"Chciałbym czasem znaleźć się w takim miejscu, gdzie Bóg czeka tylko, aby komuś otworzyć migawkę"
Ansel Easton Adams - amerykański fotograf
Ansel Easton Adams - amerykański fotograf
![]() |
| Ansel Adams and camera, Źródło: Wikipedia |
Ja też pstrykam fotki.
Skoro już się przywitaliśmy i zapoznaliśmy ( albo znamy się już kilka lat)... to muszę się przyznać, że kiepski ze mnie fotograf.
Pstrykam, jak już wspomniałam, ale jeszcze nie robię sobie na każdym kroku "selfików" (tak je teraz będę nazywać, po swojemu, bo i słowa też trzeba personalizować).
Bywa tak, że my, użytkownicy mediów społecznościowych, najpierw napstrykamy sobie tych "selfików" bez liku, powstawiamy na instagramy, FB lub bloga, a po kilku latach, przeglądając je, łapiemy się za głowę, jak do tego dopuściliśmy.
Doczytałam się, że codziennie do sieci trafia około 500 milionów zdjęć!
Doczytałam się, że codziennie do sieci trafia około 500 milionów zdjęć!
To bardzo proste wyjaśnienie.
![]() |
| Źródło: Pixabay.com |
Prawie każdy ( nawet dzieci) ma smartfona, telefon, którymi wszędzie, o każdej porze dnia i nocy, w każdej sytuacji może pstryknąć zdjęcie i pochwalić się nim w sieci, kreując swój wizerunek lub uwieczniając kogoś bliskiego czy znanego. Do zrobienia już dość dobrego zdjęcia nie potrzebny jest od razu jakiś profesjonalny aparat fotograficzny.
Wybrałam sobie jedno zdjęcie z ostatnio przez siebie zrobionych (14 sierpnia br.). Jak na początkującego domorosłego fotografa, myślę, że "ujdzie". Taki zwyczajny sobie "selfik" wykonany swoim smartfonem, ustawionym na stole, opartym o książki :)
Bez przeróbek !
Żadnych statywów, ani "przedłużających ramion" nie posiadam.
Robiąc sobie sama fotki, jestem bardziej wyluzowana. Przy innej osobie, bez względu, kto nim byłby, czułabym się skrępowana, zażenowana.
A "selfik", to wcale nie wymysł współczesnych uczestników mediów społecznościowych, bo pierwszy został wykonany w 1839 roku przez Roberta Corneliusa. Siedział sobie taki Robert w fotelu przez około 1 minutę, a następnie sam zakrywał obiektyw.
![]() |
| Robert Cornelius, Źródło: Wikipedia |
Dziewczyny robiące sobie fotki w lustrze, mogą nie wiedzieć, że prekursorką tej metody uwieczniania siebie na fotce była ... Wielka Księżna Rosyjska - Anastazja Nikołajewna. W 1914 r. miała 13 lat , a zdjęcie to chciała wysłać do przyjaciela. Pewne jest to, że takich mediów społecznościowych, jakie mamy dzisiaj, jeszcze nie znała. Jej przyjaciel zresztą... też.
![]() |
| Grand Duchess Anastasia Nikolaevna self photographic portrait - Żródło : Wikipedia |
![]() |
| Self portrait of Ed Van der Elsken with his wife Ata Kando, Paris, 1952 - Źródło: Arce Photos |
Dość, że wspomnę, iż na życzenie prezydenta Abrahama Lincolna, w 1860 roku, aby mu zrobić fotografię, która ukaże go jako mężczyznę silnego, z idealną sylwetką, mądrego ( jak tu mądrość na fotce ukazać, chyba że z odpowiednim tłem) ... postarano się spełnić jego wolę. Na zdjęciu jest tylko jego głowa, cała reszta sylwetki ... to ciało zupełnie innego człowieka - Johna Calhouna (zresztą też polityka).
![]() |
| Abraham Lincoln i John Calhoun, Źródło: Świat Obrazu.pl |
Czy to był retusz czy fotomanipulacja, a może jakiś kolaż? Nie wywoływało to wówczas żadnego zdziwienia, choć oryginalna sylwetka prezydenta była , co prawda nie wszystkim, ale trochę znana.
Ten fotomontaż z łatwością wykonałam sama, już w wieku emerytalnym. Miał przedstawiać ukrywanie się ludzi przed paparazzi w miejscach publicznych ( to mógłby być temat oddzielnego wpisu).
Mnie to na szczęście nie grozi:), ani o tym nie marzę :)
Zrobiłam sobie taki fotomontażyk, jaka to ja jestem odwaaaażna ( choć nie wiem, czy nie popełniłam przestępstwa, manipulując zdjęciem).
Jak się okazuje, nowinki fotograficzne, fotomantaże i inne cuda techniczne są tak spopularyzowane i przystępnie przedstawione instruktażowo użytkownikom mediów społecznościowych, aby interes kręcił się dalej.
Im więcej użytkowników będzie miało w ręce dane do udostępniania w sieci, tym lepiej dla właścicieli mediów.
A co jest najbardziej nośne?
Fotografia.
Ten fotomontaż z łatwością wykonałam sama, już w wieku emerytalnym. Miał przedstawiać ukrywanie się ludzi przed paparazzi w miejscach publicznych ( to mógłby być temat oddzielnego wpisu).
Mnie to na szczęście nie grozi:), ani o tym nie marzę :)
![]() |
| Źródło: Pixabay.com |
Zrobiłam sobie taki fotomontażyk, jaka to ja jestem odwaaaażna ( choć nie wiem, czy nie popełniłam przestępstwa, manipulując zdjęciem).
Jak się okazuje, nowinki fotograficzne, fotomantaże i inne cuda techniczne są tak spopularyzowane i przystępnie przedstawione instruktażowo użytkownikom mediów społecznościowych, aby interes kręcił się dalej.
Im więcej użytkowników będzie miało w ręce dane do udostępniania w sieci, tym lepiej dla właścicieli mediów.
A co jest najbardziej nośne?
Fotografia.
Pstrykowianie
Mieszkają sami fotografowie.
Od niemowlęcia aż do piernika
Każdy w Pstrykowie pstryka i pstryka.
Gdzie indziej wrony słychać lub kawki,
A w tym Pstrykowie tylko - migawki.Pstryk-pstryk pejzażyk, pstryk-pstryk portrecik,
Wszystko się tutaj pstryka jak leci.
Chmury i rury, pierze i wieże,
Wszystko się tutaj na kliszę bierze.
I łeb cielęcia, i nogi zięcia.
Bo to jest przecież temat do zdjęcia.
Jak oficjalnie stwierdzają dane,
Wszystko w Pstrykowie jest odpstrykane.
W związku z tym każdy pstrykowian latem
W Polskę wyrusza gdzieś z aparatem.Można ich spotkać na każdym kroku,
Pstrykają z frontu, pstrykają z boku.
Błonę przekręcą i znów od nowa
Pstryk-pstryk pstrykają, bo są z Pstrykowa.











Bardzo ciekawe informacje, nie wiedziałam, że selfiki są tak stare. :)
OdpowiedzUsuńDowiedziałam się o tym w pewnym programie telewizyjnym Jolanty Fajkowskiej o fotografowaniu.
UsuńBardzo ciekawe informacje nam tu przekazujesz.
OdpowiedzUsuńOsobiście nigdy nie zrobiłam sobie selfi:) I nie mam żadnego konta w social mediach, oprócz bloga na blogspocie. To chyba już z racji wieku, ale także wiedzy o tym, że w necie nic nie ginie i nie ma co się tam wpychać z całym swoim życiem:) Bo choć non omnis moriar, to raczej oczekiwałabym pamięci u bliskich, a nie śladu po mnie w necie.
Wraz z rozwojem fotografii, utraciła ona swoją magię. Z jaką nostalgią oglądamy zdjęcia papierowe sprzed dziesiątków lat. A jak szybko i nieuważnie przerzucamy tysiące zdjęć cyfrowych, choćby najpiękniejszych.
Dlatego najciekawsze zdjęcia wywołuję sobie na "papier" i tworzę swoje albumy rodzinne
UsuńBaaardzo ciekawe informacje.
OdpowiedzUsuńNawet gdybym chciała i tak nie potrafię retuszować zdjęć, wygładzać zmarchy i takie tam.
Jestem na zdjęciach sobą...
Zdjęcie z szalem - cudne!
Dziękuję, Basiu :) Te zdjęcia czasem wyjdą nawet do przyjęcia. Komórka, to jednak fajna sprawa, nie potrzeba nic ustawiać, manipulować obiektywem, dla takiego laika, jakim ja jestem. Pozdrawiam serdecznie, Basiu :)))
UsuńI mnie zaciekawiła te informacje :) ja nie lubię robić sobie selfie, jakoś nie ciekawe wyglądam tak z bliska :) ale znam dziewczyny które kochają siebie i kilkanaście zdjęć dziennie wzurzucaja do sieci... po co to robią to nie wiem :)
OdpowiedzUsuńJa zawsze wyglądam nieciekawie, kiedy mi ktoś inny robi zdjęcie, niż ja sama. Z 20 sztuk może mi sie udaje wybrać jedno, które ostatecznie mogę zaakceptować. Znam swoje wady i od razu rzucają mi się w oczy. Jeśli nie lubię siebie na fotce, to i przypomina się przekonanie, że nie akceptuję siebie, jako osoby. Może to dziwne trochę, ale cechy zewnętrzne człowieka mają odbicie w jego duszy. Wystarczy wmówić człowiekowi, że jest piękny i wartościowy, a dostanie skrzydeł i w siebie uwierzy. A poza tym poprzez samodzielne fotki mój introwertyzm trochę złagodniał.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)