"Tylko marząc o wielkich rzeczach,
staniesz się kimś na miarę swoich marzeń.
Twoja wizja zapowiada, kim pewnego dnia będziesz;
ideały, jakie wyznajesz, to proroctwo tego, co kiedyś odkryjesz"
James Allen
Może sama chciałabym spotkać takiego dżina, który byłby doradcą przetrwania na te trudne dni.
![]() |
| (Pixabay.pl) |
Jest czas ... zastanowić się nad marzeniami i zarejestrować je.
O pierwszym marzeniu nie mówię, bo jest to powszechne - zabić koronawirusa.
Ale te inne, to takie, o których teraz ludzie boją się marzyć, bo nie na to ten czas.
Na marzenia zawsze jest czas. Wiele osób pragnie o wiele mniej, niżby im się należało. Warto najpierw wyobrazić sobie, czego się pragnie i przede wszystkim uznać, że to się nam należy. Następny krok - to uwierzyć, że można to osiągnąć i zdobyć się na to, aby w razie potrzeby poprosić.
Aladyn został zobowiązany przez dżina do sporządzenia listy ze 101 życzeniami. Gdyby tak iść w jego ślady, to zajęłoby to nam kilka godzin, a może nawet kilka dni. Zawsze można ograniczyć i zrezygnować z tej liczby i listę sporządzić skromniejszą, ale... o ile poprosimy o mniej, to i mniej otrzymamy. Warunek... nie pomijajmy żadnych detali.
Jeśli marzymy, np. o rowerze, to zapiszmy, jaki kolor i jaka marka. I tak przy każdym życzeniu.
Czy to działa?
No to przeczytajcie dalej:
"(...)John Goddard sporządził taką listę, mając 15 lat. Jego ojciec, znany biznesmen, co piątek zapraszał na kolację swoich kolegów po fachu. John był pod wielkim wrażeniem rozmów, jakie goście toczyli między sobą. Ojciec i inni biznesmeni rozmawiali o tym, czego w życiu żałują - o rzeczach, jakie chcieli kiedyś zrobić i nigdy nie dali sobie szansy, żeby dokończyć,a nawet zacząć. Po jednym z takich spotkań John podjął postanowienie, że jego życie ułoży się inaczej i że będąc w wieku kolegów ojca, nie będzie niczego żałował.
Spisał 127 rzeczy, jakich chciał w życiu dokonać. Do tej pory, a przekroczył sześćdziesiątkę, spełnił 115 ze 127 życzeń. Lista przesądziła o jego losach - odwiedził ponad 100 krajów, odbył spotkania z wieloma przywódcami światowej sławy, w tym z papieżem, zrealizował wiele osobistych marzeń. Widział Wielki Mur w Chinach, odbył wyprawę po Nilu, jechał na koniu w Rose Parade i nauczył się latać na 48 typach samochodów(...)"
(Źródło: Jack Canfield, Mark Victor Hansen :"Zrób to o czym marzysz")
Nie bój się chcieć - Paulina Przybysz- Piosenka z filmu "Zwierzogród"
Ja jestem wierna snom
I sama dobrze wiem gdzie jak i co
Nauczył mnie czas
Upada się żeby wstać
Bo ważne są tylko przyszłe dni
Uciekam stąd
W nudy mgle nie chce żyć
Czy do stracenia coś mam?
Chyba nic!
Nie poddam się
Mnie nie złamie nic
Każda z trudnych chwil tylko doda sił
Marzenia są w nas
Nie trzeba nic tylko chcieć
Kto się nie boi
Ten już górą jest
Nie poddam się
Mnie nie złamie nic
Zawsze przed siebie biec
Właśnie tak ma być
Marzenia są w nas
Nie trzeba nic tylko chcieć
Kto się nie boi
Ten już górą jest
Nie bój się chcieć
Nie bój się chcieć
Nie bój się…


Oj w miejscu obecnego pobytu mam tendencję do zapominania czego naprawdę pragnę. W miejscu miejscu obecnego pobytu nie mam bratniej duszy, same przeciwieństwa. Ciągnął w dół i gdy nadchodzi dobra chwila nagle jest ta myśl "wow już zapomniałam jak to jest". Jeszcze tutaj codziennie atakują mnie zgniłe myśli i nie dają spokoju. Ciężko nawet oglądając stare zdjęcia i nagrania przypomnieć sobie jak to było :/
OdpowiedzUsuńChciałabym już być w domu... prawdziwym domu...
I to pierwsze marzenie... chcę być w domu. Pomyśl, czy możesz to marzenie sama zrealizować, kiedy i czy czasem nie powinnaś poprosić kogoś o pomoc w jego realizacji. Zyczę Ci z całego serca, abyś do swego domu dotarła jak najszybciej :)))
UsuńPozdrawiam Cię serdecznie :)
Coś w tym jest, czasami boimy się chcieć, boimy się, że wystraszymy los lub rozczarujemy się...
OdpowiedzUsuńMasz rację, boimy się. A już wyartykułować je na głos... jeszcze gorzej. Dlatego takie pisanie jest bezpieczne. Zawsze je widać ( to marzenie), nie da się o nim zapomnieć i w końcu, dla świętego spokoju czasem coś z tym zrobimy, aby postawić plusik realizacji. Nie odfajkować, nie, bo to nie było zadanie . To było MARZENIE. Wreszcie jest!!!!
UsuńZa 1,5 miesiąca, moja synowa termin porodu ma,
OdpowiedzUsuńdruga wnusia na ten zwariowany świat się pcha.
Nie wiem jak to będzie, boję jednak się i codziennie o tym myślę.
Tak, że te wszystkie intelektualne wzniesienia sobie pomijam.
To ciekawy czas sobie wnusia przywita. Wyobraźam sobie stres Twój i Rodzinki, a największy u młodych. Kto by przypuszczał te 7 m-cy temu, co będzie rządzić światem. Bądźdobrej myśli, źeby strach nie udzielał się mamie. Ona i tak przeźywa swoje.❤🌷
UsuńO czym marzę?...
OdpowiedzUsuńTak, jak każdy obecnie o końcu pandemii!
Tęsknię za Wnusiem, marzę o przytuleniu go mocno:)
Pozdrawiam najmilej:)
Ja tez podobnie . Mogę przytulać tylko jednego wnusia a marzę aby zobaczyć i przytulić drugiego. ☺❤🌷
UsuńPowiem Ci,że paradoksalnie, poza pierwszym i najważniejszym dla nas wszystkich marzeniem, o którym wspomniałaś, świtają mi w głowie i inne. Czas zwolnienia tempa, absolutnie duża ilość czasu na myślenie odkrywa też to, co we mnie siedzi od dawna, i powoli zaczyna kiełkować. Nabiera struktury, wypełnia plan i tworzy się nie tylko w głowie. U mnie to dopiero początek, ale juz zrobiłam pierwszy krok. Zza biurka oczywiście, bo na tym on na razie polega. Nie mogę zdradzic jeszcze jaki to projekt ale jest, i pracyzuje się coraz bardziej konkretnie... Zobaczymy. Najważniejsze jest jednak zdrowie! pa
OdpowiedzUsuńTeraz życzenie "zdrowia" ma zupełnie inną wagę, niż dotychczas. Niektórzy sądzili, że ktoś się za bardzo nie wysilił, skoro takie "pospolite" przekazuje życzenie. W każdej pandemii, w poprzednim wieku również, przypomina nam się to pojęcie, jako dobro najwyższe. Osobny wpis musiałby być o związku między kichnięciem a życzeniem zdrowia.
UsuńLista może być długa, tylko po co?
OdpowiedzUsuńZdrowie, Rodzina, Przyjaciele...
Może kiedyś znowu podróże...
Ach...