CZY DOPROWADZAM DO ZIEWANIA SWOICH BLOGOWYCH GOŚCI?
Podobno jest jeszcze jedna niegroźna zaraza, na którą jednak szczepionki nie ma.
Ziewający Joseph Ducre - selfportret 1
Ziewający Joseph Ducre - selfportret 2
Na dzień dzisiejszy nie napiszę za dużo bez względu na temat. Nie uzależnione to jest od tego, jakobym miała uważać szczególnie na to, aby nie doprowadzić swojego Gościa do znudzenia, ziewania. Przecież po drugiej stronie ekranu czyta Ktoś, kto ma możliwość w każdej chwili przypływu znużenia moim tekstem kliknąć w odpowiedni klawisz i ... po bólu... można sobie tylko ziewnąć.
Ja mam gorzej. Mój laptop odmawia wszelkiego posłuszeństwa od kilku dni. Fiksuje przeglądarka, edytory tekstu. To są jego ostatnie godziny... mam nadzieję, że nie moje, chociaż mnie ciska przeokropnie... motyla noga!!! , żeby dosadniej tego nie nazwać. Piszę w ciemno, po 15-20 minutach pokazuje się dopiero tekst a edytowanie zdania na odpowiedni rozmiar czcionki itp... to następne minuty.
Przedstawiony wyżej na obrazie malarz Joseph Ducre w nieformalnych swoich obrazach ( bo przedewszystkim portretował króla) malował siebie w różnych mimikach. Tu przedstawia się w momencie ziewania. Tak sobie wyobrażałam, że i ja mogłabym sobie "cyknąć" fotkę ziewającej blogerki, ale ona hasałaby sobie później przez wieczne czasy w Google. I po co mi to? Mało to głupot już na tym blogu zamieściłam? Teraz jakoś nie chce mi się ziewać, bo jestem wkurzona 😖
Ten akapit , od zdjęcia Josepha Ducrre) piszę, a jeszcze nie widać wcale tekstu. Ciekawe ile czasu upłynie nim się pokaże?
Doigrał sie laptopik, doigrał. Jutro, najpóźniej w czwartek będę miała nowy i kto wygrał?
Dłużej męczyć się nie będę.
Udostępniam zatem post z 2019 roku o ziewaniu.
Tekst wyświetlił się po 20 minutach 😖
Edgar Degas, Prasowaczki, 1884
Michaly Munacksy ( 1844-1900), węgierski malarz
Serdecznie zapraszam na zapowiedziany wcześniej post :
NIEGROŹNA ZARAZA
Zródło: "Pixabay.com
Obudziłam się dzisiaj dość późno. Nie przyznam się o której godzinie, bo jeszcze ktoś odsądzi mnie od czci i wiary. Nie było w końcu tak późno, bo krople do oczu aplikuję sobie o 7-ej rano. Było relatywnie późno, bo mój mąż wstał o 4-ej, nie budząc mnie, żebym nie miała trudności z ponownym zaśnięciem i ruszył w podróż. Kiedy się obudziłam, już sms-em powiadomił mnie, że szczęśliwie dojechał do celu.
Te nasze z mężem mijanie się, przypomina mi wierszyk L.J. Kerna "Stare małżeństwo"
"Pan Dzień i Pani Noc na zmianę rządzą nami. Pan Dzień pracuje cały dzień co dzień, a Pani Noc nocami.
Pani Noc o księżyc dba, Pan Dzień o słońca różę. W zimie ona więcej nadgodzin ma, w lecie on siedzi dłużej w biurze.
Bezdzietni są, o ile wiem, i nic dziwnego, skoro Pani Noc stale sypia dniem, a Pan Dzień nocną porą."
Już szybko donoszę: w naszym starym małżeństwie mamy w dorobku dwie dorodne córki, co oznacza, że nie zawsze mijaliśmy się:)
Ale Pan L.J. Kern wziął w obronę śpiochów i chwała mu za to.
"Pochwała spania"
Istnieje jakieś błędne mniemanie,
Że brzydką rzeczą jest długie spanie.
Jeśli ktoś w łóżku dłużej poleży
Zakotwiczony w uroczym śnie,
Ludzkość od Spartan, aż po harcerzy
Na głos takiego wyśmiewać śmie.
A ja oświadczam wam tu ze szlochem,
Że czas już przestać pogardzać śpiochem!
Samson, Achilles, Kant i Moniuszko,
Słynni mocarze i dusz i ciał,
Nadzwyczaj sobie cenili łóżko
I osiem godzin każdy z nich spał.
A gdyby spali tak po pół doby,
Kto by ich czyny opisał, kto by?
Już kilku bardzo uczonych gości,
(każdy z nich masę tytułów ma)
Twierdzi od dawna, iż w bezsenności
Kryje się właśnie to źródło zła.
Argumentuję w sposób dość ścisły:
Kto nie śpi – ten ma głupie pomysły.
Cezar i Borgia, Neron i inni
Kiedy zostali zmorzeni snem,
Jak te baranki byli niewinni,
I tacy słodcy jak miód lub dżem.
Jeśliby dłużej i częściej spali,
Mniej by zdziałali w tej krwawej skali.
Kto śpi nie grzeszy – jak bardzo ładnie
Ujął to kiedyś nieznany człek.
Kto śpi – nie pije, kto śpi – nie kradnie,
Śpiąc również trudno podrobić czek.
Proszę uchylić więc to mniemanie,
Że brzydką rzeczą jest długie spanie.
Chyba, że właśnie jest... zebranie..
To skąd to u mnie ziewanie?
Zródło: "Pixabay.com
Odrzucam niedotlenienie i brak snu.
Eureka!
Zaraziłam się od wnuka. W nocy słabo spał, przeżywał dzisiejsze swoje imieniny oraz jutrzejszy wyjazd z rodzicami na wakacje nad morze.
Jestem osobą empatyczną. To moje neurony lustrzane z płata czołowego dają bodziec do naśladowania ziewania wnuka.
To mnie podbudowało. No i nie jestem psychopatą :)
Ostatnio naukowcy wysnuli teorię, że psychopaci, prawdopodobnie... nie zarażają się ziewaniem. Założeniem jest, że nie wykazują się z reguły empatią.
Naukowcy z Baylor University zwerbowali 135 studentów i zmierzyli ich osobowości pod kątem cech psychopatycznych. Następnie poddali ich zaraźliwemu eksperymentowi ziewania.
Ci, którzy uzyskali wysoką ocenę w skali psychopatycznej, znacznie rzadziej zarażali się ziewaniem.
W poprzednich badaniach ziewanie było powiązane z empatią. Na przykład w jednym badaniu dzieci z autyzmem rzadziej zarażały się ziewaniem(...) Niemowlęta też nie reagują na ziewanie innych przed 4 rokiem życia, dopiero po osiągnięciu większej świadomości emocjonalnej.
Naukowcy sugerują, że w ich eksperymencie można grać empatią, ponieważ psychopaci mają tendencję do jej braku.
To nie znaczy, że jeśli ktoś nie ziewa, to musi być psychopatą. To tylko intrygujący objaw ludzi, którzy nie reagują na emocje innych ludzi."
Źródło: INSIDER Catching someone's yawn is linked to empathy, and psychopaths are often immune
Oczywiście i psychopaci ziewają, nawet dzieciątka w łonie matki, a nie dopiero po ukończeniu 4 roku życia. Ziewają również zwierzęta. Mowa jest o reakcji na ziewanie innych, tzw. "zarażanie się" ziewaniem.
Jak to jest z tym "zarażaniem:?
A może to mit?
Realizatorzy popularny programu Discovery Channel - Pogromca mitów - dokonali doświadczenia na największej próbie w swojej działalności, bo aż na 50 osobach. Okazało się, że bez stymulacji ziewało 25% badanych , natomiast ze stymulacją "zaraziło się" ziewaniem 29 % badanych osób.
Na tę zarazę nie ma jeszcze żadnej szczepionki.
Całe szczęście, że to niegroźna zaraza.
Jeżeli już sami ziewacie, bo znudziłam Was swoim postem, a jest już późno ( kończę ten post o 22.10, to nie pozostaje mi nic innego, jak zacytować Grzegorza Turnaua i Magdę Umer:
Ufff... ulźyło mi. To moźe nie jestem jeszcze nudziarą. Odpisuję na komórce, bo to komputerowe ustrojstwo w tym momencie nie działa ☺ Dobrej nocy, Basiu 😴💖🌛
Ty narzekasz na pracę laptopa, a ja od dwóch dni na transfer danych, coś się dzieje... I napisałam wcześniej komentarz, a teraz sprawdzam- nie ma... Echhh... może odtworzę :) Napisałam: że ja należę do tej grupy, która zaraża się tą zarazą- ziewam natychiast, gdy zobaczę, że ktoś inny to robi i drapię się, gdy usłyszę o wszawicy (XXIwiek!!!). No właśnie, już zaczęłam :) :) Serdeczności...
Polu, u mnie nic juź nie działa. Transfer teź. Strony nie chcą się ładowac. Dopóki nie nadejdzie nowy laptop przez kuriera i nie osadzę się w nowym urządzeniu, pozostał mi teź zdezelowany smartfon ☺ Pozdrawiam od serca 💲💖
Odwiedzając Ciebie nie ziewam i się nie nudzę. Posty są bardzo inspirujące o różnorodnej tematyce, więc chętnie czytam i oglądam. Sprzęty przekaźnikowe robią nam różne niespodzianki, ja korzystam z trzech, czytam na tablecie, który nie publikuje moich komentarzy, więc piszę je na komórce, posty pisze na laptopie i mam jeszcze starenki komputer, z którego korzystam, gdy już nie mam wyboru. Pozdrawiam Cię serdecznie.:)
Dziękuję Celu i witam z samego rana ☺ Wstaję o 6.45, więc juź godzinę temu ☺,ale nie ziewam, choć na wigor jeszcze za wcześnie 😁 Zdąźyłam jednak zauwaźyć, źe na komórce wygląd II części wpisu,tej skopiowanej jest za szeroki. Moźe to zaleźy od dokonanego wyboru opcji przeglądania. Na to juź wpływu nie mam. Przecieź omnibusem nie jestem... Serdeczności 🌹🌻🌸
Fajnie o tym ziewaniu napisałaś Tereniu. Pocieszające w tym to, że chyba w moim otoczeniu nie ma psychopatów, Wystarczy, że jedna z osób zaczyna ziewać dołączają zaraz wszyscy, łącznie z kotką. Fajne. Uściski i wspaniałego weekendu :)
Właściwie dzisiaj powinnam być juz po problemie. Laptop wybrany zamówiony w odpowiednimsklepie internetowym, opłacony przeze mnie wraz z kurirską przesyłką i... dostaję emaila z przeprosinami, że ... laptopa nie będzie. Nie sprawdzili wcześniej, że nie maja w magazynie. Mam nadzieję, że pieniadze jutro zostana zwrócone na konto, a następnego laptopa zacznę poszukiwać w przyszłym tygodniu.
No to nie jestem psychopatą:-)))
OdpowiedzUsuńMuszę kiedyś zrobić selfie bo ziewanie nie jest mi obce:-) Zapewniam, że nie ziewam w odwiedzinach u Ciebie:-)
Ufff... ulźyło mi. To moźe nie jestem jeszcze nudziarą. Odpisuję na komórce, bo to komputerowe ustrojstwo w tym momencie nie działa ☺
UsuńDobrej nocy, Basiu 😴💖🌛
Ty narzekasz na pracę laptopa, a ja od dwóch dni na transfer danych, coś się dzieje... I napisałam wcześniej komentarz, a teraz sprawdzam- nie ma...
OdpowiedzUsuńEchhh... może odtworzę :)
Napisałam: że ja należę do tej grupy, która zaraża się tą zarazą- ziewam natychiast, gdy zobaczę, że ktoś inny to robi i drapię się, gdy usłyszę o wszawicy (XXIwiek!!!). No właśnie, już zaczęłam :) :)
Serdeczności...
Polu, u mnie nic juź nie działa. Transfer teź. Strony nie chcą się ładowac. Dopóki nie nadejdzie nowy laptop przez kuriera i nie osadzę się w nowym urządzeniu, pozostał mi teź zdezelowany smartfon ☺
UsuńPozdrawiam od serca 💲💖
Odwiedzając Ciebie nie ziewam i się nie nudzę. Posty są bardzo inspirujące o różnorodnej tematyce, więc chętnie czytam i oglądam.
OdpowiedzUsuńSprzęty przekaźnikowe robią nam różne niespodzianki, ja korzystam z trzech, czytam na tablecie, który nie publikuje moich komentarzy, więc piszę je na komórce, posty pisze na laptopie i mam jeszcze starenki komputer, z którego korzystam, gdy już nie mam wyboru.
Pozdrawiam Cię serdecznie.:)
Dziękuję Celu i witam z samego rana ☺
UsuńWstaję o 6.45, więc juź godzinę temu ☺,ale nie ziewam, choć na wigor jeszcze za wcześnie 😁
Zdąźyłam jednak zauwaźyć, źe na komórce wygląd II części wpisu,tej skopiowanej jest za szeroki. Moźe to zaleźy od dokonanego wyboru opcji przeglądania. Na to juź wpływu nie mam. Przecieź omnibusem nie jestem...
Serdeczności 🌹🌻🌸
Czekałam na mecz Igi Świątek od 5.00, nie doczekałam się..., ale popieram.
UsuńPozdrawiam.:))
I doczekałyśmy się wygranej Igi ...Dzielna i zdolna dziewczyna ...
UsuńCzyli nie jestem psychopatką, bo ziewanie dla mnie jest bardzo zaraźliwe!
OdpowiedzUsuńAle u Ciebie nie ma mowy o ziewaniu:-)
Dziękuję Jotko ☺
UsuńZawsze mogę liczyć na słowa otuchy od Ciebie 💖
Dobre i smaczne ziewanie nie jest złe!!!
OdpowiedzUsuńU Ciebie nie ziewam.
Lubię Cię odwiedzać.
Serdeczności Tereso :-)
Dziękuję, Stokrotko ☺
UsuńWypływa dla mnie tylko taki oto wniosek - nie mogę obniźać poziomu, dopóki Gość "czuwa" ☺
Pozdrawiam 🌹🌷.
Fajnie o tym ziewaniu napisałaś Tereniu. Pocieszające w tym to, że chyba w moim otoczeniu nie ma psychopatów, Wystarczy, że jedna z osób zaczyna ziewać dołączają zaraz wszyscy, łącznie z kotką. Fajne. Uściski i wspaniałego weekendu :)
OdpowiedzUsuńDziękuję, Gratiano☺
UsuńPotrafię ziewać na źyczenie ☺
Zdrówka i dobrego wypoczynku 🌹
U mnie jest tak, że wieczorem laptop nie działa jakby był zmęczony, a wcześniej wszystko robi bez problemu.
OdpowiedzUsuńŻyczę szybkiego rozwiązania problemu :)
Właściwie dzisiaj powinnam być juz po problemie. Laptop wybrany zamówiony w odpowiednimsklepie internetowym, opłacony przeze mnie wraz z kurirską przesyłką i... dostaję emaila z przeprosinami, że ... laptopa nie będzie. Nie sprawdzili wcześniej, że nie maja w magazynie. Mam nadzieję, że pieniadze jutro zostana zwrócone na konto, a następnego laptopa zacznę poszukiwać w przyszłym tygodniu.
Usuń