Translate

wtorek, 23 czerwca 2026

MOJE "KAWIARENKI" Z 1976 ROKU

 Gdy słucham piosenek z 1976 roku, przed oczami staje mi jeden z najbardziej intensywnych i wyjątkowych momentów w moim życiu – sierpień 1976 roku.

   Wszyscy dookoła nucili wtedy „Dancing Queen” zespołu ABBA, ale to nie szwedzki pop skradł moje serce. W moich głośnikach i w myślach na okrągło grały „Kawiarenki” Ireny Jarockiej, które tamtego lata narodziły się jako wielki hit na festiwalu w Sopocie.

   Choć piosenka opowiadała o beztroskich spotkaniach przy kawie, moje ówczesne życie wyglądało zupełnie inaczej. Nie miałam czasu na chodzenie po kawiarniach! 

Ilustracja "poglądowa" wygenerowana przez AI


    Byłam młodą mężatką, mamą 2,5-letniej córeczki, a zaledwie trzy miesiące wcześniej podjęłam ogromne wyzwanie zawodowe jako główny ekonomista. Na dodatek dokładnie w sierpniu dowiedziałam się, że pod sercem noszę drugie dziecko.

   Obowiązki domowe, wymagająca praca, małe dziecko i ciąża – to był prawdziwy maraton! Na szczęście miałam obok siebie wspaniałego męża oraz wyrozumiałego szefa, którzy wierzyli we mnie i powtarzali, że „wszystko będzie ok”. I mieli obaj rację.
 
    „Kawiarenki” stały się dla mnie symbolem tamtych pięknych, choć pełnych pośpiechu dni. Towarzyszyły mi w codziennym pędzie między domem a biurem, dodając niezwykłej lekkości i elegancji tamtej codzienności.

   Dziś, po latach,  ta melodia wywołuje nadal moje  wzruszenie. Zapraszam Was do posłuchania utworu, który na zawsze pozostanie ścieżką dźwiękową mojego 1976 roku




Irena Jarocka , Sopot 1976r.

P.S.
Jeśli przeczytaliście komentarz pod postem, to dalszy ciąg mojej odpowiedz jest tutaj. Zdjęcie, niestety, nie z kawiarni, ale ...z kawą. Jestem tutaj naturalna :) z 2000 roku.



<><><><><><><><><><><<><<><><<><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj
 "Widzę, czuję, wiem i poszukuję" - blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki " link tutaj


3 komentarze:

  1. Myślę, że Twoje naturalne zdjęcie byłoby ciekawsze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Kawiarnianej fotki" nie mam, wiec to traktujmy jako "poglądowe" :)

      Usuń
    2. Ok, uaktualniłam na końcu postu zdjęcie z 2000 r. - prawdziwej mojej osoby, nie z AI :)

      Usuń