Określenie oficjalne wymieniane w dokumentacjach procesowych.
Może być różny ten stan, ale lekki rausz ma jeszcze w prywatnych spotkaniach towarzyskich przyzwolenie, przecież zbliżają się święta, sylwester, więc tych promili trochę niektórzy osiągną. Wszystko dla ludzi ale... żeby nie przeholować.
Podobno (nie sprawdzałam na własnej skórze) kac to bardzo niepożadany stan. Zdaje się, że największe doświadczenie w tej dziedzinie mają jednak mężczyźni.
Tym bardziej, że dostęp do opieki zdrowotnej w obecnym czasie jest utrudniony, (kac to jednak nie koronawirus, choć objawy też ciężkie), więc nie ma co liczyć, aby kobietę do medyka po poradę wysyłać, jak to było onegdaj i narażać ją na zarażenie bez maski.
Zważyć należy fakt, że kobieta, nim wysłucha lekarza, opowie coś o twoim zachowaniu, nim kaca poczułeś i sama zasugeruje lek... staaaary lek, wprowadzając nawt doświadczonego doktora o zakłopotanie.
Oto przepis tego leku na kaca ( bez recepty):
![]() |
| by Andriej Szyszkin |
Skąd ta kobieta czerpie wiedzę? Z Imperium Romanum!
Lekarz też człowiek, choć on odkaża się na bieżąco po każdej wizycie, co czynił również i przed pandemią. Dlatego tak zdrowo się trzyma.
![]() |
| by Andriej Sziszkin |
Czy wątpić w skutecznośc tego leku stosowanego przez Rzymian?
Przecież oni popijali sobie zdrowo, więc "lek" ten był sprawdzony lepiej, niż szczepionka na covid-19.
Dodano 20.12.2020 o godz.13.00
A oto podpowiedziany sposób (na fb jako komentarz) przez moją koleżankę, po przeczytaniu tego wpisu o kacu:
Polska ostryga na kaca - w 100 sekund - Czas Gentlemanów



Niezłe sposoby wymyślałi, onegdaj :) :)
OdpowiedzUsuńja znam tylko Alka-Prim. I muszę się przyznac, że musiałam kiedyś wypróbwać hahaha..
Było to podczas kilkudniowej nauczycielskiej wycieczki :) Pierwszego wieczora tak pobiesiadowaliśmy, ze drugiego dnia z rana, zamiast na zwiedzanie poproszono kierowcę aby 'podwiózł' wszystkich do apteki, a potem do pierwszej otwartej restauracji. I tam, każdy z naszej ,kompaniji' poprosił tylko o wrzątek. Wtedy poznałam co to kac i jak zaradzić tej niefrasobliwej niedyspozycji :) :) :)
Serdeczności zostawiam :*
Podobno głowa boli mniej więcej tak samo i przy koronawirusie :)
UsuńMiłego wieczoru :)
Kaca nigdy nie miałam, więc nie musiałam leczyć i powiem jak w wielu przypadkach, nie chcesz być chory, nie eksperymentuj na swoim organizmie...
OdpowiedzUsuńBardzo dobra rada ☺
UsuńO skutki eksperymentu z zastosowaniem proponowanego "leku" ni naleźy się obawiać, bo trudno byłoby skompletować do niego właściwe składniki 😀
Pozdrawiam serdecznie 🌹
Nienawidzę przebywać w otoczeniu ludzi po spożyciu. Boję się ich nieprzewidywalnych zachowań, brzydzą mnie ich ciała, nad którymi tracą kontrolę. Zlikwidowałabym przemysł alkoholowy, niczemu dobremu nie służy:)
OdpowiedzUsuńJeśli o mnie chodzi., to nie uroniłabym źadnej łzy. gdyby gorzelnia płonęła 😁
UsuńBiałych myśli
OdpowiedzUsuńlekkich jak puch,
niech Anioł
przywieje z nieba,
otworzy skrzydłem
nadziei moc,
i niech kolędę zaśpiewa!
Bo już nadchodzi ten piękny dzień,
gdy wszystko się rodzi na nowo,
usiądźcie więc
i w blasku świąt,
pożyjcie znów kolorowo!
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia przyjmij tą drogą, najszczersze życzenia zdrowia, radosnego uśmiechu, budującej nadziei oraz wszelkiej pomyślności
Pola :)
Kochana Polu, zaskoczyłaś mnie tą świąteczną poezją 🎅🎅🎅
UsuńGoraco Ci dziękuję i przytulam do serducha. Bądx nadal szcześliwa, tak serdeczna, jak dotąd i zdrowa... i nie zmieniaj się, bo jesteś UNIKATEM .
wesołych Świąt całej Twojej Rodzince 💋
Z poczuciem humoru w sytuacji, kiedy do śmiechu nie jest temu, co cierpi na kaca. ;D Powiem tak: najlepszym sposobem na kaca według mnie to chyba jest ... po prostu nie spożywać procentów. ;)Ale jak ktoś musi... Umiar wskazany.A jak nie, no to masz, co chciałeś/łaś.
OdpowiedzUsuńMasz rację. Można też powtórzyć za Molierem :"Sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało "
UsuńMiłego wieczoru :)
Istnieje że tak napiszę górnolotnie etos pijaka w naszym narodzie. Piją rano dla animuszu, lub dla kaca, bo klin klinem i chyba nawet stąd powstało to powiedzonko. Rusza żołnierz na wojnę dostaje swoją dzienna porcje tego znieczulacza. Marynarz -
OdpowiedzUsuńtu śpiewek za śpiewek zwanych szantami, jak przy weselach zgoła kilka się znajdzie. Narozrabia niezgorsza młodzieniec, to i łezkę uronią nad nim kumoszki - wszak był lekko pod wpływem i to nie on lecz trunek diabelski powiódł go na manowce. Różne wysokoprocentowe przepisy na cudne zdrowotne nalewki, na przeróżne dnia dolegliwości, krążą wśród luda zapobiegliwego. No tak - wszystko jest dla ludzi a alkohol i życie uratuje, jednak jak wszystko wykorzystane nie koniecznie tam i na to co powinno być. Słabi jesteśmy bardzo jako ludzie i chętnie sięgamy po ogłupiacze by się ogłupiać. Nie trawię ludzi pijanych i się ich boję, bywają nie obliczalni i destrukcyjni, jak tornado. Niszczą po drodze wszystko, co napotkają. Czy widziałaś na wybornym koniaku napis - alkohol szkodzi zdrowiu - a powinien takowy się i tam znaleźć. Jednak tam jest fantastyczna naklejka i patos - by też był on w każdym szlachetnym domu. Tak kochamy swoich przyjaciół, że częstujemy ich trucizną, a jak który odmawia czujemy się mocno urażeni, że nie docenił naszego bogactwa i nie uszanował domu, lekceważąc gościnność. Ten okres dla przemysły spirytusowego, to złoty okres. Alkohol wręcz w społeczeństwie leje się strumieniami dla równowagi i nasila się okres wielu alkoholowych tragedii i nieszczęść. Karetki, policja i psycholodzy z psychiatrami mają też kupa roboty w tym okresie. Ogólnie nie trawię alkoholu oprócz cukierków, ajerkoniaku i kieliszka wina czasami do obiadu. Lub Amolu gdy coś mi dolega, kilka kropel :) Pięknie spisałaś tu historię i utwory z najwyższej półki Tereniu :)
Dziękuję ☺
UsuńMam nadzieję, źe tym moim wpisem nie zachęciłam do nadmiernego spoźywanie napojów wyskokowych, skoro na podorędziu lek się znajduje 😀 🎅
Nigdy nie miałam kaca ....
OdpowiedzUsuńAlkohol nawet w najmniejszych ilościach szkodzi mi bardzo, więc nie piję...
Stokrotko, dla mnie alkohol "spożywczy" mógłby nie istnieć, ale czy to rozwiązałoby problem dla niektórych "smakoszy"?
UsuńOdpowiedź u Andrzeja Waligórskiego
Z NOTATNIKA ALKOHOLIKA
Poniedziałek.
Czterdzieści lat kończę akurat,
Był torcik ze świeczkami, klops i denaturat,
Gdy chciałem zdmuchnąć świeczki, zrobił się fetorek
I musieli mnie gasić. Byczo było.
Wtorek.
Nieszczególna pogoda, niż, wiatry i mżawka...
W kiosku ruchu na rogu tylko Przemysławka,
Da się pić, pod warunkiem że się soku doda.
Żeby tak gdzieś Old Spice'a... Szkoda marzyć.
Środa.
Byłem dzisiaj na meczu, grała pierwsza liga,
Zabrałem na rozgrzewkę pół litra Boryga
I baranią kiełbasę (sprzedają bez kartek)
Sąsiedzi narzekali że coś śmierdzi...
Czwartek.
Przyszła dziś do mnie Frania, niezła z niej armata...
Piło się Auto-Vidol, Ludwika i Skrzata,
Ale w łóżku niestety urwał mi się wątek...
Oj, żebym nie był w ciąży! Tfu, odpukać!
Piątek.
Kac, i to taki skurwiel jak stąd do Lublina...
Na szczęście w domu była jeszcze terpentyna,
Sam wypiłem, a resztką nakarmiłem kota.
Bydlak wybił mi dziurę w suficie.
Sobota.
Nowalijka! Dziś pierwszy raz był rozpuszczalnik!
Przy trzeciej setce Heniuś zamienił się w palnik,
Aż sąsiedzi pytali co to u nas strzela?
Siedzę i łatam fotel... Ot, psi los...
Niedziela.
Agonia była lekka, króciutkie rzężonko,
Teraz śpię już spokojnie, nade mną lśni słonko
A grób mój zdobi napis: "Skarb kryje ta ziemia,
Przechodniu, pod tym głazem leży Polska Chemia!"
Alkohol nie tylko powoduje ból głowy na następny dzień. To przede wszystkim zatrucie organizmu, które można odpowiednio leczyć.
OdpowiedzUsuńhttps://odtruciekrakow.pl/