Translate

czwartek, 24 października 2019

ŻYCIE FEST

Pixabay

Szpitale pełne są... zdechlaków, które w głębi swych ciał skrywają, wg nich, zdrowego ducha. Niestety i on w końcu nie może być niezłomny. Na dalsze życie "fest", jakie prowadzili, nie stosując profilaktyki,  nie staje już sił.
Bo  zdrowy duch potrzebuje zdrowego ciała, i nawet gdybyśmy go zaklinali, nie będzie inaczej.
A tak, to tylko fason można trzymać, ale nie wówczas, kiedy, np. rozpoznaniem jest:
cyrhoza, tromboza, gruźliczy kaszel.

Jaromir Nohavica
Pochód zdechlaków
Antoni Muracki

Dwadzieścia fajek w mig
I do kawy rum, rum, rum
Dwie czyste, gorzkiej łyk
- a ty doktorku spójrz, spójrz, spójrz
Coś szpetnie w piersiach gra
- cóż za odkrywczy fakt
W karetkach znają nas
- a każdy jak brat, brat, brat
Twych nerek dobry los
Nie wróci do łask, łask, łask
Zatkanych tętnic splot
Już stracił swój blask, blask, blask
Serce ma dziwny dźwięk
- sam nie wiem, co to jest?
Wszystko to głupstwo, więc
- żyjesz fest, fest, fest, fest
Cyrhoza, tromboza, gruźliczy kaszel
Tuberkuloza, tak - to wszystko nasze
Neuroza, skleroza, skrzypienie w plerach,
Paradontoza, no nie!, to już afera
Ale w głębi naszych ciał
- zdrowy mieszka duch,
A więc smutki - ciau,
Ju hu, hu, hu, hu
Już zawał szczerzy kły
Za nami o krok, krok, krok,
Zdechlaki zamknąć drzwi,
Bo wredny ma wzrok, wzrok, wzrok
Adresy wasze zna
I skryć się próżny trud
Odnajdzie was raz-dwa
I już nogami wprzód, wprzód, wprzód
W szpitalny wbiją strój,
Wesoło jak w Zoo, Zoo, Zoo
Doktorów mądrych stu
Obejrzy przez szkło, szkło, szkło
Przez naszych trzewi treść
Skalpela cięcia trzy
Wesołą słychać pieśń,
Co tak znajomo brzmi, brzmi, brzmi
Cyrhoza, tromboza, gruźliczy kaszel,
Tuberkuloza, tak to wszystko nasze
Neuroza, skleroza, skrzypienie w plerach,
Paradontoza, no nie, to już afera
Ale w głębi naszych ciał
Duch niezłomny tkwił,
Żyliśmy na swał
- lecz nie stało sił

Pochód zdechlaków- Świat wg Nohavicy - YouTube



No cóż, nie każdy ma tak silny organizm, który przetrzyma ze "spokojem ducha" wszelkie przeciwności losu, nawet takie, jakie czekają go w szpitalu ( z założeniem, że ma odpowiedni próg bólu). To nie na "zdrowie" zdechlaka.
Skądinąd bywają wyjątki, jak to bywa przy każdej zasadzie, że nawet imprezowicze, żyjący na "fest" , zachowują długo zdrowie. Ale, jak już zostało powiedziane, to wyjątki :)


6 komentarzy:

  1. A bo na zdrowe życie na starość to się trzeba mocno napracować:) I wtedy mniej straszna cyrhoza, tromboza, gruźliczy kaszel:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie tylko starzy ludzie chorują, ale coraz więcej młodych zapada na różne choróbska. Zanieczyszczone środowisko, śmueciowe jedzenie i niechęć do ruchu robią swoje.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio, ćwiczę stan mojego zmysłu, jakim jest powonienie. Podobno jego zanik sugeruje jakąś konkretną chorobę. Jak na razie czuję w mojej okolicy zapachy generowane przez firmy zlokalizowane wokół, np: czekoladę, świeżo paloną kawę, prażone chrupki, tabakę i inne już nie określone. Te jeszcze jakoś znoszę. bywają zapachy naturalne (nawozy) których nie znoszę. Poza tym teraz dymy z kominów. I jak tu nie chorować.

      Usuń
  3. Od choroby cywilizacyjnej, aż po naprawdę poważny stan. Podpisuję się pod słowami Niny S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaszkodziłam sobie brakiem ruchu. Wszystkie lata zawodowej stresującej pracy spędzałam przy biurku, poza tym do pracy zawsze miałam blisko. Tego już nie da się nadrobić. Szkody powstały za głębokie, nie do naprawienia. Można tylko spowolnić postępująca degradację zdrowia i przestrzegać innych.

      Usuń