- naomamiał, natruł i nabujał
- dziecku kazał mówić "proszę wuja"
- dziecku kazał mówić "proszę wuja"
Szuja - niewykluta larwa i szczeżuja
Szuja - bezlitosny kamień i statuja
Gdy życie zdarło z faceta już maskę
Fałsz i ruja ekskluzywnie powodują nim
Gdy mu fasada rozpada się z trzaskiem
O wtedy chociaż się pragniesz powściągać
Gdy zza niej wyjrzy jak dupa z pokrzywy
Pysk zły i obrzydliwy i pryśnie cały blef
nie nasobaczyć i nie naurągać
Szuja - pióra by pożyczyć od Anouilh'a (od Anouilh'a)
Choć inwektywą żywą nie chcesz chlustać
To same usta wykrzykną tobie wbrew:
Szuja - kawał matrymonialnego zbója
![]() |
Z pieszczot dwója, nieudana galareta z ryb
Szuja - najpiękniejszy kęs mi życia ujadł
Szuja - cóż takiego uczyniłam mu ja
Szuja - toczył ze mnie hektolitry łez
Mówię ci poderżnięta jest
Żem jak tuja poderżnięta przezeń dzisiaj jest






Kabareciarze mają gotowe skecze. Wystarczy popatrzeć na paPlament. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńDzięki za pozdrowienia, Probusie.
UsuńTaki tekst kabaretowy czasem wbije się w ucho do tego stopnia, ze jest gotowcem na codzienne sytuacje. Można się bronić, to nie ja, to kabaret;-)
Miłego dnia
Współczesne kabarety, także są nie dla mnie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Myślałam, że tylko ja ich nie "trawię". Miłego popołudnia, Nino :-)
Usuń