Jakich?
Na ryby- w kaździuteńki wolny dzień
Na ryby - na leniwą rzeczkę w cień
zabieramy sprzęt i starkę
a na drzwiach wieszamy kartkę
Nie wracamy aż we czwartek
zapuszczamy się pod Warkę
Na ryby - by zielony wdychać chłód
Na ryby - by odbiciem tykać wód
Jedną twarzą łyknąć z flaszy
Drugą z toni w niebo patrzyć
Na ryby...
![]() |
| gif Irina Marinina/MIRA1/ |
A można i na grzyby
Na grzyby - w aromatów pełen las
Na grzyby - przed wyjazdem słuchaj sprawdźmy gaz
Weźmy czegoś parę kropel
A na drzwiach wywieśmy o tem
Że ruszyliśmy w sobotę
bo powzięlismy ochotę
![]() |
| gif.webnode.com |
Na grzyby - tu borowik a tam dzik
dzik, wściekły na mnie... ech... pociągnijmy sobie łyk
nie musimy dużo łykać, by się przestać lękać dzika
bo gdyby, gdyby łyk większy
to na lwy'by, a dlaczego nie na lwyby
![]() |
na lwy'by - na gorący czarny ląd
na lwy'by - gdyby, gdyby nieco bliżej stąd
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję"
na lwy'by - patrzysz samiec, wiec go trrrach
a tu lwica - tonie w łzach
robi nam się strasznie głupio
bo ten lew już ukatrupion
więc czyby nie lepiej już na ryby
lub na grzyby
albo na ryby
w każdym razie nie na lwy'by
a może na ryby w grzybach, duszone
No to wybierajcie się panowie na ryby, pierwszy składnik wymarzonego dania, ale trochę fantazjując.
Kabaret Starszych Panów "Na ryby" - YouTube
![]() |
| by J. F. Kernan (1878 – 1958) |
![]() |
| by J. F. Kernan (1878 – 1958) |
![]() |
| by J. F. Kernan (1878 – 1958) |
![]() |
| by J. F. Kernan (1878 – 1958) |
![]() |
| by J. F. Kernan (1878 – 1958) |
![]() |
| by J. F. Kernan (1878 – 1958) |
![]() |
| by Russell Sambrook (1891 – 1956) |










Często chodzę na ryby z mężem. Dla niego to pasja, dla mnie, cóż, lubię jeść ryby. Nauczyłam się wędkować jak miałam dziesięć lat.
OdpowiedzUsuńChyba miałabym największy kłopot z przynętą... tj, wijącym się robaczkiem :)
UsuńPodobno można też na bułeczkę coś złowić lub na przynętę sztuczną, ale jak tu takie stworzonko wyrwać z jego naturalnego środowiska i to w bólu? Trudno to pogodzić, bo jem rybki, więc ktoś robi to za mnie. Powinnam na starość zmienić sposób żywienia, ale chyba już na to za późno.
Na kukurydzę też biorą. ;) Wyrwać ze środowiska? Sprawić ból? Przyrządzić i zjeść? Przecież jadasz zwierzęta. ;)
UsuńJa z kolei mięsa nie jem, ale ryby lubię. Dlatego łowię, żeby ryba świeża i zdrowa była. :)
Nie zapomnę, jak lat temu wiele exmąz z kolegami w sobotnie przedpołudnie pojechał na ryby z wypasionym sprzętem i zabrał ze sobą córkę. Dla niej wędki nie było, więc na odczepnego dali jej kawałek kija z żyłka. I zgadnijcie, kto najwięcej złowił? No przecież, że nie wędkarze:) Do tej pory córka się chwali swoim sukcesem.
OdpowiedzUsuńTen wielki i oczywisty sukces córki był zapewne policzkiem dla "wytrawnych" wędkarzy. Wart uwiecznienia na fotografii a nawet obrazie , tak, jak na przedostatniej mojej ilustracji :)
UsuńMój mąż coś ostatnio przebąkuje o łowieniu ryb.
OdpowiedzUsuńZastanawiam się nad tym, czy On się starzeje, czy dorośleje:):):)
Buziaki:)
Obawiam się, że mój mąż nigdy nie "dorośnie", bo w pobliżu nie ma łowisk :)))
Usuń