Witaj mi, witaj, wonna czaro mokki!
Kocham twą duszę, o płynny hebanie,
Aromatyczne pary twej obłoki,
Którymi buchasz w polewanym dzbanie,
Cały glob ziemski czyni mą dzierżawą;
Oto spoczęłaś w białej porcelanie,
Arabskich pustyń córo, czarna kawo!
![]() |
| Animacja: Michele Giammaria (MIKI4) |
że masz być słodka jak dwu serc kochanie
I taka czarna jak smolne potoki,
I tak gorąca jak piekieł otchłanie.
Tak cię pijają chodzące w turbanie
Puszcz dzikie syny z fantazją jaskrawą!
O słodki, czarny, gorący szatanie,
Arabskich pustyń córo, czarna kawo!
Antoni Lange "Kawa"
"... Kawa serwowana jest najczęściej z miseczką daktyli. Ten czarny napój
podaje się w maleńkich czarkach i napełnia tylko do połowy, bo
napełnienie filiżanki po brzegi oznacza, ze gość jest niemile widziany. Tak długo dolewa się ją, dopóki gość nie powie – dość!
Filiżankę z kawą, należy trzymać
ostrożnie końcówkami palców swojej prawej dłoni (pani na obrazku akurat jest leworęczna) i nie powinniśmy jej
odstawiać na stolik (kawę, a nie panią). Filiżankę stawiamy na blacie dopiero wtedy, kiedy
skończymy sączyć napój.
U ludów zamieszkujących pustynię filiżanka jest
napełniana dotąd, aż pijący nie przykryje ręką dzbanka, z którego napój
jest nalewany, dając tym znak, że już więcej kawy sobie nie życzy. Nie bójcie się. Wrzątkiem was nie poleją :-)
Kawę pije się też w lokalach – małych kawiarniach, w których część stolików jest wystawiona na zewnątrz. Przesiadują tam głównie mężczyźni, którzy dyskutują przy tradycyjnie zaparzonym napoju, często też popalając fajkę wodną.
(Baby są od siedzenia w domu...)
Co jakiś czas podchodzi kelner, który dba o to, aby fajka nie zgasła, a napoju w naszej szklance nie zabrakło.
Odwiedzając takie miejsce, powinniśmy pamiętać, że wypicie więcej niż trzech małych filiżanek kawy może skończyć się źle, bo napój bardzo mocny, nieco inaczej parzony niż ten w Europie."
Kiedy wypijesz kawę połączoną z Red Bullem, to efekt będzie (w najlepszym razie) mniej więcej taki:
ale nie jestem pewna, czy ta wonna czara nie będzie ostatnią w życiu.
Źródła:
Happy Muslima - Polka w Emiratach











Fajnie o kawie, bardzo lubię kawusię. Fakt, ważne by nieprzesadzić. Pozdrawiam! Xmena
OdpowiedzUsuńWłaśnie kawusię parzę. Po nocnym markowaniu bez niej nie jestem w stanie logicznie myśleć. Pozdrawiam :-)
UsuńTak bardzo chce mi się drugiej kawusi po powrocie z działki.Jednak najpierw przeczytałam Twój post i wypiję trochę słabszą, aby nie mieć zawirowań.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńZawirowania po mocnej kawie mogłyby zakłócić rytm dnia. Irenko, ostrożnie z tą arabską córą pustyni. Pozdrawiam :-)
UsuńJa mogę pić czarną bez ograniczeń, żadna ilość mnie nie szurnie, bo od zawsze piję jedynie polską INKĘ. Pozdrawiam z uśmiechem. Pa.
OdpowiedzUsuńInkę piję, kiedy chcę oszukać swoje pragnienie małej czarnej. Też zajmuje swoje miejsce obok szatańskiej mokki :-)
UsuńWłaśnie siedzę przy porannej i jedynej w ciągu dnia kawusi i też uważam, ze jej nadmiar jest bardzo szkodliwy i jak wszystko w codziennym życiu tak i kawusia musi być spożywana w granicach normy, bo inaczej skutki są opłakane tak jak ilustrują zdjęcia w Twoim równie ważnym i podanym z kolejną dawką humorem, chociaż temat jest ważny i poważny co sprawia, że bardzo lubię Twoje posty czytać bo zawsze jest to pewnego rodzaju wskazówka i nauka niezależnie od wieku czytającego, z dobra i właściwą refleksją o każdym czasie. Dziękuje za uśmiech a szczególnie, za ważnosć przesłania płynacego z Twoich treści. Moc serdeczności Tereniu
OdpowiedzUsuńzachowanie umiaru we wszystkim jest bardzo wskazane, chociaż czasem i odrobina szaleństwa. Ale jak to kiedyś , ktoś madry powiedział: Tylko, żeby nie przesaaaaaadzić :-)
Usuń