Jeśli teraz masz ochotę uciąć sobie drzemkę w ramach sjesty - nie krępuj się. Zawsze gdzieś na świecie jest teraz godzina trzecia. A upału u nas ci w bród 😀 Przynajmniej dzisiaj.
![]() |
| (by Carolus Duran, 1861 - Śpiący człowiek) |
Czy warto drzemać 15-30 minut w krajach cieplejszych niż Polska? Czy jest to wystarczający czas na zregenerowanie sił i oszczędzanie ich w czasie upałów?
Tam, gdzie upał w godzinach pomiędzy 14 a 17 jest uporczywy, utrudnia lub wręcz uniemożliwia wykonywanie niektórych zawodów, czas odpoczynku przedłuża się nawet do 3 godzin.
Skąd wzięła się nazwa tej przerwy w pracy, sjesta?
Pochodzi ona z reguły benedyktyńskiej (XIw.)
Jedna z tamtejszych reguł mówiła o tym, że szósta godzina od świtu (łac. hora sexta) jest czasem przeznaczonym na odpoczynek. Zgodnie z tą zasadą między godziną 12:00 a 15:00 duchowni całkowicie wyciszali się i odzyskiwali energię na dalszy ciąg dnia. Z czasem zwyczaj ten rozprzestrzenił się na inne zakony, aż ostatecznie przestał mieć charakter religijny, zakorzeniając się także w życiu świeckim. Nazwa natomiast uległa zdeformowaniu i tak zamiast hora sexta, zaczęto mówić w skrócie sjesta.
Czy to warunki klimatyczne są tylko jedynym powodem, aby utrzymywać sjestę?
Okazuje się, że jednak nie zawsze.
W Północnej Hiszpanii, na południu Argentyny i Chile wysoka temperatura nie dokucza aż tak bardzo, a jednak i tam sjesta zadomowiła się na dobre. Powodem w tych przypadkach jest po prostu nawyk. Mieszkańcy traktują sjestę niekoniecznie jako pretekst do odpoczynku, ale także jako rodzaj odskoczni od codziennej pracy. Często jest to jedyny moment, kiedy cała rodzina spożywa wspólnie posiłek i spędza razem czas, co pozwala lepiej pielęgnować więzi.
W Hiszpanii sjesty są długą, słynną tradycją , a częściowo umożliwia to prawo federalne.
Hiszpański dzień pracy zwykle zaczyna się o 10 rano, następnie przerwa o 15:00, a kończy się około 20:00, z kolacją często dopiero o 22:00
Początki tego układu są nieco tajemnicze, choć większość wydaje się zgadzać, że robotnicy rolni podjęli ten harmonogram kilkadziesiąt lat temu, głównie po to, aby uniknąć upalnych letnich temperatur.
Praktyka ta nabrała rozpędu w 1942 roku, kiedy hiszpański dyktator Francisco Franco przesunął zegary w kraju na stałe o godzinę do przodu , dostosowując się do strefy czasowej Niemiec, aby dotrzymać kroku sojusznikowi Franco, Hitlerowi.
Ale od lat sjesty zanikają. W 2006 r. pracownicy rządowi zaczęli pracować od 9 do 17 , podczas gdy większość pozostałych pracowników trzymała się starego harmonogramu.
Co oznacza, że powinieneś się teraz zdrzemnąć. Zawsze gdzieś jest trzecia.
Dla wybierających się do Hiszpanii przedstawiam tutaj poradnik
Poniższe zdjęcia pochodzą z krótkiego reportażu wyemitowanego w wiadomościach RTVE na temat sjesty w Hiszpanii "La siesta española" wyemitowanego w YouTube.
Nie mam dużo roboty
Ale na pewno dobrze się bawię
Fiesta się kończy, prawie świta
Więc jak mam wstać rano?
Kiedy wstaję w południe każdego dnia ,
Czas na sjestę
A po sjeście przychodzi Fiesta Sjesta
Nie pracuję dużo
Ale na pewno mam dużo zabawy
Powiedz, że się pozbieram
Dzisiaj naprawdę postanowiłem pracować
Ale za każdym razem, gdy postanawiam pracować,
Czas spać lub grać
To Sjesta Fiesta, noc i dzień Sjesta
Źródła:
hispanico.pl
Atlas Obscura
YouTube
Źródła własne











We Francji również sjesta jest, przynajmniej od Grenoble w dół.
OdpowiedzUsuńKiedy pytałam dlaczego, to mi odpowiedziano,
że nie sa w stanie wydajnie non stop 8 godz pracować,
przerwa musi być dla zdrowia.
Dotyczy to również szkół, uniwersytetów, wszystkich.
W Portugalii ani Hiszpanii, nie byłam
i zapewne nie wybiore sie tam już,
gdyż środków nie mam ani zdrowia do tego.
Moja ciotka kiedyś Grecję zaliczyła,
ale w trumnie stamtąd powróciła,
ze względu na upały.
Moje dzieci i wnuczki upałów sie nie boja,
niedawno z Grecji wrócili i cały gorący świat zwiedzają.
Ja teź gorące kraje zwidzałam tylko do maja włącznie. Nie chcę zakończyć podrózy w obcym kraju w trumnie ☺
UsuńŚwietne drzemki:-) Gdybym miała więcej czasu, też bym tak padała:-) wstaję o 6, cały dzień bieg!!!, zasypiam o 23.30 bo wieczorami czytam. Żyję bardzo niezdrowo, ale taki typek ze mnie:-)
OdpowiedzUsuńJa też chętnie ucięłabym sobie drzemkę, ale czas pogania :)
UsuńQui in Italia , almeno in Puglia ed esattamente dove vivi io a Taranto, l'estate è sempre o quasi afosa, oggi per esempio, ci sono quasi 40° centigradi all'ombra con tantissima umidita nel cielo si è formata una cappa di calore per cui nelle ore più calde si preferisce restare fermi sdraiati e riposarsi per qualche ora Belle le immagini che hai usato interessante blog
OdpowiedzUsuńWitam Cię, Miki :)
UsuńCieszę się niezmiernie, że zajrzałeś do mnie na blog. Wiem, że na FB już czytałeś. Pogoda w Polsce już jest podobna , jak w Taranto :) Też przydałyby się przerwy w pracy :) Ja , na emeryturze, mogę sobie zrobić taką sjestę, najwyżej rodzina będzie głodna :)
Pozdrawiam serdecznie :)