Translate

środa, 14 kwietnia 2021

MAKABRA I LILIE


Sam tytuł wskazuje na dwubiegunowość zagadnień we wpisie.
Zbrodnia i sposób jej zatarcia odpowiednią symboliką, którą stanowi lilia.
Ale żeby nie było jednak tak makabrycznie, to ujmę temat  poważnie i satyrycznie. Jednak żebym nie została odsądzona  od czci i wiary zacznę ... przyzwoicie.

Dante Gabriel Rosetti

 Tak, tak... zakończę już może mniej grzecznie, za co z góry przepraszam. Winna jestem dokonanego przez siebie wyboru satyry. Mam nadzieję, że przecież można ją przyjąć z przymrużeniem oka.

Lilia to symbol wierności, czystości i odpuszczenia winy.

George Hitchcock

Olga Wisinger-Florian 


Mary Whyte (b.1953)

(Sir) Frederick William Burton

by Chie Yoshii

Bardzo często uznani artyści malarze przedstawiali swoje modelki z liliami. 

Białe traktowane były jako symbol świętości, czystości czy wierności. 

Sandro Botticelli

Jasno pomarańczowe aż do ciemnoczerwonych miały symbolizować  raczej fizyczną miłość, nie boskość.

Dante Gabriel Rossetti


Wybrałam nie małą grupę obrazów kobiet z tym pięknym kwiatem, którego ja osobiście przez jego duszącą woń... nie znoszę w bliskim mej osoby sąsiedztwie. 
 
James Wells Champney

John Singleton Copley (1738-1815)

Fred Wessel

Edgard Maxence (1871-1954)

Averil Mary Burleigh (1885-1949)

Gottlieb Theodor
von Kempf-Hartenkampf

Kees van Dongen (1877-1968)

Gustav Pope (1831-1910)



Alfons Maria Mucha 


Sydney Percy Kendrick (1874-1955)

by Meadow Gist 

Karl Albert Buehr (1866-1952)

by Vladimir Muhin

Teraz dam trochę muzycznego oddechu od tej idyllicznej pinakoteki, aby dalej przejść do ballady, a na koniec satyry.


Natasza Zylska - Dziesięć lilii Johna Brown -YouTube

https://www.youtube.com/watch?v=WdA_9JLHXZ0


Kathleen Chaney Fritz

Pierre Lefebvre (b.1954)

Nasz słynny kompozytor, folklorysta, etnograf Oskar Kolberg uwiecznił średniowieczną pieśń ludową
"Stała nam się nowina,
Pani pana zabiła.
W ogrodzie go schowała
rutki na nim zasiała.
Rośnij rutka lelija
śliczniejszy kwiat niźli ja".
Pieśń opowiada o zabiciu męża przez żonę, a następnie ukaraniu jej śmiercią przez krewnych zabitego. Utwór stał się osnową m.in. ballady "Lilie" Adama Mickiewicza ze zbioru "Ballady i romanse". Wspomnę też, że Mickiewicz nie był jedynym poetą, który swoją wersję tej historii lirycznie przedstawił i nam potomnym zostawił. Historię tę wykorzystał  też Teofil Lenartowicz w "Balladzie", Jan Kasprowicz w "Pieśni o pani, co zabiła pana", a także Ludwik H. Morstin w utworze scenicznym i Felicjan Szopski w operze.
Co prawda Kolberg podał też  melodię tej ballady do spisanej przez siebie pieśni ludowej w treści nieco różniącej się od "Lilii" Mickiewicza.


Proponuję "Lilie" Mickiewicza do melodii Tadeusza Woźniaka

Tadeusz Woźniak - Lilie - YouTube

https://www.youtube.com/watch?v=sSDP4g9An-k&t=1s


Jak da się  na początku ballady zauważyć,   nasz wieszcz pominął w swojej balladzie rutkę.
W średniowiecznych pieśniach ludowych była i rutka i lilie. Obydwa te kwiaty były symbolem wierności i takie to rośliny kwitnące postanowiła niewierna pani dla zmylenia środowiska zasiać,  na grobie swojego męża, którego osobiście "ukatrupiła".



I powoli zbliżam się do satyrycznego, wcale nie żałobnego końca.
OMG , co ona jeszcze tu szykuje...powiedzą pod moim adresem jedni, a zgorszeni  święci... już wyobrażam sobie... oczu raczej nie przymkną...


Lilije
Andrzej Waligórski

Zbrodnia to niesłychana: Pani zarżnęła pana.
Grób liliją zasiewa, a zasiewając tak śpiewa:
- Rośnij kwiecie wysoko, jak pan leży głęboko.

Siada pani przy sośnie i czeka, co wyrośnie.
Czeka przez miesiąc równo, zagląda - a tam gówno. (sorry,  tzn. lilie nie wzeszły- mój przypis)

Zaś pustelnik się śmieje i tak tej pani radzi:
- Taż lilii się nie sieje, lecz cebulki sadzi.
Więc Mickiewicz coś sknocił. - Tu siadł i się okocił. ( sorrytzn. okrył się kocem, bo mu zimno było - mój przypis)


Pustelnik nie ma racji. Lilie też się sieje. Pokusiłam się o sprawdzenie, czy to jest skuteczne tutaj
Gorzej z terminem uzyskania kwiecia. Pani się najzwyczajniej spieszyło...

"Rośnij kwiecie wysoko,
jak pan leży głęboko"

Zeng Chuanxing

Zeng Chuanxing

Animacja: Michele Giammaria
(na podstawie obrazu Vladimira Kusha)



14 komentarzy:

  1. I śmieszno i straszno i pouczająco, ale zawsze cudowna grafika:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Ta grafika powiększa swoje zasoby jeszcze przez 1, 2 dni. Coś tam zawsze uzupełnię, bo jeszcze coś godnego wpadnie mi w oko. Po miesiącu jest już cała galeria :)

      Usuń
  2. No i proszę, jak to pięknie można namalować, napisać i zaśpiewać o pospolitej "leliji". Pospolitej, bo od kiedy pamiętam, zawsze rosły pod płotem u mojej babci, potem u mamy, jak chwasty:) Ja też mam kilka, pomarańczowe i bordo-prawie czarne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nawet tzw. "smolinosy", które służą do zabawy mojemu starszemu wnuczkowi. Też pamiętam je w ogródku babci :)

      Usuń
  3. Wybrałaś fantastyczne obrazy, jeszcze raz do nich wrócę. Kocham lilie i ciągle przegrywam z nornicami, więc w ubiegłym roku kwitły w donicach. Trzymałam je w chłodnym, ciemnym pomieszczeniu, w suchej ziemi i wyrosły już dawno. Mają paki, latam z nimi, chowam przed mrozem:-)
    A najbardziej mi zal, że zniknęły z komunijnego zestawu dla dziewczynek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka obrazów pominęłam, bo uważałam, że i tak ich dużo :)
      Jestem alergikiem, więc rosną u mnie w ilościach symbolicznych :)

      Usuń
  4. Niezwykłą intelektualistką i lilią jesteś Ty sama.
    Tyle wrażeń mi dostarczasz i tyle wiedzy na różny temat.
    Dziękuję za wszystko, choć nie zawsze się odzywam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Irsilo, ale uważam, że mnie przeceniasz :)
      Jest mi bardzo miło, że znajdujesz u mnie treści i obrazy, które godne są Twojej uwagi.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  5. Najpiękniejsze lilie znajduje u Muchy, chociaż kwiaty te na każdym obrazie i w każdym ogrodzie mnie zachwycają, nawet zapach mi odpowiada, bo na zewnątrz się umniejsza.
    Pozdrawiam Cię cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Celu :)
      Mucha pięknie je wplata z niezwykłą płynnością kreski i barwy, nie wystawiając ich na pierwszy plan. Stanowią nierozerwalną, naturalną część całej kompozycji.
      Cieplutkiego, słonecznego dnia :)

      Usuń
  6. Lilia - winna, nie winna. Pachnie cudnie, byle z dala od sypialni. Szkoda. W ogrodzie pożądana oprócz żelaznej maciejki, malwy, konwalii czy innych dobroci. Fajne, zabawne i bardzo pouczające dajesz Tereniu wpisy. Zwyczajne i nie zwyczajne. Taka mała encyklopedia codzienności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juź wcześniej zaznaczałam, źe mój blog to "mydło i powidło" i najlepiej oddaje charakter mojego bloga ☺

      Usuń
  7. Wspaniałe obrazy wybrałaś, bardzo podobają mi się lilie, mam je w ogrodzie, ale w domu ich nie toleruję ze względu na ich zapach.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Ta tak samo reagujesz na zapach lilii, Nino, jak i ja.
      Serdeczności :)

      Usuń