..
Znam taki stan nad ranem na brzegach snu,stan, można rzec - wyjątkowy,
ktoś, kogo nie kochałam, jest znowu tu
I słychać szept gorączkowy:
że mamy jeszcze czas,
że mamy siebie,
kto słyszał mówić pas,
kto? - tego nie wiem.
Znam taki stan o brzasku w godzinie zórz,
stan, można rzec - wyjątkowy,
ktoś, kto od lat nie zasnął, jest znowu tuż,
i słychać szept karminowy,
że mamy siebie,
kto słyszał burzyć most,
Kto?- tego nie wiem.
Znam taki stan po nocy, nim zadrży wiatr,
stan, można rzec - wyjątkowy,
ktoś, kto mnie nie zaskoczy,
jest blisko tak, że czuję żal migdałowy,
że nic nie było wszak,
że nic nie będzie,
kto, kto to złamał tak,
Te dwie gałęzie?
Znam taki stan nad ranem na brzegach snu,
stan, można rzec - wyjątkowy,
ktoś, kogo nie kochałam, jest znowu tu,
i słychać szept gorączkowy...
<><><><><><><>








Piękne obrazy
OdpowiedzUsuńDziękuję :-)
UsuńPiosnka także. Pozdrowaśki dla wszystkich!
UsuńDziękuję. Tak coś przeczuwałam, że piosenką trafię w Twój gust, Probusie :-) Pozdrowienia przekażę, nawet małemu filozofowi :-) Trzymaj się.
UsuńTaki morał - to fakt. Pozdrawiam . Pa.
OdpowiedzUsuńA może żadnych nie palić?
UsuńNawet spalony most może nas czegoś nauczyć.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam pięknie:)
Palenie mostów i stawianie wszystkiego na jedną kartę, nasz muzyk Karol Szymanowski - uważał za "bezwzględny plus" i "indywidualną odwagę".
UsuńDziękuję za odwiedziny na blogu, Mario i serdecznie pozdrawiam :-)
Któż z nas tego rodzaju stanu nie doświadczył, chyba nie ma nikogo takiego zarówno wśród kobiet jak i mężczyzn. Uważam, że żadnych mostów nie należy palić ani burzyć, ni wznosić murów. Jeżeli się życiowo nie sprawdzą, to same się rozpadną. Każdy stan podgorączkowy można przeczekać, nie trzeba panikować. Z wersów płynie mądra refleksja, stosowna do czasu i zdarzeń z życia każdego z nas. Pozdrawiam Cię Tereniu
OdpowiedzUsuńDziękuję za pozdrowienia, Halinko :-)
UsuńZ wiekiem człowiek marzy o odbudowaniu utraconych relacji, które nierozważnie zerwał. Ten odbudowany most już nie będzie taki sam, więc nie warto burzyć, palić. Po prostu wytyczyć na jakiś czas inne trasy, bo nigdy nie wiadomo, co nas czeka. Serdeczności :-)
Piękne obrazy. Morał dający do myślenia . pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńDziękuję. Jak się okazuje z komentarzy, morał nie jest
Usuńtrafiony. Opinie na temat palenia mostów są różnorakie i dobrze. Każda sytuacja wymaga odpowiedniej decyzji. Nawet wielcy myśliciele mówią w tym zakresie różnymi głosami. Pozdrawiam
Bardzo przyjemna piosenka, mimo tego, że ma sporo lat już na karku ;) Co do mostów, to myślę, że nie powinniśmy palić żadnych bo nie wiemy czy nie trzeba będzie ich użyć kiedyś w przyszłości.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
I do takiego samego wniosku, ostatecznie, się przyłączam. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńZnam każde słowo tej piosenki. Swego czasu wszystkie utwory, które Śpiewał Krajewski były bliskie memu sercu i słuchałam ich w kółko.Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńA myślałam, że tylko sentymentalni po 50-tce jeszcze wspominają Seweryna. Miło mi, że mamy coś wspólnego. Pozdrawiam :-)
Usuń