Translate

czwartek, 26 marca 2026

STYMULATOR, KOSMYKI BLOND I MAŁY PAPARAZZI

 

Witaj na jednym z pokładów mojej blogowej flotylli! ⚓ Choć każdy z moich czterech blogów płynie pod inną banderą – od eklerek i codzienności, przez sacrum i wiersze, aż po niekonwencjonalną sztukę – to Kapitan i jego poczucie humoru zawsze pozostają ci sami.

~~~~~~~~~~



  Są dni, kiedy moje blond włosy, grzecznie zaczesane za uszy, postanawiają ogłosić niepodległość. Wystarczy lekki powiew, a te kilka pojedynczych kosmyków nad skroniami staje dęba, tworząc wokół mojej głowy coś na kształt... no cóż, anten satelitarnych.

  Właśnie w takim momencie mój wnuczek, domorosły paparazzo, dopadł mnie z aparatem.

  – Babciu, stój! Wyglądasz, jakbyś odbierała sygnał z Marsa! – zawołał, pękając ze śmiechu i cykając fotkę za fotką.
 
„Oddaj ten aparat! ( nawet już wyciągnęłam dłoń, aby go zabrać) "
Już miałam kontynuować:
"Kasuj to natychmiast! Gdzie autoryzacja? Gdzie godność blondynki?!” 
Już miałam wygłosić wykład o prawie do wizerunku, ale nagle mnie tknęło. Czując te   moje „antenki” nad uszami, spojrzałam na niego i wypaliłam:
– Kochanie, masz rację! Przecież wiesz, że babcia jest na baterie!

  Wskazałam mu wymownie w stronę miejsca, gdzie mam wszczepiony stymulator, i dodałam z kamienną twarzą:
– Te kosmyki to nie nieład. To system wczesnego ostrzegania. Jak tylko wiatr je tak rozwieje, stymulator łapie pełny zasięg i zaczynam widzieć, co planujesz zbroić za plecami!

  Wnuczek na chwilę zaniemówił, patrząc to na aparat, to na moje włosy. Zamiast kłótni o „niesfotografowanie”, mieliśmy sesję godną filmu science-fiction. Bo skoro już mam w sobie tę odrobinę technologii, to dlaczego nie miałabym mieć fryzury, która wygląda jak profesjonalne oprzyrządowanie?

Przeciez nie będę   walczyć z wiatrem i  kłócić się o niefortunne zdjęcia. Jeśli mam „antenki” i stymulator, to  teraz  nie  jestem  nieuczesana. Jestem Babcią Premium z doładowaniem.

~~~~~~~~~~~~~~
⚓️ Moja blogowa flotylla – wybierz swój pokład:🧼 
Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z grawitacją kanapy (oraz eklerki!)

✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania, modlitwa i rozmowy z Archaniołami.

🎨 Oko na obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, filozofia i niekonwencjonalne spojrzenie na płótno. 

⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „samotny biały żagiel”, czyli rymowana kraina dla dzieci i tych, którzy z bajek nigdy nie wyrośli.



4 komentarze:

  1. Dowcipna interpretacja rzeczywistości :-)
    jotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywistość czasem skrzeczy, ale wystarczy ją "naoliwić" humorem i dalej można ciągnąć ten żywot. Serdeczności, Jotko :)

      Usuń
  2. To mamy coś wspólnego, bo mój mąż twierdzi, że ja jestem kosmitką :))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z czasem tych wspólnych cech może dopatrzymy się więcej :) Miłego dnia

      Usuń