Toffi to prawdziwa mistrzyni manipulacji i domowa dyrektorka logistyki!
Zasada numer jeden w domu: Fotel należy do Toffi.
![]() |
| „Toffi nie zajmuje miejsca. Ona zarządza przestrzenią wypoczynkową”. |
Zasada numer dwa: Jeśli Pan myśli, że zasada numer jeden nie obowiązuje, to znaczy, że Toffi właśnie realizuje swój plan.
Scenariusz jest zawsze ten sam i zasługuje na psiego Oscara. Toffi zajmuje strategiczną pozycję na środku rozłożonego mebla. Kiedy nadchodzi Pan, nasza 5-kilogramowa mistrzyni dyplomacji nie stawia oporu. Nie warczy, nie dyskutuje. Na jedno „miłosierne spojrzenie” posłusznie zeskakuje na dywan.
Sukces Pana? Nic bardziej mylnego.
Toffi po prostu czeka na „serwis”. Pan musi przecież:
Rozłożyć fotel (Toffi nie ma kciuków).
![]() |
| "5 słoiczków smaczków oddam za taki fotel na wyłączność" |
Rozsiąść się wygodnie (Toffi potrzebuje stabilnego fundamentu).
Otworzyć książkę (znak, że cel będzie unieruchomiony przez co najmniej pół godziny).
Wtedy następuje kontratak. Cichy, miękki skok i nagle Pan orientuje się, że znów jest tylko podgrzewanym stelażem pod psie drzemki. A kiedy z salonu dobiega miarowe chrapanie Pana, Toffi tylko mruży oczy, udając, że hałas jej nie przeszkadza. W końcu czego nie robi się dla dobrze przygotowanego stanowiska do leżenia?
Fotka pana nie będzie tu okazana, bo a nuż w czasie snu opadnie mu szczęka i tak spać będzie na tzw. popielniczkę? w końcu w tym domu obowiązuje lojalność.
![]() |
| "Z panią też mam dobre układy" |
Toffi – mała, 5-kilogramowa strażniczka domowego ogniska, która udowadnia, że najważniejsze w życiu to być zawsze na właściwym miejscu i... na właściwych kolanach!
![]() |
| "Ciekawe, kto pierwszy zajmie fotel?" |
![]() |
| „Strategiczne wycofanie zakończone sukcesem |
Moja komenda to: „Toffi, hop!” oznaczająca „zejdź z fotela”. Toffi interpretuje to inaczej: „zmień podłoże z materiałowego na ludzkie”. Ja wiem, że to zaproszenie do testowania wytrzymałości jej kolan. 5 kg słodkiego ciężaru melduje się do służby! Czy Pani mnie kocha, czy po prostu lubi mieć na nogach żywy termofor? Sprawa jest badana.
Jednak fotel to nie jedyne miejsce, gdzie Toffi wykazuje się nadludzką (a raczej nadpsią) empatią połączoną z czystym wyrachowaniem. Prawdziwy pokaz profesjonalizmu zaczyna się, gdy Pan przenosi się z lekturą do stołu.
Siedzenie na krześle z nosem w czytniku to – zdaniem Toffi – sport ekstremalny. Bo co, jeśli lektura okaże się tak nużąca, że Pan po prostu zaśnie i... runie z krzesła i potłucze czytnik? Tutaj do akcji wkracza ona: Toffi – Certyfikowany Pas Bezpieczeństwa.
Bez pytania o zgodę melduje się na kolanach. Jej 5-kilogramowy ciężar działa jak profesjonalne obciążenie stabilizujące. Pan może czytać najnudniejsze rozprawy filozoficzne świata, a Toffi i tak go przypilnuje. Jeśli głowa Pana zacznie niebezpiecznie opadać, poczuje pod brzuchem ciepłą, czujną obecność, która mówi: „Spokojnie, trzymam cię. Ale skoro już tu siedzę, to może przy okazji wpadnie jakiś okruszek z podwieczorku?”.
Tym sposobem Toffi nie tylko dba o kręgosłup i bezpieczeństwo Pana, ale też gwarantuje sobie najlepszy widok na to, co dzieje się na stole. W końcu jako kierowniczka logistyki musi wiedzieć wszystko – od treści czytanej książki, aż po stopień dojrzałości owoców na paterze.
![]() |
| „Instynkt mówi: 'Nie jedz winogron'. Serce mówi: 'Może pod owocami schowali kabanosa?'”. |
Patera z owocami stoi na stoliku na tarasie. Toffi tam zamienia się w inspektora sanitarnego To wszystko przez te muszki owocówki. Toffi i tam sprawdzi, czy wszystko zgodne z BHP. Jednak winogron nie ruszy. Życie jej miłe. Aż tak nie będzie się poświęcać.
Podobnie jest z wyjazdem do Świeradowa - Zdroju. Zanim auto ruszy po górskie powietrze, musi nastąpić inspekcja bagażnika i tapicerki. Przecież kuracjuszka Toffi nie może podróżować w ciemno!
![]() |
| "Za ślisko, łapki połamię. Istna gołoledź!. Trzymaj mnie mocno" |
![]() |
| " Czy ja mam wspinać się po tych górach. Powietrze na tarasie takie samo, przecież" |
A po wizycie u fryzjera?
![]() |
| "Przytulanie płatne w smaczkach”. |
![]() |
| „Czy to miłość, czy to marketing branży kosmetycznej? Wynik badania: Przytulaj dalej!”. |
Toffi przechodzi w tryb „gładkiej maskotki”. Wygląda, jak milion dolarów. Pani przytula ją wtedy bez opamiętania. Toffi wciąż bada ten fenomen: czy to czysta miłość, czy może Pani po prostu uzależniła się od zapachu jej nowych, ekskluzywnych szamponów?













Brak komentarzy:
Prześlij komentarz