Tajemnicą pozostanie fakt, że dziadziuś wrócił z wycieczki rowerowej ze zwichrowanym kołem rowerowym. Czy miał jakąś kolizję? Sladów widocznych na ciele w miejscach publicznie widocznych nie ma. Może po cichu w łazience lizał rany, ale dowodów nie mamy.
Koło do wyrzucenia?
Żeby jeszcze było foremne, to może przydałoby się do zabawy.
Kuba nie wie, o jaką zabawę może babci chodzić. Trzeba nadrobić lekcje o dawnych grach i zabawach. Od czego tu zacząć tyle tych zabaw i gier było w babcinym dzieciństwie:
- toczenie fajerki
- toczenie obręczy (rowerowej, lub z beczki)
- toczenie gumowej opony
- hulla hoop
- skakanka
- klasy
- chodzenie na szczudłach
- gra w kapsle
itp.
Już przy samym wymienianiu niektórych "dyscyplin sportowych" oczy wnuka w spodki się zamieniały.
Co to jest "frajerka", tak na początek, zostałam trafiona. No wytłumacz dziecku, że na płycie indukcyjnej obiadu nie gotowano dzieciom. Już pominęłam brak gazu, czy ograniczanie energii elektrycznej. W internecie pod hasłem fajerka znalazłam krążek żeliwny do płyty gazowej (ha ha... fajerka?). Co prawda funkcja tej retro i tej "gazowej" jest podobna - chroni fajer (ogień) przed niekontrolowanym wydobyciem się na zewnątrz.
Wystarczyło dopisać, że chodzi o kuchnię węglową..
![]() |
| Fajerki, kregi zeliwne do kuchni węglowej |
Najlepiej byłoby zabrać dziecko do skansenu, ale nie jestem aż taką frajerką, abym teraz fundowała wnukowi wycieczki jakiekolwiek, a więc do skansenu tym bardziej.
Te fajerki zawsze były utrapieniem mam czy babć, bo zawsze w nieodpowiedniej chwili znajdowały się gdzieś porzucone na zewnątrz domu, zamiast leżeć "pod ręką" na płycie kuchni.
A może to matki wkurzone, że wciąż te fajerki znikały, pokierowały swoje pociechy w kierunku obręczy z tatusinych rowerów?
Tak wspominał i opisywał w 1979 roku swoją dziecięcą radość z toczenia obręczy dorosły już obecnie człowiek, Edward Morris.
"Dla wprawnego praktyka toczenie obręczy jest grą, która powoduje uniesienie duszy zbliżającej się do nirwany.
Dla dzieci, z którymi dorastałem, toczenie obręczy nie było tylko rekreacją, było to wejście w nirwanę. Szybkość, kontrola i muzyka gry spowodowały uniesienie duszy, na tle którego oceniano wszystkie późniejsze ekstazy.
Whrr-i-i-i-n-n-n-g! Ludzie słyszeli, jak przechodzimy przez zagłębienia w te przedwieczne poranki w Zachodniej Wirginii z piaskiem zroszonym do naszych bosych i wiecznie biegnących stóp. I pomimo ostrych brzęków, donów i stukotów metalowych obręczy podskakujących po skałach na drodze, nasze koła nigdy nie straciły rytmu ścierania, a my, mistrzowie, nie lubimy kontroli.
Odkryj koło
Pomimo wszystkich ich cudownych mocy, narzędzia do toczenia obręczy są bardzo łatwe do wykonania (lub znalezienia). Ściśle mówiąc, ten ruchomy krąg radości jest mniej kołem niż metalowa obręcz (może być drewniana, ale najlepiej metalowa), która jest gładka zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz, a wirująca „aureola” jest napędzana i prowadzona przez „wiosło” wykonane z prętów. Używałem cienkiego kawałka ośmiocalowej żelaznej rury ... ozdobnego koła z drutu ze starej kierownicy ... koła rowerowego ze zdjętymi szprychami ... obręczy z wyrzuconej beczki po gwoździach ... a także okrągłego, rurowego podnóżka ze stołka barowego."
Nawet dorośli pozazdrościli swoim pociechom.
Jest też pomnik pewnego kloszarda, mistrza w toczeniu fajerki z Gorzowa Wielkopolskiego.
![]() |
| Pomnik Szymona Giętego , mistrza w toczeniu fajerki Pomnik w Gorzowie Wielkopolskim |
![]() |
| gra hula hoop granny |
Na stronie www. boredpanda com/ znalazłam niesamowicie piękne fotografie dzieci, które pozbawione nowoczesnych form gier i zabaw wspaniale wykorzystują naturalne mozliwości, które czerpią z otaczajacego ich biednego, ale naturalnego środowiska. Autorka artykułu, Lina D., nie przeczy, że internetowe aplikacje i programy dla dzieci przynoszą intelektualną stymulację, ale wystarczy spojrzeć na zdjęcia (wykonane przez najlepszych fotografów) dzieci z biedniejszych rejonów świata, gdzie dostęp do tych osiągnięć technologicznych jest znikomy lub żaden...
Od razu rzuca się w oczy, że są pomysłowe, czyli mają dziką wyobraźnię. Nazwać możemy to kreatywnością. Wystarczy, że spojrzą na mniszek lekarski na łące, a już świta w ich głowach zabawa. Podobnie, miejscem zabawy może być błotne bajorko, czy kartonowe pudło. Cały ich otaczający świat jest polem do zabawy.
Czy do intelektualnej stymulacji potrzebne są tylko coraz nowsze aplikacje i programy, a nie pobudzały zupełnie do kreatywności gry takie, jak toczenie fajerki?
To skąd zrodzili sie ci nasi wynalazcy, artyści, bawiący się kiedyś fajerkami, którym dorównać jeszcze nie sposób?
„... Na dobre lub na złe, dzieci na tych zdjęciach wydają się być całkowicie zadowolone z robienia własnej zabawy. Dla nas, dorosłych, ważne jest, aby nasze zmęczone światem i zblazowane doświadczenie stłumiło naszą dziecięcą nadzieję i wyobraźnię! (Obejrzyj) naszą kompilację tych uroczych zdjęć dzieci, a może znowu poczujesz się jak jedno z nich.”
Zachęcam jednym z nich:
kliknij ale jeszcze powróć na tę stronę, proszę.
Czy widzieliście moje dzieciństwo?
Szukam świata, z którego przybywam
Bo rozejrzałem się
W biurze rzeczy znalezionych mojego serca...
Nikt mnie nie rozumie
Uważa się, że to w wyniku jakichś dziwnych napięć...
Tak się głupio zachowuję
Zupełnie jak dziecko, ale wybaczcie mi..
. ludzie mówią, że ze mną jest coś nie tak
Bo kocham tak elementarne sprawy...
To moje przeznaczenie szukać czegoś, co wyrówna
Dzieciństwo, którego nigdy nie miałem...
Czy widzieliście moje dzieciństwo?
Szukam tych cudów w mej młodości
Takich jak piraci i sny o przygodach
O podbojach i królach na tronach...
Zanim mnie osądzicie
Spróbujcie naprawdę mnie pokochać
Spójrzcie w wasze serca, a potem spytajcie
Czy widzieliście moje dzieciństwo?
Spójrzcie w wasze serca, a potem spytajcie
Czy widzieliście moje dzieciństwo?
Ludzie mówią, że jestem taki dziwny
Bo kocham sprawy tak elementarne
To moje przeznaczenie, szukać czegoś, co wyrównałoby
Dzieciństwo, którego nigdy nie miałem
Czy widzieliście moje dzieciństwo?
Szukam tych cudów w mej młodości
Takich jak opowiadanie fantastycznych historii
Sny odważyłem się śnić, patrzcie jak latam...
Zanim mnie osądzicie
Spróbujcie mnie naprawdę pokochać
Bolesną młodość, którą miałem
Czy widzieliście moje dzieciństwo...











Świat się zmienia,
OdpowiedzUsuńcoraz dalej dziadkom do wnuków,
jeśli o zabawy chodzi czy zainteresowania.
Często wytworzona jest swoista ,,zapora międzypokoleniowa,,
UsuńJa teraz walczę z dostępem do internetu. Mam kablową sieć, która nie sprawdza się naleźycie na naszym całym osedlu. Gdybysmy ja oraz moje wnuki byli fanami gier i zabaw internetowychto i tak nie mogłibyßmy dzisiaj z nich skorzystać. Połączyloby nas jedynie wspólne niezadowolenie z internetu. Całe sxczęście, źe nie korzystamy z takich aplikacji i np. dzisiaj graliśmy w ...kapsle 🌹🌷
Wspominasz bliskie memu sercu zabawy, a i z mniszka piekne wianki plotlam. Życie podwórkowe kwitło i przyjaźnie pomiędzy bandami, kreatywnie...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię cieplutko.:))
Dziękuję :)
UsuńTę naszą dziecięcą kreatywność teraz wspominam z przyjaciółmi na FB :)
Miłego dnia, Celu :)
U mnie wszystko na światłowodach, telefon, internet, tv.
OdpowiedzUsuńNigdy w gry komputerowe nie grałam,
może się jeszcze wciągnę:)
Teraz podobno gry planszowe w modzie.
Ale nakręciłam... Przecież ja mam tez światłowód, a nie jakąś kablówkę :)
UsuńW poprzednim miejscu zamieszkania była kablówka i stąd ta pomyłka w komentarzu.
Och pamiętam te wypisane przez Ciebie gry, pamiętam.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Dziękuję :)
UsuńKarolinko, przecież ty jesteś młodziutka, więc fajerką chyba nie jeździłaś :)))
Serdeczności przesyłam :)))
Tereso, masz dużo różności napakowanych na blogu i to może spowalniać działanie internetu.
OdpowiedzUsuńJestem zupełną ignorantką,
ale czasem mi się wyświetla,że ta czy inna strona,
spowalnia działanie przeglądarki.
Fajerki pamiętam na kuchni węglowej,
no ale placki ziemniaczane wtedy smaczne z płyty kuchennej były
i zupełnie bez tłuszczu, lepsze niż dzisiejsze chipsy.
Najbardziej lubiłam grę w klasy...
OdpowiedzUsuńA potem to hula-hop. Tak kręcić biodrami mogłam parę godzin.
Koleżanki jeszcze wisiały godzinami na trzepaku głową w dół...
Och te wspomnienia z dzieciństwa. Czuję że i ja coś o tym napiszę.
Pozdrawiam pełna uznania dla Ciebie ...:-)
Dziękuję Stokrotko :)
UsuńPrzyznajesz, że tych zabaw było duuużo więcej, niż te , o których wspomniałam. Dzięki wymienianym w komentarzach sama odświeżam sobie pamięć.
Serdeczności, Stokrotko :)))
I jeszcze kolorowe obrazki w ziemi pod szkiełkiem, układane z kwiatków, patyczków,skrawków materiału... A po deszczu budowalismy zamki z błota:)
OdpowiedzUsuńA te obrazki pod szkiełkiem w ziemi, to dla mnie zaskoczenie... nie znałam takiej zabawy. Szkoda, że mnie taka ominęła. A robienie masła bosymi stopami w cieplym błotku latem po burzy?... Powietrze pięknie pachniało ozonem...
UsuńLubiłam grę w kapsle i hula hop.
OdpowiedzUsuńByło też wiele innych zabaw z koleżankami i siostrami.
Serdecznie pozdrawiam :)
W kapsle raczej nie grałam, ale hula hop ... chętnie kręciłam. Przepraszam, że dopiero dzisiaj zajrzałam, ponieważ ktoś dzisiaj przeglądał ten wpis. Serdeczności Haniu :)
Usuń