Translate

środa, 27 stycznia 2021

ZASKOCZONA OBRAZEM

"Nie cierpię niespodzianek. Boję się ich bardziej od piekła.
Tylko to sprawia radość, na co człowiek czekał i czego chciał"


Czy lubię zaskoczenia?
Nie odpowiem wprost.
Wolę przewidywalność. Chciałabym w swoim wieku już żyć spokojnie, nawet nie marzę o jakimś... wow!!!
W tym roku będziemy z mężem obchodzić 50-tkę małżeństwa , jeśli będzie nam to przeznaczone, jednak, gdybym dowiedziała się, że ktoś chce mi urządzić jakąś niespodziankę, to żyłabym do tego momentu (a to przypada dopiero w listopadzie),  w jakimś niepokoju. Sami sobie zorganizujemy uroczystość  w gronie rodziny i przyjaciół, mam nadzieję już po koronawirusie.
Jeśli zatem ktoś chce mi sprawić przyjemność, to wolę, aby ( jeśli już koniecznie chce) uzgodnił wcześniej ze mną. Wynika to z tego, że sama chcę o sobie decydować w każdej sprawie, o przyjemnościach też. Zresztą już o tym kiedyś na blogu wspominałam.

Życie ma to do siebie, że nie pyta, czy człowiek zezwala na jego tok, zatem i tak tych niespodzianek nieplanowanych jest wystarczająco dużo. Nie wszystkim da się pokierować. Mijałabym się z prawdą twierdząc, że niektórymi nie byłam zachwycona. Były bardzo istotne, odpowiadające za istotne zwroty w życiu i mniejsze, a czasem niezauważalne nieomal, ale przynoszące radość duszy.
Jestem estetką z natury, więc często niespodziewanie odkryję jakieś obrazy, czy fotografie, które wprost mnie zaszokują. Dzisiaj zachwyciły mnie m.in. fotografie artysty Aleksandra Sviridova, chociaż część jego dzieł znałam już wcześniej. Okazało się, że jeszcze mnie miał czym zaskoczyć. " Alexander Sviridov jest foto-artystą z Toronto w Kanadzie. Początkowo studiował projektowanie w Rosji i przez lata rozwinął pasję do fotografii. Jego ulubionym stylem jest fotografia artystyczna, w której łączy sztukę dawnych mistrzów z surrealistycznymi pomysłami, tworząc prawdziwe arcydzieła wyjątkowej i rozpoznawalnej sztuki fotograficznej. Wiele jego zdjęć jest edytowanych tak, by wyglądały jak obrazy". 

Jest to foto manipulacja. Łączy często fotografię z malarstwem i innymi technikami.

"Zawsze chętnie znajduje nowe i kreatywne pomysły, aby przenieść je na swoje dzieła sztuki. Jego najmłodsza córka jest inspiracją i tematem wielu jego dzieł. Jego zdjęcia są rozpoznawane na całym świecie i zdobył wiele międzynarodowych nagród fotograficznych.
Alexander Sviridov to niesamowity surrealistyczny artysta z Kanady.  Każdy z jego hiperrealistycznych obrazów/fotografii ma niewypowiedzianą historię. Większość z nich ma dwie twarze albo próbujące wyrwać się z jakiejś aktywności, albo chcące być częścią innego snu.
Sama zostałam , w momencie tworzenia tego wpisu, wprowadzona w błąd przez różne strony "parające się historią sztuki", przedstawiając tego artystę, jako hiperrealistycznego surrealistycznego malarza, nie wspominając o fotografii. 
Całe szczęście, dzięki dociekliwości Ewy z zaprzyjaźnionego bloga, dotarłam do ...prawdy ... jeśli to prawda ostateczna.

W razie czego mam źródło:
https://fotografia236.wordpress.com/2020/06/24/%F0%9F%94%98-biography%E2%9E%96-alexander-sviridov%E2%9E%96toronto-canada-%F0%9F%87%A8%F0%9F%87%A6/

Artysta ma również stronę na FB.
W innym miejscu notka biograficzna zaznacza, że jest również malarzem.

Alexander Sviridov, architekt, malarz, fotograf, projektant. Jest absolwentem Moskiewskiego Instytutu Architektury (MARCHI), członkiem International Art Fund i Moskiewskiego Związku Artystów. "Stały uczestnik wystaw malarstwa Moskiewskiego Związku Artystów Plastyków, wystaw fotograficznych i konkursów. Od 2001 - wykładowca malarstwa MARCHI. Pracował jako dyrektor artystyczny w dużych firmach i agencjach reklamowych - m.in. TBWA / Rosja, ACG Media, CITY- A, Russian World Studios.

  A przy okazji polecam blog http://ewa-naprzeciwszczciu.blogspot.com/

Chcenie być zaskoczeni niespodzianką, jaka Wam przygotowałam w postaci tych niesamowitych fotografii
Zapraszam.

















Skoro przeżyliście ten obraz na końcu to teraz następna niespodzianka:




20 komentarzy:

  1. No i zaskoczyłaś mnie!!!
    Ja też nie bardzo lubię być zaskakiwana. I wolę przewidywalność.
    Ale te obrazy mi się podobają...oprócz tego ostatniego :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten ostatni specjalnie dodany w takiej kolejności, bo takiego obrazu raczej się nie spodziewamy, widząc poprzednie. I to sprawdzian w zakresie niespodzianek :)))

      Usuń
    2. Zapraszam ponownie na ten sam post, bo dołożyłam jeszcze 2 filmy, to dopiero niespodzianka :)))

      Usuń
    3. Stokrotko, uaktualniłam wpis. Przepraszam...To nie obrazy hiperrealistyczne, ale... fotomanipulation.

      Usuń
  2. Nie znałam tego artysty. Próbowałam się o nim dowiedzieć czegoś więcej, ale za wiele informacji o nim nie znalazłam - w sieci więcej jest jego obrazów niż o nim samym...
    Interesująca twórczość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu, zajrzyj jeszcze raz, proszę, do tego wpisu, ponieważ uzupełniłam go o 2 filmy... niespodzianka!!!

      Usuń
    2. Fantastyczne obrazy!
      Córka Sviridova, Iris, jest wspaniałą modelką, a wyobraźnia ojca bez jakichkolwiek ograniczeń.
      Gdybyś natknęła się jeszcze na informacje z życia artysty, chętnie poczytam :)

      Usuń
    3. Ewuniu, okazuje się, że informacji należy szukać u źródła. Przed chwilą dotarłam do instagramu artysty i zszokowało mnie! To wcale nie malarstwo! To najzwyczajniej fotografia... Może oczywiście, nie są takie zwyczajne, ale nie malarstwo hiperrealistyczne, jak go przedstawiaja różne strony parające się historią sztuki. I to dopiero niespodzianka. Już treść tego posta uaktualniłam o te nowe wpisy. Gprzej z tymi Czytelnikami, którzy nie piszą komentarzy i nie mam szans ich przeprosić za wprowadzenie w błąd.
      Przepraszam, Ewo. Faktycznie nie mogłaś znaleźć informacji o malarzu, bo "jaśnieje" wśród fantastycznych fotografów" A gdzie jest prawda?
      Pozdrawiam srdecznie :)

      Usuń
  3. Bardzo ciekawe prace, lubię takie:-)
    Niespodzianki bywają różne, jeśli idzie o imprezy różnego typu, to wolałabym mieć choć trochę wglądu w organizację:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Historie, jakie artysta przedstawia są pokazane w sposób zaskakujący :)
      To znaczy, że jesteś z natury osobą zorganizowaną :)

      Usuń
  4. Genialne obrazy...można na nie patrzeć bez końca. A niespodzianki...często przynoszą efekt odwrotny do zamierzonego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały ten wpis to wielka niespodzianka. Zaczynałam go zupelnie w innej wersji, a koniec taki, jaki widać. Totalne zamieszanie :)

      Usuń
  5. Niespodzianki mogą być O.K., pod warunkiem, że nie dotyczą imprez ani spontanicznego nalotu gości. Raczej wyskoczyłabym przez okno. ;D

    Zawsze fascynowały mnie takie długowieczne małżeństwa i kusi mnie właśnie by zapytać, czy nadal kochacie się tak jak kiedyś?

    Świetne są te prace, takie przewrotne. Najbardziej podoba mi się ta z lupą w ręce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, mamy dużo podobieństw z sobą, bo też w podobnych sytuacjach wyskakiwałabym przez okno ;D
      Nie masz wyjścia, musisz uwierzyć, że miłośc może trwać przez cały okres małżeństwa, choc moze mieć rózne oblicza. Proporcje miedzy miłością fizyczną a duchową nie są stałe, ale, to nie znaczy, że miłość zanika.

      Pomysłowość artysty jest bezgraniczna. Ciekawa jestem, czym jeszcze zaskoczy. Obserwuję go na FB i nowinki nie dadzą się ukryć.

      Usuń
    2. Wierzę Ci, że miłość może trwać nieskończenie. Zastanawia mnie natomiast takie dość popularne porzekadło, że kocha się tylko jeden raz w życiu. Ciekawe ile w tym prawdy.

      Usuń
    3. Często określa się związek miedzy kobietą a mężczyzną jako miłość, ale ja widzę to inaczej. Jeśli nie występują wszystkie te cechy, które wymienia św. Paweł w Hymnie o miłości, to należy pojęcie miłości odrzucić. W tych starych związkach (długowiecznych) miłość jest przede wszystkim zahartowana ogniem wspólnych doświadczeń. Oczywiście bywa, że wcześniejsza miłość jest nagle przerwana, np. śmiercią jednego z dwojga kochających się ludzi i po czasie to puste miejsce zajmuje ... inna miłość ?
      Nie wiem... i nie chcę doświadczyć :)

      Usuń
  6. Ja też nie lubię nieprzewidzianych sytuacji i niespodzianek. Niespodzianki w ogóle mają to do siebie, że niekoniecznie będą przyjemne. Wolę wiedzieć i mieć kontrolę i w sumie to ja najlepiej wiem, jak chcę, żeby coś co mnie dotyczy się odbywało. Ale tak jak napisałaś życie przecież nieraz nas zaskakuje. Fotografie zrobiły na mnie bardzo duże wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet poczułam się lepiej, wiedząc, że nie jestem odosobniona w tym "nielubieniu" niespodzianek. Jak widać z tych komentarzy, to nie tylko introwertycy tak mają.
      A fotografie, przyznaję, robią ogromne wrażenie :)

      Usuń
  7. Fantastyczne! Może nieco łatwiej jest pomajstrować przy fotografii, żeby osiągnąć takie efekty, niż malować to wszystko farbami, ale to wcale nie umniejsza wielkości artysty. Przede wszystkim ma niesamowitą wyobraźnię! Przyznam się, że ja mam z tym problem, to znaczy jestem osobą bardzo twardo stąpającą po ziemi i czasem brakuje mi takiego "zmysłu nieokiełznanej fantazji". Malowałam niedawno obraz - miałam element główny, ale nie mogłam sobie poradzić z tłem, chciałam żeby się tam coś działo, a tak z głowy to zupełnie nie potrafiłam tego wyczarować. Tak samo jest w innych sprawach - na przykład nie potrafię zmyślać, wymyślać jakichś historyjek :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie warto trzymać się utartych schematów. Trzeba próbować. Nie wszystko, Małgosiu, jest gotowe w naszych głowach "do wzięcia", ale wystarczy szukać inspiracji, np u uznanych mistrzów z różnych dziedzin sztuki. Często sama "iskierka" roznieci płomień.
      Serdecznie pozdrawiam i życzę powodzenia w Twoich zamiarach na każdej płaszczyźnie życia :)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń