Pisałam już o piernikach, napojach wyskokowych... a o pierożkach, które są w danej chwili lepione na niezliczoną ilość sposobów jeszcze nie? Najwyższy czas poprawić się.
Oczywiście królują na Wigilii uszka z grzybami, ale co dom, to obyczaj.
Zacznę od cytatu z "Piołunu na zapomnienie" Anny Trojanowskiej.
"...każdy chłop to lubi pierogi, tylko muszą być malutkie i jędrne, i żeby dużo farszu było, i trochę pieprzne. Takie w sam raz na początek, bo najpierw trzeba trochę połechtać, skusić, ale wszystkiego, co dobre, nie dawać od razu..."
Chyba, że ten facet to dr Mike (Michael) Massimino, amerykański inżynier astronauta przebywał, który dwukrotnie przebywając w Kosmosie na misjach musiał sobie te pierogi sam przyrządzać. Wystarczyło dodać wodę i umieścić je w kuchence.
Tak opowiadał po powrocie:
"Najbardziej zasmakowałem się w w lazanii. Nie przypominała do końca tej, którą robi moja mama, ale była łatwa do przyrządzania, a do tego pyszna. Jedliśmy lazanię, pierożki... moje ulubione potrawy..."
Naprawdę... nie fantazjuję. Wyczytałam o tym w najnowszej książce, jaką otrzymałam na gwiazdkę i .... już ten prezent rozpakowałam.
Wiem..... nieładnie zachowałam się... Nikt o tym nie wie... tylko Wy. Ale to jest prezent na zamówienie.
Książka to "StarTalk z Neilem de Grasse`em Tysonem. Wszystko, co warto wiedzieć o podróżach kosmicznych, technologii rodem z filmów i seriali science fiction, przyszłych dziejach ludzkości, Wszechświecie - i nie tylko"
Wydawnictwo National Geografic Channel.
Już wiecie, że, że w tej książce nie tylko napisano o pierogach i lazanii, bo m.in. to jadł wymieniony Mike Massimino na stacji kosmicznej.
No nie.. Jest w tej świetnej , odpowiedniej na gwiazdkę książce dużo więcej ciekawostek, pytań i odpowiedzi,
np.: "...Kiedy osiedlimy się na Marsie? Czy będziemy w stanie powstrzymać skutki zmian klimatu? Dlaczego się zakochujemy?...
Amerykański astrofizyk Neil deGrasse Tyson, który od 2009 r. prowadzi cotygodniową audycję radiową StarTalk, przybliża tajniki wiedzy o kosmosie. Razem z grupą błyskotliwych luminarzy ze świata nauki i kultury omawia wiele ważnych zjawisk. Każdemu pytaniu towarzyszą zdjęcia, ciekawostki i komentarze gości. Tematów jest mnóstwo - od codziennego życia na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej po superbohaterów w trykotach z komiksów - i wszystkie zaprezentowane są z przymrużeniem oka."
(Recenzja na stronie Tania Książka)
A co my kobiety o pierogach możemy powiedzieć, oprócz tego, że je lepimy... lepimy... lepimy szczególnie przed Wigilią, jak wspomniałam, maleńkie uszka.
My, kobiety, wolimy brać sprawy we własne ręce i o swoich doznaniach... kulinarnych, np. na temat tych specjałów chcemy mówić własnym głosem.
I tak o pierogach pisze humorystycznie poetka violuchna13 z grupy Autorów BEJ w Serwisie Miłośników Poezji.
ODA DO PIEROGA.. !
WSZYSTKIM WIELBICIELOM PIEROGÓW.. !!
O PIEROGU....
mój ..mało dietetyczny i potwornie kaloryczny,
co wagę podnosisz i pupy nam rozpierasz
A niech cię weźmie dzisiaj, toż i jasna cholera ..
Ale jak tu bez ciebie przeżyć, ten zimowy dzioneczek ..
gdyś na rumiano przysmażon,lepszyś od kluseczek.
I gdy smakiem tak kusisz i skwareczką wabisz..
Że moją wole tym niestety okrutnie osłabisz,
Gdy zębami cię ściskam a smak cebulki cały
me zmysły napaliły i mózgiem mym zachwiały.
O pierogu zdradliwy..co w me biodra wchodzisz,
ale mi lepiej niżeli mężczyzna dogodzisz,
wiec cie ominąć obojętnie nie mogę i nie chce,
gdy ten,tak upojny aromat, moje nozdrza łechce.
Przeto lecę do Marysi i stojąc u proga
Myślę, ileż to ja dziś zdołam zjeść tego piroga,
i czy cię starczy dla tych to ludzi, stojących dookoła??
Bo się fama rozniosła, dla mnie nie wesoła.
Okropne szaleństwo, a potem rowerek, ale nic to ..
wszak to nie felerem .. kilogramami więcej
już mnie nie pokusi, ale ciebie tylko pożądam dziś jeno,
wiec chodź..do mnie....O PIEROGU .. ! do swojej Violusi..
Na zakończenie dodam jeszcze małą informację.
CNN TRAVEL 30 września br. zaktualizowało listę 50 najlepszych dań na świecie i pierogi uplasowały się na 15 miejscu. Ale jakie to pierogi! Nie jakieś... amerykańskie... Pierogi polskie!!!
![]() |
| fot.CNN, Pierogi: doskonałe polskie danie komfortowe |
Mama przysłała mi pozdrowienia
Przysłała jej w zaadresowanej paczce
Otworzyłam pudełko
Z dwoma tuzinami pierogów
Wszystko czego potrzebuję to śmietana i cukier
I kubek dobrej herbaty
Odwróciłam się na sekundę
A Ty ukradłeś mi jednego!
Łapy precz od moich pierogów
Nie dotykaj moich pierogów
Zrób sobie własne pierogi
Mama wysłała je tylko dla mnie (x2)
Pierogi ogi, pierogi ogi
Pierogi!
Przestań błagać, powstań ze swych przebiegłych, podejrzanych kolan
Daj mi spokój, tak się gniewam, kłamliwy, złodziejski skrzacie
Mam nadzieję, że zamkną cię na dobre i wyrzucą klucz
a kradzież moich ukochanych pierogów
Łapy precz od moich pierogów
Nie dotykaj moich pierogów
Zrób sobie własne pierogi
Mama wysłała je tylko dla mnie (x2)
Pierogi ogi, pierogi ogi
Pierogi!
Kiedy świat staje się obłąkany
JEM PIEROGI!
Gdy czuję się smutno, wtedy
JEM PIEROGI!
Staję się szczęśliwa kiedy
JEM PIEROGI!
JEM JEM JEM JEM
JEM PIEROGI!
Łapy precz od moich pierogów
Nie dotykaj moich pierogów
Zrób sobie własne pierogi
Mama wysłała je tylko dla mnie (x2)
Pierogi ogi, pierogi ogi
Pierogi!
Słuchaj jak mój brzuch tak burczy
Jestem taka wygłodzona
Nie proś, nie podziele
Nie dolewaj oliwy do ognia
Stłukę cię na kwaśne jabłko
rondlem i wałkiem też
Lepiej zacznij uciekać
albo poczujesz moją furię
Łapy precz od moich pierogów
Nie dotykaj moich pierogów
Zrób sobie własne pierogi
Mama wysłała je tylko dla mnie (x4)
Pierogi ogi, pierogi ogi
Pierogi! (x2)
Teraz pewno usłyszałabym, gdybym mogła:
"Co ona tu wypisuje, o, święty Jacku z pierogami!"
Czy wiecie dlaczego św. Jacek Odrowąż jest zwany świętym "od pierogów"?
Otóż legenda głosi , że podczas głodu po najazdach tatarskich święty miał karmić ubogich pierogami własnego wyrobu. Dlatego przylgnął do niego przydomek „ Święty Jacku z pierogami, módl się za nami".
Informację o św. Jacku przesłała mi na FB, jak zwykle, moja przyjaciółka Irena. Dziękuję Ci, Kochana
Kochani moi Goście!
Oto moje życzenia:



Wolę drobne uszka, ale koniecznie muszą być pieprzne.
OdpowiedzUsuńZdrowych, radosnych świąt Bożego Narodzenia!
Serdecznie pozdrawiam :)
Dziękuję, Haniu :)
UsuńJa też preferuję te drobne uszka.
Oby te święta Bożego Narodzenia były dla Ciebie, Haniu i nas wszystkich, otwarciem pięknej przyszłości bez zagrożeń zdrowotnych i przepełnionych szczęściem :)
Pierogi lubię wszystkie, może najmniej na słodko...
OdpowiedzUsuńŚwięty od pierogów brzmi swojsko:-)
A ja z owocami i śmietaną z cukrem nawt lubię :)
UsuńJotko, szcześliwych i zdrowych świąt dla Ciebie i Twoich bliskich :)
Pierogi absolutnie uwielbiam, daję więcej kapusty, niż grzybów, oj, cieszę się, ze taką renomę zdobyły te polskie. Do uszek daję więcej grzybów niż kapusty, no i inaczej zwijam.
OdpowiedzUsuńTereso, życzę Tobie i Twoim bliskim wszystkiego dobrego, dużo radości i zdrowia.
Pozdrawiam.:)
Dziękuję, Celu z całego serca ❤
UsuńCiekawa jestem, jakimi pierogami częstował św. Jacek 😀
Celu, Kochanie... źyczę Ci i Twoim bliskim przede wszystkim zdrowia, abyś mogła cieszyć się źyciem w szczęściu 🎅🎅🎅
Pierogi lubię tylko te w wersji ostrej🥟😉
OdpowiedzUsuńKochana!
Kochana
Zostawiam moc gorących, świątecznych życzeń z serca do serca💖🤗🎄
Cała ich treść na blogu-zapraszam😀🌸
Dziękuję i od "ręki" pędzę na Twój blogKochana Morgano. Tulę Cię. gorąco, będę wspominać przy wigilijnym stolę. Niech Ci Nowonarodzone Dziecię błogosławi, obdarzając zdrowiem i radością. Źyczenia równieź dla Twojej Rodzinki💓🎅🎄
UsuńBez pierogów ani rusz!!!!! Zdrowia zdrowia zdrowia !!!!
OdpowiedzUsuńW młodości czułam przesyt pierogów z serem. Wolałam grzybowe lub mięsne.
UsuńNie będę odkrywcza i też tego zdrowia najbardziej pożądanego obecnie dobra życzę Tobie, nie zapominajac o...miłości :)
Tyle się już tych pierogów różnych najadałam, że chwilowo mam dość i jeść ich w najbliższym czasie nie mam zamiaru. Jednak, gdybym jadła to całkiem inne, z soczewicą albo na słodko.
OdpowiedzUsuńZ soczewicą jeszcze nie próbowała. To jeszcze przede mną takie doznanie kulinarne. Na słodko ostatnio, dzięki wnukowi, jem częściej.
UsuńZdrowia!!!
Dobre pytanie. Mam cichą nadzieję, że kiedyś poznamy na nie odpowiedź.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam przedświątecznie
Dziękuję serdecznie :)
UsuńSzczęśliwych Świąt, Karolinko :)
Chyba nie ma w Polsce osoby, która nie jadła pierogów. ;D Najgorzej to chyba je ulepić. Chętnie poznałabym odpowiedzieć na pytanie, dlaczego się zakochujemy. Zdrowych, spokojnych i wesołych Świąt Bożego Narodzenia. ;)
OdpowiedzUsuńBędę tu pełnić rolę Mikołaja i spełnię Twoje życzenie. Chcesz wiedzieć dlaczego się zakochujemy? Zacytuję Ci z tej "mądrej książki" czy możliwa jest miłośc od pierwszego wejrzenia., bo , że miłość skutkije emisją rozmaitych hormonów i związków chemicznych, takich, jak: dopamina, serotonina, oksytocyna i wazopresyna, wpływając na funkcjonowanie ciała i mózgu to powszechnie wiadomo.
Usuń"Pociąg fizyczny między 2 osobami może pojawić się niemal natychmiastowo; wytworzenie się więzi psychicznej czy emocjonalnej wymaga nieco więcej czasu. Jeśli zdefiniujemy miłość, jako sumę wspomnianych rodzajów przywiązania, fenomen miłości "od pierwszego wejrzenia" przypuszczalnie sprowadza się do nagłego zauroczenia lub przypływu pożądania, które dopiero z czasem zamieniają się w prawdziwą miłośc.
Dwoje osób absolutnie może związać się ze sobą emocjonalnie i pozostać w związku w efekcie jednego spotkania. Nadal jednak pozostaje tajemnicą, co takiego stoi za pociągiem fizycznym."
c,d
Usuń"Rozważano różne cechy - w tym wzrost, wagę, cechy budowy twarzy, długość rąk, a nawet woń ciała - jednak rezultaty były niezadowalające.
"Bardzo łatwo wytłumaczyć miłość od pierwszego wejrzenia" - mówi antropolog biologiczny dr Helen Fisher. "Układ mózgu odpowiedzialny za romantyczną miłość przypomina układ strachu. Możemy poczuć miłość od pierwszego wejrzenia na tej samej zasadzie, na jakiej momentalnie odczuwamy strach".
Dziękuję za spełnienie mojego życzenia. ;) Powiem Ci, że odpowiedź mnie jednak zaskoczyła. Pozytywnie zaskoczyła. Interesujący mechanizm i że to jednak naprawdę działa to jestem pod wrażeniem. Pozdrawiam.
Usuń:)
UsuńMoje ulubione to - ruskie, z jagodami i te wigilijne z kapustą, grzybami, cebulką okraszone masełkiem. Super historia. Samych smakołyków i cudownych Świąt Tereniu :)
OdpowiedzUsuńDzięki, Gracjano :)
UsuńRównież wspaniałych Świąt, przede wszystkim zdrowia :)))
Przychodzę już poświątecznie ale bardzo serdecznie życzę Ci miłości i zdrowia i wszystkiego najwspanialszego.
OdpowiedzUsuńA jeśli chodzi o pierogi to ich smak zależy od tego kto je robił, Zawsze najlepsze są pierogi Mamy...
:-)
Dziękuję serdecznie, Stokrotko :)
UsuńTobie też życzę zdrowia i spełnienia marzeń, którego oczekujesz jeszcze w tym, a także w nowym roku :)
Trafiłaś w sedno, Stokrotko. najlepsze są pierogi mamy, zresztą tak, jak i jej zupy:)