Translate

sobota, 25 kwietnia 2026

MILORD NA PLAŻY, CZYLI DLACZEGO WARTO MIEĆ TALIĘ OSY

 


  Dziś będzie o tytule, który zobowiązuje, i o naturze, która czasem... no cóż, płata figle. Poznajcie Milorda - rasy królewskiej (corgi), o angielskim pochodzeniu i manierach, które kończą się dokładnie tam, gdzie zaczyna się próg domu. Ostatecznie jeszcze na tarasie z Toffi zachowuje się odpowiednio.



Milord jak na corgiego przystało, ma podwozie umieszczone dość nisko, co zazwyczaj skutkuje podlewaniem  fundamentów naszego domu, kiedy nas odwiedza. Poza tym jest nadzwyczaj spokojnym psem, czego o Toffi powiedzieć nie mogę. Ta ma energii  zbyt dużo od maleńkości. No bo spójrzcie. Od razu widać różnice temperamentu. Toffi to nie jakaś angielska flegma.


Jednak podczas wakacji nad morzem, nasz „arystokrata” przeszedł samego siebie.

  Wyobraźcie sobie: niemal pusta plaża, słońce i jedna, jedyna wczasowiczka siedząca tyłem w bardzo luźnym, obszernym topie. Milord, maszerując z godnością, musiał dojść do wniosku, że owa pani to po prostu wyjątkowo wygodny, obły kloc drewna wyrzucony przez morze. Zanim ktokolwiek zdążył zareagować, Milord postanowił go... „sperfumować”.
  
  I tu dochodzimy do mojego życiowego morału: Kobiety, dbajcie o linię!
Gdyby owa dama miała wyraźnie zaznaczoną talię lub obcisłe body, Milord – pies inteligentny – od razu rozpoznałby w niej człowieka. 

A tak? 
   Szerokie metry tkaniny stały się dla niego idealnym słupkiem ogłoszeniowym.

Finał? 
   Pani zaniemówiła, potem wpadła w furię, a na koniec okazało się, że los ma specyficzne poczucie humoru – nieszczęsna ofiara Milorda mieszkała w tej samej kwaterze! Przez tydzień na stołówce panowała atmosfera gęsta jak mgła nad Bałtykiem, a Milord musiał pożegnać się z wolnością na rzecz smyczy.

   Morał z tej historii jest prosty: dbajmy o formę nie tylko dla zdrowia, ale po to, by na plaży żaden pies nie pomylił nas z elementem krajobrazu. 

A Milord? 
   Cóż, on nadal uważa, że to bluzka była winna...
No i jak tu ocieplić wizerunek Milorda? Chyba galerią zdjęć, Przecież nie wszystko nad tym morzem było takie wstydliwe.






Po tym wstydliwym incydencie pozostała smycz i ograniczenie wolności.




   Zapraszam jeszcze na  ciekawy post, związany tematycznie:

 tutaj link  pt."Pomoc kuchenna"


<><><><><><>
⚓ Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z grawitacją kanapy. tutaj

✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj
A teraz niespodzianka - mój dotąd anonimowy blog, zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki - wypuszczam z małego akwenu na wody oceanu. Oto on - "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz