Muzyka wibrowała w powietrzu, zapach kawy mieszał się z aromatem ciasta, a śmiech przyjaciół sprawiał, że czas zdawał się stać w miejscu. Siedziałam w lokalu , w samym centrum tej idealnej układanki, czując, jak z każdą minutą coraz trudniej będzie mi wstać z miękkiego fotela.
To była jedna z tych imprez, których się nie zapomina – gdzie rozmowy płyną same, a gospodarze zdają się czytać w myślach gości.
Jednak w mojej głowie, niczym natrętny budzik, tykało coś innego. Zobowiązanie. Słowo dane kilka dni temu, które teraz, w blasku świec i przy dźwiękach muzyki, ważyło więcej niż najpyszniejszy deser. Obiecałam pomoc, zadeklarowałam swój czas i wiedziałam jedno: dane słowo to fundament, którego nie wolno mi naruszyć. Choć dusza chciała zostać, lojalność kazała mi sięgnąć po żakiet.
Podeszłam do gospodyni. Nie chciałam psuć rytmu wieczoru, więc zaczekałam na chwilę wytchnienia między kolejnymi anegdotami.
– Kochana, to jest absolutnie fantastyczny wieczór i aż pęka mi serce, że muszę to powiedzieć, ale muszę się wycofać wcześniej – zaczęłam cicho, kładąc jej rękę na ramieniu. – Mam zobowiązanie, którego nie mogę odłożyć na jutro. Słowo się rzekło, a wiesz, jak bardzo cenię sobie rzetelność.
Zobaczyłam cień zawodu w jej oczach, co tylko potwierdziło, jak bardzo udane było to spotkanie. Dodałam więc szybko:
– Ale nie myśl, że tak łatwo cię puszczę! Następnym razem widzimy się u mnie. Już teraz zapraszam was na rewanż, gdzie to ja będę pilnować, żebyście nie wyszli za wcześnie.
Wyszłam z uśmiechem, czując lekkie ukłucie żalu, ale też ogromną ulgę. Można opuścić najlepszą imprezę i nadal czuć się wygranym – wystarczy zachować twarz i dotrzymać obietnicy. Bo choć towarzystwo jest bezcenne, to nasza słowność buduje to, kim jesteśmy dla innych.
Zostały mi wspomnienia tego wieczoru i... czysta karta na następny, który tym razem ja napiszę od początku do końca.

O tak, dane komuś słowo nie powinno iść w błoto, a mało osób tego się trzyma. Ogromny szacunek dla Ciebie. Pięknie wyglądasz :)
OdpowiedzUsuńDziękuję. Hołduję zasadzie, że słowo droższe od pieniędzy. Przecież nie można wymagać czegoś od innych, jeśli się samemu nie daje. W ten sposób działa zasada wzajemności. Nie mogłabym ufać innym, że dotrzymają wobec mnie danego słowa, jeśli sama nie dbałabym o to wobec nich. Pozdrawiam serdecznie. Spokojnej nocy :)
Usuń