![]() |
| Mireile Negre |
Mireille Negre, francuska tancerka, opisuje w niej swoją drogę do niezwykłej kariery.
W notatce od wydawnictwa ( W drodze) cytowanej książki dowiaduję się, że:
"Całe jej życie jest pasmem nieprzypadkowych przypadków i cudownych zdarzeń. Zapewne nie zostałaby tancerką, gdyby wcześniej była w pełni sprawna. I być może nie wstąpiłaby do Karmelu, gdyby przedtem nie zrobiła kariery i nie zaznała sławy. Karmel nie okazał się jednak kresem jej poszukiwań. Obrała własną drogę. Zdołała połączyć swoje dwie wielkie miłości: do Boga i do tańca."
W notatce od wydawnictwa ( W drodze) cytowanej książki dowiaduję się, że:
"Całe jej życie jest pasmem nieprzypadkowych przypadków i cudownych zdarzeń. Zapewne nie zostałaby tancerką, gdyby wcześniej była w pełni sprawna. I być może nie wstąpiłaby do Karmelu, gdyby przedtem nie zrobiła kariery i nie zaznała sławy. Karmel nie okazał się jednak kresem jej poszukiwań. Obrała własną drogę. Zdołała połączyć swoje dwie wielkie miłości: do Boga i do tańca."
Mireille pisze:
" Przeznaczenie nie zależy od wielu rzeczy. Niektórzy sądzą, że przypadek jest jedynym władcą wszechświata. Ja - ze swej strony - wierzę, że Bóg patrzy osobno na każdego z nas i jesteśmy zapisani w sercu Jego planów; te plany nakierowują na Niego naszą uwagę i zaangażowanie. Opatrzność - jak sądzę, zadecydowała o moim losie, gdy miałam zaledwie dwa lata"
Co to za zrządzenie losu?
Mireille mając dwa lata wraca ze spaceru z rodzicami
"(...) w windzie zamiast stać, puściłam rękę mamy i usiadłam na podłodze. Wyciągnęłam lewą nogę poza kratę zamykającą windę. Wystający próg następnego piętra zawadził o nią. Mechanizm blokujący zatrzymał windę, ale moja stopa była zmiażdżona."
W ciągu dwóch miesięcy operowana była siedem razy. Aby zapobiec zagrażającej deformacji kręgosłupa, nakazano jej taniec klasyczny jako formę rehabilitacji i w wieku czterech lat została zapisana na kursy tańca. To był początek jej wielkiej kariery.
Mireille - dziewica konsekrowana poświęcona Bogu i tańcowi.
Bułat Okudżawa "Modlitwa"
"Ja wiem, że Ty wszystko możesz,
wierzę w Twą moc i gest,
Jak wierzy żołnierz zabity,
że w siódmym niebie jest.
Jak zmysł każdy chłonie z wiarą
Twój ledwie słyszalny głos,
Jak wszyscy wierzymy w Ciebie,
nie wiedząc, co niesie los."
Hanna Banaszak - Modlitwa





Jeden z astrofizyków / nie pamiętam nazwiska / powiedział " przyszłość już istnieje, my tylko idziemy w jej kierunku ".Wielu ludzi myśli, że to oni sami decydują o własnym losie, ale czas zweryfikuje to przekonanie, kiedy trafią na " ścianę "i wszystko się posypie . Pozdrawiam i życzę dobrych zapisów losu w Księdze Życia .
OdpowiedzUsuńDziękuję. Witam po dluuuugiej przerwie :-)
UsuńMiłej niedzieli.
Wydaje mi się,że każdy człowiek ma zapisany swój los zanim się narodzi. Szkoda,że niektórzy muszą iść po wyboistej drodze.
OdpowiedzUsuńHistoria tancerki na pewno bardzo interesująca.
Pozdrawiam:)
Dziękuję. Tę książkę czytałam 3 razy. Podtrzymuje na duchu, kiedy nie ma się sił walczyć. Pozdrawiqm
UsuńNic nie dzieje się bez przyczyny. Nie lubię tego stwierdzenia, ale to tak jak z przeznaczeniem... Coś w tym jest :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję. Każdy ma swój cel pobytu na tej planecie, ale też wolną wolę. Pozdrawiam
Usuń