A tak zarzekałam się, po odejściu Czaka, który z nami żył przez 17 lat, że nie będzie już następnego psa po nim.
Od pewnego czasu, kiedy zauważyliśmy, że młodszy wnuczek, Michał, nie przepuści na spacerach żadnemu psu na naszej i sąsiednich ulicach, głaszcząc ich, dusząc i piszcząc z radości, postanowiliśmy wziąć pieska ze schroniska. Okazało się, że każdy z nich miał jakąś traumę i niekoniecznie miał usposobienie przyjazne dla małego dziecka. Odpuściliśmy sobie... tak myślałam, ale mąż jednak chciał wnukom i ... sobie sprawić mimo to radość i wraz z córką poszukali przez internet maleńkiego (1,5 miesięcznego) szczeniaczka, z włosami. Kuba jest alergikiem. Szczeniaczek jest śliczną sunią, słodką, jak cukiereczek, dlatego otrzymała w uzgodnieniu z Kubą imię, Toffi. Fejsbukowi przyjaciele nazwali już ją Toffinką. Też ładnie zdrobnienie, tym bardziej, że "dziewczęce", ale ja lubię krótko. Kolorem maści przypomina deser kawy z mlekiem.
Jest mieszańcem - mama: hawańczyk, ojciec: maltańczyk.
Kuba pojechał z tatą i dziadkiem po nią, bo przecież w domu , czekając na upragnionego pieska, dostałby "na głowę".
Na razie Toffi jest na dole, u nas, dopóki nie przyzwyczai się do ponownego używania maty przeznaczonej na siusianie. Na górze mają podłogi drewniane i wysokie schody, chociaż już pod nią zastosowaliśmy siatki, aby nie przedostała się przez bramkę dla Michała.
Toffi-Toffinka na moich kolanach na tarasie
Zdjęliśmy dywan, podłoga z płytek glazurowanych. Maleństwo plącze się pod nogami, ja muszę chodzić z nosem przy podłodze, krokiem posuwistym, bo "zlewa się" barwą z kolorem podłogi i niespodziewanie może znaleźć się pod stopą. Gdziekolwiek bym się nie ruszyła, jest pod nogami. Strach, aby tej kulistej kruszynki nie nadepnąć. Co najważniejsze teraz są dwa maluchy, Michał i Toffi. Ten pierwszy wciąż gotowy do przyduszenia z miłości. Bez przerwy są pod obserwacją i tylko słychać: aja, Michałku, aja, co oznacza w wolnym tłumaczeniu: delikatnie, Michałku, pogłaskaj tylko, nie uduś.
Michał sprawdza, czy higiena Toffi odpowiednio zachowana
Toffi ma swoje posłanie, przyjechała z własnym kocykiem
ale woli spać , gdzie popadnie.
Najlepiej jej pod stołem... albo na... kolanach
To moje kolana :)
bez względu na to, czyje one są. Ja uwielbiam, kiedy ten cieplutki i aksamitny kłębuszek o oczkach czarnych, jak węgielki jest we mnie wtulony.
Nogi tego stołu są ulubione do ułożenia się do snu.
Tak uśpionego delikatnie przenoszę na jego posłanie.
Ale numer 1 to zaśnięcie Toffinki na moich piersiach przy regularnym (dzięki stymulatorowi) biciu mojego serca i wtedy przenoszony na swoje łóżeczko, nawet się nie poruszy i słodko śpi, mam nadzieję, że przez całą noc.
Taką próbę, przeciągnięcia kocyka drobniutkimi ząbkami na środek salonu też Toffi podjęła, aby wypróbować wszelkie możliwe miejsca spoczynku.
Spacerki dwóch maluszków:
Jedno jest pewne - Toffi nie będzie brała udziału w żadnych wystawach psów. Obiecujemy jej pełne miłości i radości życie.
Dla zainteresowanych trochę długi, bo 30. min. przekaz w formie video z wystawy Westminster Kennel Club Dog Show z 2019 r. jest tutaj ,
Pudel odpoczywa przed swoją kolejką na Krajowej Wystawie Psów Rasowych
(Zdjęcie: Steve Donahue)
WYSTAWY PSÓW I PSY FASCYNUJĄ PUBLICZNOŚĆ od początku XIX wieku. Pompa, okoliczności, Komondor, chiński grzywacz. Te pokazy odbywają się już od dłuższego czasu; kultowa wystawa psów Westminster Dog Show odbywa się w Nowym Jorku od 1877 roku i jest transmitowana przez tv od 1948 roku. I nie jest to jedyna emitowana w prime time. Skye Terrier o imieniu Charlie niedawno zdobył tytuł Top na Krajowej Wystawie Psów Prezentowanych przez Purina, transmitowanej w samo południe w Święto Dziękczynienia.
Skye Terrier rozkoszuje się swoim wspaniałym płaszczem.
(Zdjęcie: Steve Donahue)
Oczywiście, ludzie różnie traktują to hobby. Można w końcu podróżować w każdy weekend, chodząc na 100 wystaw rocznie i wydając sześć cyfr, albo po prostu zatrzymać się na pokaz co jakiś czas. Dzieci mogą nawet spróbować swoich sił w zawodach juniorskich . Niektóre wewnętrzne wskazówki dotyczące pokazu obejmują używanie skrobi kukurydzianej (może sprawić, że płaszcz (sierść) będzie bardziej biały); używanie suszarki (zawsze puszysta sierść ); i zakup małych nożyczek (wąsy powinny być zawsze dobrze przycięte). Wszystko zależy od tego, ile wolnego czasu i pieniędzy chce się przeznaczyć na wstawienie „ch” (dla championa) przed imieniem swojego psa, marząc o ostatecznej chwale: najlepszy na wystawie.
(...)
David Frei, wieloletni właściciel psów, ekspert, hodowca, handler, komentator i sędzia od 26 lat jest gospodarzem Westminster Dog Show. Jest także założycielem i prezesem Angel on a Leash , organizacji charytatywnej, która prowadzi programy terapeutyczne dla psów w całym kraju. Teraz właściciel Bretanii i Cavalier King Charles Spaniel , Frei pomógł nam rzucić okiem na świat, który jest teraz jego życiem.
Jak twoje życie stało się tak oddane psom?
Wiesz, nigdy tak naprawdę nie miałem psa, jako dziecko dorastające. I dostałem swojego pierwszego psa, co jest niesamowite, biorąc pod uwagę, jak ogromną częścią mojego życia jest teraz – to jest moje życie, to nie tylko część mojego życia – ale dostałem pierwszego psa w college'u, kiedy zamieszkałem w swoim własnym domu.
Moja dziewczyna powiedziała: Chodźmy po psa, odpowiedziałem: Och, okej…
Faceci zrobią wszystko dla kobiet.
Zapytałem: Jaka rasa?
A ona powiedziała: A co powiesz na psa afgańskiego?
Zdziwiłem się: Co to do diabła jest?
I dostaliśmy psa, a trzy tygodnie później dziewczyna odeszła, a pies został i to była najlepsza rzecz, jaka mogła nam się przytrafić.
Chart afgański ( Blog Zdrowy Pies)
Afghan Hound pyszni się do przodu, spoglądając na nagrodę.
(Zdjęcie: Steve Donahue)
Sędzia bada psa, podczas gdy jego przewodnik zachowuje czujność. (Zdjęcie: Steve Donahue)
Przywitaj się z Dogue de Bordeaux.
(Zdjęcie: Steve Donahue)
Poznaj zwycięzcę Westminster Kennel Club Show Toy Group 2020! Wygrał także w 2019 r. - Bono Hawańczyk tutaj
Jeśli chcesz dowiedzieć się
Co trzeba zrobić, aby zostać najlepszym na pokazie?
to cały artykuł autorstwa Tao Tao Holmes w Atlas Obscura na ten temat odnajdziesz tutaj
Od razu desery przychodzą mi też na myśl: wszelkie kawusie ze śmietanką czy mlekiem, beza kawowa, tiramisu, mniam... mniam... Deserami mogę się przesycić, ale tą Toffi, czy Toffinką... nigdy :) Ona tak łaknie sama miłości, ale i ją oddaje w dwójnasób :)
.. Tereniu Kochana, teraz rządy u Ciebie sprawują Słodziaki, czyli Kochany Wnusio i Tofinka (sunia jest jak pluszowa maskotka!) ;) ..zdjęcia są prześliczne! .. .. samych szczęśliwości dla Was, radości i uśmiechu, a przede wszystkim zdrówka szanownego 💖❤
To takie piękne zdjęcia pełne obopólnej radości i czułości, a Toffi sama uszczęśliwiona - uszczęśliwia Was wszystkich. Piękna psinka i aż lekko zazdroszczę, bo nie mogę się zdecydować na pieska, po prostu to ogromna odpowiedzialność... Twoje wnuki są cudne.:))) Pozdrawiam.:))
Dziękuję , Celu : Zdaję sobie sprawę z odpowiedzialności, ale wzięliśmy pod uwagę to, że obowiązkami będziemy się dzielić, uzupełniać, bo dla nas dziadków, to też już za późno na takie maleństwo. Rodzina wielopokoleniowa ma swoje plusy :) Serdeczności, spokojnej nocy, Celu :)
Prawie zawsze pieski były w moim życiu. Ostatnio, kilka lat temu, foksterierkę pożegnałam, w cichości odeszła z guzem na wnętrzościach,wet nie miał siły jej uśpić. Na spacery mnie wyprowadzała przez 14 lat. Teraz wolna jestem od psów, jedynie jakieś koty w ogródku mym goszczą, ale nie dają się przytulać. Wybieg ma, ta istotka u was, nie trzeba jej z drugiego pietra wyprowadzać.
Urocza Toffinka w uroczym domku :) A jakie dzieci szczęśliwe! Gratuluję decyzji! Niech się zdrowo chowa ku Waszej radości! P.S. Tylko nie nadepnij! hahaha
Jejku, zjadłabym go na deser!!!
OdpowiedzUsuńOd razu desery przychodzą mi też na myśl: wszelkie kawusie ze śmietanką czy mlekiem, beza kawowa, tiramisu, mniam... mniam... Deserami mogę się przesycić, ale tą Toffi, czy Toffinką... nigdy :) Ona tak łaknie sama miłości, ale i ją oddaje w dwójnasób :)
Usuń.. Tereniu Kochana, teraz rządy u Ciebie sprawują Słodziaki, czyli Kochany Wnusio
OdpowiedzUsuńi Tofinka (sunia jest jak pluszowa maskotka!) ;) ..zdjęcia są prześliczne! ..
.. samych szczęśliwości dla Was, radości i uśmiechu, a przede wszystkim zdrówka szanownego 💖❤
Dziękuję, Kochana Aniu:)
UsuńMasz rację, nastały rządy najmłodszych, więc najstarsi muszą modlić się o zdrowie, żeby nadążyć :)
Serdeczności :)
To takie piękne zdjęcia pełne obopólnej radości i czułości, a Toffi sama uszczęśliwiona - uszczęśliwia Was wszystkich. Piękna psinka i aż lekko zazdroszczę, bo nie mogę się zdecydować na pieska, po prostu to ogromna odpowiedzialność...
OdpowiedzUsuńTwoje wnuki są cudne.:)))
Pozdrawiam.:))
Dziękuję , Celu :
UsuńZdaję sobie sprawę z odpowiedzialności, ale wzięliśmy pod uwagę to, że obowiązkami będziemy się dzielić, uzupełniać, bo dla nas dziadków, to też już za późno na takie maleństwo. Rodzina wielopokoleniowa ma swoje plusy :)
Serdeczności, spokojnej nocy, Celu :)
Prawie zawsze pieski były w moim życiu.
OdpowiedzUsuńOstatnio, kilka lat temu, foksterierkę pożegnałam,
w cichości odeszła z guzem na wnętrzościach,wet nie miał siły jej uśpić.
Na spacery mnie wyprowadzała przez 14 lat.
Teraz wolna jestem od psów,
jedynie jakieś koty w ogródku mym goszczą,
ale nie dają się przytulać.
Wybieg ma, ta istotka u was,
nie trzeba jej z drugiego pietra wyprowadzać.
Wolność ma zapewnioną na świeżej trawce i tarasie. Trzymamy ją tylko z dala od piaskownicy :)
UsuńUrocza Toffinka w uroczym domku :) A jakie dzieci szczęśliwe! Gratuluję decyzji! Niech się zdrowo chowa ku Waszej radości! P.S. Tylko nie nadepnij! hahaha
OdpowiedzUsuńDziękuję, Polu :)
UsuńSzczególnie muszę uważać w nocy, kiedy jej szukam, nie znajdując w swoim, Toffinki, posłaniu.
Śliczna psinka. Po prostu "mały, biały pies".
OdpowiedzUsuńSzczęśliwe wnuki!
Serdecznie pozdrawiam :)
Dziękuję, Haniu i również przesyłam serdeczności :)
Usuń