Czy zalety zewnętrzne mogą być języczkiem u wagi podczas rekrutacji pracowników?
Tym razem na szali kładę, już nie pierwszy raz, politykę kadrową. Pisałam już o słoniu w składzie porcelany. Nie winię tu tylko przykładowego słonia, ale i "kadrowego".
Wg psychologii, rozważając wady i zalety człowieka, można stwierdzić, że osoby skromne z natury przyznają się do swoich zalet, jak i wad. Natomiast te pewne siebie z fałszywą skromnością będą z łatwością wyliczać wady.
Ci z brakiem pewności siebie są przeświadczeni, że posiadają tylko same wady i każdy inny na ich miejscu jest od nich lepszy w każdej dziedzinie.
Nie zwalnia to jednak kandydatów na nowe stanowisko od mierzenia "zamiarów wg sił", ani tym bardziej angażujących ich rekrutantów do postawy: "sprawdzi się lub nie w czasie stażu , ale zalety zewnętrzne kandydat ma ...imponujące... dlatego... dajmy mu szansę ".
Jak zwykle, podpieram się poezją Ludwika Jerzego Kerna:
"SEKRETARKA" Przekrój,18 października 1953 roku




Ten drugi wiersz przypadł mi do gustu. :) Przyszło mi na myśl, że są też sowy dzienne, więc nie skreślajmy sów jako dobrych pracowników pierwszych zmian. ;)
OdpowiedzUsuńNie ma reguły bez wyjątków. Taka dzienna sowa byłaby na wagę złota :-)
UsuńHaha Ludwik Jerzy Kern jak zwykle "rządzi" :D "Odpowiednio brzydka"! Świetne! :D Tak jak pisałam Ci już w komentarzu do poprzedniego wpisu, dzięki Tobie odkrywam na nowo Kerna. I to jest fajne.
OdpowiedzUsuńCiekawy temat poruszyłaś, Teresko, i jak zwykle z przekornym wierszowanym komentarzem. To prawda, w zatrudnianiu pracowników nie ma co kierować się schematami... Nawet brzydota nie gwarantuje, że ktoś będzie dobrym pracownikiem umysłowym ;))
Pozdrawiam!
Ja osobiście nie lubię schematów w żadnej dziedzinie. Mam trochę z kota, indywidualisty, chodzącego własnymi drogami. Te "odpowiednio brzydkie" kandydatki przynajmniej mają złudzenie, że to nie ich walory osobiste przeważyły szale podczas rekrutacji, ale odpowiednie wykształcenie, praktyka i umiejętności. Te gładkolice, chociażby były Einsteinami, jeszcze na emeryturze będą się zastanawiać, czy ich kariera mogłaby być możliwa, gdyby były tylko "odpowiednio brzydkie"
Usuń