modlą się do Stwórcy i zmarłych o pomoc w dźwiganiu ciężaru życia i wychowaniu kolejnego pokolenia, by podjęło odpowiedzialność dorosłości.
Jak mam wychować moje małe żurawiny
I zaopiekować się moimi młodymi podopiecznymi?
Z ponurymi myślami zaczynam je wychowywać,
Wykąpię je w obfitych łzach
I zanurzę w strumieniach moich oczu.
Żałobnicy śpiewają głównie jako córki, siostry, żony i matki – role, które są źródłem ich prawdziwej więzi. Jedynie jej mąż, osoba, z którą poczęła dzieci, nie jest spokrewniony.
Kobiety rzadko śpiewały żałobną pieśń o sąsiadce, przyjaciółce, członku rodziny męża lub kimś spoza jej klanu. Jednak wszystkie kobiety we wsi, które śpiewały pieśni żałobne, wspierały zarówno sąsiadki, jak i własne rodziny w chwilach smutku.
Tradycja ta stanowiła konkretny przejaw duchowej więzi kobiety z własną rodziną, nawet po tym, jak małżeństwo ich rozdzieliło. W końcu podążała za rodzicami do „świętej bieli” lub „wspaniałego Stwórcy królestwa śmierci”. Jako doświadczona żałobniczka, mogła nawiązać kontakt ze zmarłymi krewnymi, uczestnicząc w oficjalnych obrzędach żałobnych, odwiedzając groby lub po prostu będąc sama.
Lament stanowił doniosłe przesłanie zarówno dla zmarłych, jak i żyjących członków rodziny. Pozwalał kobiecie przemówić do słuchaczy i przekazać emocje tak silne, że zwykła mowa, nawet nie ballady, wystarczała. Lament mógł być nawet wygłaszany w kontekście waśni rodzinnej lub konfliktu między kobietami we wsi. Jeśli babcia otwarcie płakała na progu domu, sąsiedzi rozumieli, że rodzina ją źle traktowała.
Język miłości i strachu
Pieśni żałobne określane są mianem poezji wiecznego pożegnania. Kojarzone są ze ślubami i pogrzebami, najważniejszymi obrzędami przejścia . Panna młoda śpiewa lament, żegnając się z rodziną i przyjaciółmi, a jej matka wyraża swój smutek w ten sam sposób. Kobiety dawały upust swojej radości lub żalowi również w innych sytuacjach. Lament jest uważany za starszy niż inne rodzaje lamentów, które były na nim wzorowane.
Większość kobiet umiała śpiewać lamenty, a w Karelii nie znano profesjonalnych żałobników. Jednak, podobnie jak inne gatunki pieśni, lamenty miały swoich specjalistów. Szczególnie utalentowani śpiewacy pomagali krewnym kobiet w obrzędach ślubnych, pogrzebowych i pogrzebowych.
Wcześniejsze badania wskazywały, że piosenki opierały się bardziej na improwizacji niż na pamięci. Nowsze wyniki badań potwierdzają ten pogląd. Wywiady z osobami pogrążonymi w żałobie sugerują, że często ćwiczą z wielką starannością. Mogą utrzymywać szczególnie dobry lament w swoim repertuarze przez dekady i wykonywać go w różnych sytuacjach.
Fresk z Bakóm w Finlandii. Nieznany motyw przedstawiający dwie kobiety i trójrożnego diabła, ok. 1510–1522. Narodowa Izba Starożytności, Helsinki
Pieśni te zostały opisane jako magiczny, niezwykle emocjonalny i świadomie artystyczny środek komunikacji. Kobiety wykorzystały je do rozwinięcia języka, który nie ma odpowiednika w żadnym innym gatunku poetyckim, oferując filologom unikalną perspektywę. Niemniej jednak pieśni te mogą wydawać się raczej niezrozumiałe dla osób niezaznajomionych z tradycją. W porównaniu z potoczną mową, wiele słów ma dość niejasne znaczenie. Kobiety głęboko zaangażowane w tradycję nie uważały jednak pieśni za niedostępne. Wręcz przeciwnie, postrzegały konwencjonalne peryferie i standardowe wyrażenia, takie jak sposób nadawania imion, jako sposób na ułatwienie zrozumienia. Wszyscy śpiewacy w danym regionie używali tych samych określeń na matkę, siostrę, córkę, ojca, brata, syna i męża. Niejasny, zmienny charakter znaczeń nie stanowił problemu dla słuchaczy. Emocjonalna barwa i wokalna elegancja wyrażeń przekazywały przesłanie nawet w obliczu „bezsensownych” słów zbędnych lub braku jasności wynikającego z siły uczuć śpiewaczki. Pieśni nie były ograniczone metrum ani strukturą prozodyczną. Frazowanie podążało za rytmem oddechu, naprzemiennie z dłuższymi i krótszymi tyradami. Niektóre fragmenty mogły być poświęcone zawodzeniu i szlochaniu.
Badacze nie ustalili jeszcze, czy poezja lamentów była w całości kobieca. Nie ma jednak wątpliwości, że to kobiety ukształtowały formę i treść tego gatunku, co wynika z tradycji, którą pielęgnowały i kontynuowały przez wieki. Nie trzeba dodawać, że tłumaczenia pieśni dają jedynie nikły wgląd w siłę i potęgę ich poezji. Poniżej znajduje się fragment lamentu, który śpiewaczka wykonała po powrocie do domu na pogrzeb siostry.
Czemu ja, pogrążona w żałobie kobieta,
widzę te ścieżki tak pełne smutku,
a płoty tak przygnębiające?
Kiedyś te podwórka były piękne
i słoneczne.
Czemu te piękne komnaty są teraz zasłonięte
przez tak ciemne i nieruchome chmury?
Jakie dziwne i nieznane widoki spotykają
pogrążoną w żałobie kobietę?
Ostatnim razem, gdy byłam na tej farmie,
Śpiew słowika był wszędzie,
Wesoła paplanina jaskółek.
Czemu nogi słowików są
teraz Połamane,
A głowy jaskółek zmiażdżone?
Jakie dziwne i nieznane widoki spotykają
pogrążoną w żałobie kobietę?
Dlaczego musi spotykać
takie rzeki łez na progu?
Zaczekaj!
Spróbuję sprawdzić, czy przygotowano już statek,
Aby przewieźć mnie przez morze łez.
Spójrz, jak pogrążona w żałobie kobieta wraca do domu,
Do ostrych jak brzytwa gałązek, które pojawiły się na progu.
Coś dziwnego i nieznanego otacza teraz
Te piękne pokoje.
Centralne tematy lamentów są ujęte za pomocą peryfrazy. Do zmarłego członka rodziny nie wolno zwracać się jak do zmarłego ani tytułować go „matką”, „ojcem”, „siostrą”, „dzieckiem” itd.
Mieszkańcy drugiej strony to „biali święci” lub „drodzy zbawiciele”.
Bezpośrednie określenia uważano za zbyt potężne i mogące skłonić zmarłego do powrotu. Jak wszystko w życiu pozagrobowym, nawet ukochany krewny mógł być niebezpieczny w taki czy inny sposób. Zmarłego należy traktować z wprawą i delikatnością. Skrupulatnie unikano wszystkiego, co mogłoby nawiązać szkodliwe więzi z osobami, które przeżyły.
Język lamentów jest również językiem miłości.
Siła tych wyrażeń jest łagodzona poprzez użycie zdrobnień i form dzierżawczych. Aliteracja i powtórzenia to najbardziej rzucające się w oczy środki stylistyczne. Metafory często zaczerpnięte są z natury: łabędzie, ptaki, motyle, kwiaty i jagody. Wyrażenia metonimiczne opisują funkcję zmarłego w życiu: ojciec chroni, uczy i określa normy; matka zapewnia opiekę i wychowanie. Zmarłej przypisuje się atrakcyjne, pozytywne cechy: matka jest „moją ukochaną, która się mną opiekuje” i „niestrudzoną niańką”.
Miłość, która manifestuje się w lamentach, ma wielorakie implikacje. Najważniejsze z nich to tęsknota i oddanie. Czułość i pojednawcza cześć mogą zneutralizować każde zagrożenie. Ukryta nadzieja lamentów polega na tym, że zmarli będą zadowoleni z tych, którzy ich przeżyją, i pożegnają się w przyjazny sposób. Przywoływani i prowadzeni przez rytuały, odnajdują swoich żyjących krewnych i pojawiają się jako ptak, kwiat, motyl lub inna atrakcyjna postać.
Najgroźniejszym przeciwnikiem, z którym musiała zmierzyć się żałobniczka, był jej własny ból. Czuwała nad sobą i lamentowała: „nieszczęsna kobieta”, „biedny, nieszczęsny ptak”. Użalanie się nad sobą w lamentach było jednocześnie społecznym apelem skierowanym do członków rodziny, żyjących i zmarłych. Wielu słuchaczy, zwłaszcza kobiet, wybuchało płaczem i współczuło emocjom śpiewaczki. Zbiorowy żal pomógł kobiecie, która straciła bliską osobę, przezwyciężyć ból. Paraliżujący smutek musiał zostać stłumiony, aby mogła dalej żyć.
~~~~~~~~~~~~~~~~
⚓ Moja blogowa flotylla:
💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z lenistwem veny. tutaj
✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj
🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj
⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz