Translate

poniedziałek, 23 marca 2026

TRZY STATKI , JEDEN PORT



🚢 Trzy statki, jeden port – czyli jak „wymydliłam” sobie nowy blog! 🧼✨

Pamiętacie pana Zabłockiego? Tego szlachcica, który chciał przechytrzyć celników i spławić mydło ukryte pod wodą, żeby nie płacić cła? Biedak dopłynął do Gdańska z pustymi skrzyniami, bo jego towar po prostu się „wymydlił”. Stał się symbolem wielkich planów, które rozpuściły się w rzeczywistości.
Przyznaję się: ja też miałam taki moment „Zabłockiego”. 🤝
Przez długi czas upychałam wszystko w jednej skrzyni mojego laptopa. Ale w pewnym momencie poczułam, że moje myśli, inspiracje i modlitwy zaczynają się nawzajem „wymydlać”. Sacrum mieszało się z eklerką, a analiza obrazu z grawitacją kanapy. Zrobiło się radosne, ale ciasne „mydło i powidło”.
Postanowiłam więc – wzorem mądrzejszych kupców – rozdzielić mój towar na trzy oddzielne statki:

Zapiski z mojego laptopa 💻https://zapiskizmojego bloga.blogspot.com – to mój flagowiec. Tutaj płynie codzienne życie, zachwyt nad lukrem eklerki, walka z poniedziałkiem i humorystyczne obserwacje świata. To tu handluję „mydłem i powidłem” codzienności.

W Kręgu Mojego Sacrum 🕯️ https://wkregumojegosacrum.blogspot.com – statek flagowy mojej duszy. Tu płyną ciche rozmowy z Archaniołami, modlitwy i to wszystko, co w moim życiu jest Najważniejsze.

Oko na Obraz - Interpretacje 🎨   https://oko-na-obraz.blogspot.com   to moja najnowsza jednostka, na której sztuka przestaje być sztywna i zakurzona! Tutaj nie znajdziecie suchych dat i nudnych wykładów. Moje interpretacje to mieszanka wybuchowa: trochę humoru, szczypta nostalgii, a kiedy trzeba – solidna porcja filozofii. Patrzę na płótno i widzę tam nasze codzienne rozterki, „immanentne nudziarstwo” i błyski geniuszu, które próbuję przełożyć na język naszych laptopów. To sztuka bez krawata, ale z duszą!

Może i moje plany na jeden, prosty blog się „wymydliły” jak mydło Zabłockiego, ale dzięki temu zyskałam całą flotyllę! Teraz każda myśl ma swoją kabinę i odpowiednią banderę.

Dziękuję, że podróżujecie ze mną na każdym z tych pokładów. Obiecuję, że choć statki są trzy, to Kapitan (i jego poczucie humoru) pozostaje ten sam! ⚓️❤️


Ciekawa jestem - na którym z moich pokładów czujecie się najlepiej? Wolicie zapach świeżej kawy i eklerek, ciszę sacrum, czy może estetyczną ucztę dla oka? Dajcie znać w komentarzach! 💬👇


2 komentarze:

  1. Statków nigdy za wiele, ja obecnie mam dwa, trzeci odpłynął wraz z emeryturą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydawałoby się, że emerytura wiąże się z wolniejszym czasem i flotylla większa nie przeszkadza. Ale masz rację, kapitan też musi mieć wolne , a i emeryturę odczuć na lądzie. Ja mam jeszcze czwarty statek, który stoi w porcie. ale nie włączyłam go do swojej flotylli. Pływa sobie, jak samotny białuy żagiel. Pozdrawiam , Jotko, serdecznie.

      Usuń