Translate

poniedziałek, 8 czerwca 2026

PENETRUJĄCA REKRUTACJA PRZEPROWADZANA PRZEZ... ŚLEPCA




   Dzisiaj chciałam upiec dwie pieczenie ( kiełbaski) przy jednym ognisku. 
Na blogu OKO na OBRAZ interpretowałam w formie humoreski obraz Goi. Szkoda mi jest zawieszać go na ścianie w magazynie. jeszcze go wykorzystam na tym blogu. Warto wrócić na tamten blog, aby wiedzieć więcej o obrazie, a tym czasem przedstawiam humoreskę w innej wersji

   Oto wersja w formie współczesnej rozmowy rekrutacyjnej na stanowisko Młodszego Specjalisty ds. Logistyki Mobilnej i Nawigacji Terenowej (Stażysta):

   Rekruter (Ślepiec): 
No dobrze, panie Lázaro. W CV napisał pan: „wysoka odporność na stres i umiejętność szybkiego przyswajania wiedzy”. Chciałbym to teraz zweryfikować podczas krótkiego zadania praktycznego.

   Kandydat (Lazarillo): 
<gulgocze przerażony> Ale szefie... czy ten test musimy przeprowadzać metodą manualnej penetracji krtani?!

   Rekruter: 
To nie jest zwykła penetracja, panie kolego. To jest nowoczesny, bezwzględny audyt wewnętrzny! Przed chwilą powierzyłem panu zarządzanie projektem „Kiełbasa 1.0”. Projekt zniknął ze stołu, a z pana mikroportu wyraźnie czuję zapach wędzonego boczku. Jako lider tego startupu muszę sprawdzić, czy kluczowe zasoby firmy nie zostały zutylizowane na cele prywatne.

   Kandydat: 
To była tylko... jazda próbna! Testowałem jakość produktu!

   Rekruter:
Rozumiem zaangażowanie, ale pańska odpowiedź zalega teraz gdzieś na wysokości pańskiego przełyku. Proszę szeroko otworzyć usta i przyjąć informację zwrotną. Jeśli w ciągu trzech sekund nie zwróci pan zainwestowanego kapitału, pański staż w naszej korporacji dobiegnie końca. I proszę nie płakać, w tym biznesie liczą się tylko twarde dane i czysty żołądek!

 Tej sytuacji widocznie z ukrycia przyglądał się jakiś człowiek, bo do Państwowej Inspekcji sanitarnej wkrótce wpłynął donos o następującej treści:

___________________________________________

Państwowa Inspekcja Sanitarna
Oddział Terenowy ds. Kontroli Gastronomii Ulicznej i Nędzarstwa
SKARŻĄCY:
Anonimowy Świadek (Obywatel głęboko zaniepokojony)
Miejsce zdarzenia: Ciemny zaułek przy ognisku, Madryt i okolice

OFICJALNA SKARGA

dotycząca rażącego naruszenia przepisów BHP, higieny osobistej oraz procedur sanitarnych podczas dystrybucji wyrobów wędliniarskich
Niniejszym składam oficjalne zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia przeciwko zdrowiu publicznemu przez nieznanego z imienia, niewidomego menedżera ds. żebractwa oraz jego młodszego asystenta, nieletniego Lázaro.

Podczas rutynowej obserwacji tkanki miejskiej stałem się świadkiem incydentu, który w sposób drastyczny łamie wszelkie standardy Sanepidu:Brak środków ochrony osobistej i higieny rąk:

Starszy z mężczyzn (wspomniany ślepiec) dokonał brutalnej, manualnej kontroli przewodu pokarmowego swojego pracownika. Kontrola ta odbyła się bez użycia jednorazowych rękawiczek lateksowych. Podejrzewam również, że organ kontrolujący nie dokonał uprzedniej dezynfekcji rąk roztworem na bazie alkoholu, co w warunkach ulicznych grozi zakażeniem bakterią E. coli lub Salmonellą.

Inwazyjna metoda weryfikacji stanu magazynowego:
Zamiast przeprowadzić standardowy audyt paragonowy lub sprawdzić stan chłodni, oskarżony włożył dwa palce (oraz, z tego co widziałem, niemalże cały swój nos) głęboko do jamy ustnej nieletniego. Działanie to miało na celu wymuszenie gwałtownego zwrotu nielegalnie skonsumowanej kiełbasy metodą potocznie zwaną „wymiotną”.

Niewłaściwa obróbka termiczna i zagrożenie epidemiologiczne:
Rzeczona kiełbasa była pieczona na otwartym, nieatestowanym palenisku (widocznym w prawym dolnym rogu), bez zachowania odpowiednich temperatur i w otoczeniu pyłu oraz sadzy. Co więcej, finał tej kontroli – polegający na zwrocie treści żołądkowej bezpośrednio na twarz kontrolującego – stwarza realne ryzyko skażenia biologicznego całego terenu operacyjnego.

Stan odzieży roboczej:
Obaj uczestnicy zajścia wykonywali czynności służbowe w odzieży skrajnie zniszczonej, poszarpanej i brudnej, co rażąco odbiega od standardów wymaganych przy kontakcie z żywnością.

Wnioski formalne:

W związku z powyższym wnoszę o:Niezwłoczne nałożenie mandatu karnego na właściciela działalności „Ślepiec i Spółka”.
Przymusowe skierowanie obu panów na badania epidemiologiczne w celu wyrobienia książeczek zdrowia.
Zabezpieczenie resztek kiełbasy (o ile cokolwiek przetrwało ten audyt) jako materiału dowodowego.

Z poważaniem,
Zszokowany Świadek Epoki

Załącznik:
Zdjęcie zajścia


___________________________________________

A oto reakcja  Państwowej Inspekcji Sanitarnej: 

__________________________________________________

Państwowa Inspekcja Sanitarna
Wydział Kontroli i Postępowań Administracyjnych
Znak sprawy: PIS.KIEŁB-666.2026.AZ

ODPOWIEDŹ NA SKARGĘ OBYWATELSKĄ

W odpowiedzi na pańskie pismo z dnia wczorajszego, dotyczące domniemanego naruszenia procedur sanitarno-epidemiologicznych w trakcie dystrybucji wyrobów mięsnych w mrocznym zaułku, tutejszy Inspektorat uprzejmie informuje, co następuje:
Dział ds. Zwalczania Patologii Gastronomicznych dokonał wnikliwej analizy materiału dowodowego (w postaci płótna olejnego Francisco Goi) i z przykrością stwierdza, że wszczęcie procedury mandatowej jest w tym przypadku niemożliwe z przyczyn formalno-prawnych.

Poniżej przedstawiamy uzasadnienie naszej decyzji:

Przedawnienie czynu:

Zgłoszone przez Pana naruszenie przepisów HACCP miało miejsce w XVI wieku (wersja literacka) lub na początku XIX wieku (wersja wizualna). Zgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego, okres ścigania za brak maseczek, rękawiczek oraz za wpychanie rąk do cudzego gardła w celach inwentaryzacyjnych uległ bezpowrotnemu przedawnieniu około dwustu lat temu.

Brak jurysdykcji terytorialnej:
Podmiot kontrolowany („Ślepiec i Spółka”) prowadził mobilną działalność gospodarczą na terenie Królestwa Hiszpanii. Polski Sanepid nie posiada uprawnień do nakładania kar finansowych na hiszpańskich żebraków z epoki napoleońskiej.

Nietypowy charakter kontroli wewnętrznej:
Z punktu widzenia współczesnego prawa pracy, procedura zastosowana przez pracodawcę (tzw. „ekstrakcja kiełbasy z gardła stażysty”) jest wysoce niekonwencjonalna. Nie możemy jednak jednoznacznie stwierdzić, czy poszkodowany Lázaro nie podpisał w umowie o dzieło klauzuli o „zgodzie na inwazyjne audyty wewnętrzne”.

Brak możliwości zabezpieczenia próbek:
Nasz zespół laboratoryjny udał się na wskazane przez Pana miejsce (prawa strona obrazu, okolice ogniska). Niestety, z rzeczonej kiełbasy pozostały jedynie plamy farby olejnej, które nie kwalifikują się do badań na obecność Salmonelli.

Mając na uwadze powyższe, sprawa zostaje umorzona. Jednocześnie dziękujemy za obywatelską postawę i czujność. Na pocieszenie informujemy, że z materiałów źródłowych wynika, iż poszkodowany pracownik (Lázaro) w późniejszych rozdziałach dokonał skutecznego sabotażu swojego przełożonego, co uważamy za wystarczającą karę wolnorynkową.

Z poważaniem,
Starszy Inspektor ds. Wyrobów Wędliniarskich i Płócien Mrocznych


___________________________________________

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z lenistwem veny. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj

WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję   -najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki link tutaj


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz