I jak co roku, chociaż obecnie może mniej "wystawnie" ze względu na okoliczności (pandemiczne)... nadchodzą Walentynki 💓
Czy tekst napisany przeze mnie dawniej nie stracił na aktualności?
( Mogłabym napisać całkiem nowy, ale wciąż pracuję na zdezelowanym sprzęcie, z zakupem nowego wyszły komplikacje po stronie sklepu internetowego... a dłużej na tym pisać się nie da... sorry)
Proszę... sprawdżcie 💖
WALENTYNKI

Święto zakochanych.
Czy to nie jest jednak dzień, jak każdy inny, tyle, że zainteresowanie drugą osobą okazujemy wymowniej niż zwykle?
No i prezent...
Czekoladki, biżuteria, kwiaty...
Biżuterii typu złote serduszko... nie potrzebujesz, bo.... masz własne "złote serce". Tak o Tobie przecież mówią.

Jeśli masz złamane lub pęknięte serce to w taki wyjątkowy dzień operacje wykonywane są gratis.
![]() |
| Animacja Michele Giammaria/MIKI4/ |
A może Twoje serce potrzebuje oczyszczenia (z nieodpowiednich uczuć)?
Jeśli trochę oziębło, bo w życiu miało pod "górkę", to też jest na to rada...
Jednym z najpiękniejszych prezentów, jaki "słyszałam" jest tekst piosenki Ernesta Brylla pod tytułem "Jej portret". Podaję w języku angielskim dla Czytelników obcojęzycznych.

Dla rodaków piosenka w wykonaniu Bogusława Meca:
A to prezent dla Gości anglojęzycznych - tłumaczenie piosenki (może nieudolne... wybaczcie)
Noone knows who you really are
Because even you don't know
You're alone
In dancing around
Grey mirrors of days
There shines your golden laughter
Interrupted, tender gesture
I'm playing solitaire in my mind
Only using hearts.
Noone knows who you really are
That's the truth that I don't need
When we're out of the way
I will lift the smell of your dream
Picture of your lips
Colour of words
Your bright, incomplete portrait
I will lift it
I will rescue it in any place
Whether you are with me or not
My talisman
Of your sudden reflections
And eyelashes
If one day you'll say - forgive
I'll go throught life
Looking behind
Because even you don't know
You're alone
In dancing around
Grey mirrors of days
There shines your golden laughter
Interrupted, tender gesture
I'm playing solitaire in my mind
Only using hearts.
Noone knows who you really are
That's the truth that I don't need
When we're out of the way
I will lift the smell of your dream
Picture of your lips
Colour of words
Your bright, incomplete portrait
I will lift it
I will rescue it in any place
Whether you are with me or not
My talisman
Of your sudden reflections
And eyelashes
If one day you'll say - forgive
I'll go throught life
Looking behind
Wszystkim Moim Drogim Gościom z okazji Walentynek życzę nieustającej miłości przez całe życie... nie tylko od święta 💓





Bez zmian pozostaje również moje podejście do tego święta.
OdpowiedzUsuńNadal mi się nie podoba. Drażnią mnie te wszystkie czerwone serca, lizaki, misie itp. atrybuty świąteczne. Nie rozumiem jak ludzie mogą to obchodzić, ale nie muszę rozumieć. Halloween w końcu też nie rozumiem, a jedno i drugie pochodzi z tej samej kultury. Ciekawa jestem, co jeszcze sobie weźmiemy stamtąd, zapominając o naszych dawnych słowiańskich tradycjach i zwyczajach.
Twoje obrazki bardzo ładne, zwłaszcza ta obracająca się w sercu machina.
Gdyby dało się publikować same obrazki... to znalazłabym jeszcze dość interesujące w kompozycji i technice ...
UsuńJa osobiście nie obchodzę Walentynek, a Halloveen nawet... zwalczam :)
Walentynki to temat aktualny, ale nie do świętowania przeze mnie. Nie było takiego święta za mojej młodości, więc sentymentu specjalnego do niego nie mam. Jednak zdaję sobie sprawę z tego, że Moi Goście mogą ten dzień uważać za ważny w roku, więc wspominam o nim na blogu :)
Grafikę wyszukałaś perfekcyjnie:-)
OdpowiedzUsuńJa popieram zdanie , które usłyszałam od pierwszoklasisty! Mianowicie , że w tym dniu możemy wyjątkowo okazać komuś, że go kochamy, a miłych gestów nigdy za wiele:-)
Będą z niego (z tego pirerwszoklasisty) ludzie :)
UsuńGratuluję takiego ucznia :)
Świetny tekst. I jak dobrze zilustrowany w dodatku. Podoba mi się, choć Walentynek nie lubię. Pozdrawiam. ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńIdę trochę na łatwiznę, odcinając kupony od dorobku blogowego w momencie, kiedy z przyczyn technicznych więcej stworzyć nie mogę :) Kombinuję, jak mogę.
Miłego wieczoru :)
W ogólnym podsumowaniu to święto jednak nie do końca trafione. W zestawieniu winien i ma bilans wychodzi na minusie. A tak gdzie zbyt dużo cierpienia, płaczu i bólu. Bo to święto dla wielu z nas jest właśnie bólem, przypomnieniem zdrad, przypomnieniem, że nie jesteśmy kochani, dniem wielu awantur i kłótni. Pijackich awantur świętujących je hucznie osób. Przypomnieniem o samotności. O tym, że bliska nam osoba odeszła. Dziwne to święto. Kapie od miłości, a pod dywanem pełno brudu. To eskalacja depresji ludzi niechcianych, niekochanych, zapomnianych. krzywdzonych, utraconych nadziei. Cóż - druga strona medalu Miłości :) Jutro będzie kolejny dzień. Jedni i drudzy - szczęśliwi i nieszczęśliwi wrócą do szarości dnia codziennego, aż do następnego roku do kolejnego 14 lutego :) by znów się cieszyć, lub płakać. Dlaczego ja zawsze muszę widzieć takie rzeczy. Samych dobroci Tereniu
OdpowiedzUsuńZwróciłaś uwagę, Gratiano, na bardzo waźny aspekt ludzkich splątanych i bolesnych związków lub nie mniej bolesnej samotności, o których zaślepiony świat nie chce głośno mówić. Podobnie jest z Dniem Matki. Tego dnia kobieta, która nie moźe mieć dziecka lub go utraciła czuje się, jak zbity pies. Trudno w tych sytuacjach znaleźć złoty środek, ale trzeba pamiętać, aby przynajmniej nie urazić danej osoby. Empatia...
UsuńDobrej nocy, Moja Droga 💖
Uwielbiam piosenkę "Jej portret".
OdpowiedzUsuńNiestety młodzi chyba jej nie znają, a jest piękna i ponadczasowa.
Pozdrawiam :)
Przyjdzie w źyciu tych młodych jeszcze taki moment, w którym ta piosenka odpowiadałaby w treści i melancholii melodyjnej.
UsuńSzczęśliwego dnia 💖