![]() |
| (art by Daniel Gerhartz) |
Czy
uważasz, że istnieje prawdziwy altruizm?
A
może nawet bezinteresowna pomoc, jaką udzielamy potrzebującym, z
góry jest podyktowana potrzebą poczucia zadowolenia z siebie?
Takie
poczucie po fakcie dokonania czynu altruistycznego jest już samą w
sobie wystarczającą nagrodą.
Czy nie jest to w takim razie
podyktowane zabezpieczeniem potrzeby uzyskania ukrytej gratyfikacji?
![]() |
| (art by Genís Capdevila Puig) |
Wg
badaczy, altruizm jest cechą ludzką, nie wynikającą z naszej
natury i biologii, ale przyswojoną poprzez kulturę
społeczną.
A
oto przykład fałszywego altruizmu, a wręcz o bezinteresownie płynącej zawiści w satyrze Mariana Załuckiego.
LITERACKIE ŻYCIE
Marian Załucki
Schlastały kolegę
recenzentów rzesze,
że sztuką zanudził widownię...
Nic mi do tego,
Ale się cieszę...
Zupełnie bezinteresownie !
Taka czysta radość?
Bez żadnej korzyści...
O my, o my?
Altruiści!...
Gdy złamie ktoś pióro?
to mnie nie urośnie,
Ktoś stracił?
nic na tym nie zyszczę...
Nic mi do tego.
A tak mi radośnie!
Radości wy moje najczystsze?
Bez wyrachowania,
bez własnej korzyści...
O my, o my?
Altruiści!...
Raptem nowelę ktoś spłodził.
O chuci.
Jak piszą?
Z talentem i ikrą?
Na pewno w głowie mu się przewróci...
Jemu. Nie mnie!
A mnie przykro.
Łba ni dochodów mi przez to nie utną,
sam nowel nie piszę...
Skąd smutno?
A? smutno!
Bezinteresowny smutek to aliści?
Z bezinteresownej płynącej zawiści... O my. o my?
Altruiści!...
POST SCRIPTUM:
Spytacie pewnie:
- Czemu, pisząc w pierwszej osobie
egoistycznie altruizm
przypisałeś sobie?!
O jej...
Jubileusz!
Czy ja wiem, co ja robię?
(Utwór - monolog M. Załuckiego, pochodzi z tomu " A nie mówiłem?" Warszawa 1961, s.117?119)


Brałam już udział w podobnej dyskusji, zdania były podzielone, a ja do dziś nie wiem czy faktycznie bywamy tak na 100% bezinteresowni, bo czasem może podświadomie wyczuwamy jakąś korzyść?
OdpowiedzUsuńNo właśnie... czy ta podświadomość nie jest tym motorem wszelkich naszych działań? Zapewne, nie jest ona bez znaczenia w podejmowaniu naszych poczynań.
UsuńNie wierzę w taki czysty altruizm i bezinteresowność. Nawet jak pomagamy, nie oczekując niczego w zamian to i tak oczekujemy, że np. sprawi nam to satysfakcję, że zrobimy dobry uczynek i dlatego wyświadczamy komuś przysługę. Zresztą, dzisiejsze czasy są takie, że ludzie liczą na coś w zamian, nawet jeśli nie od razu to po czasie, powołując się potem na to, że ja kiedyś zrobiłem/łam dla ciebie to i to.
OdpowiedzUsuńCo prawda cytat z Bibli ten odnosi się do jałmużny, to jednak jest tu odpowiedni: niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu...
UsuńChyba nie ma czegoś takiego jak 100% altruizm, bo jednak nawet będąc wolontariuszem, czerpiemy z tego jakieś korzyści.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Zgadzam się. Wolontariusze, choć mam dla nich ogromny szacunek, już chyba mniej :)
UsuńMiłego wieczoru :)
To zwykła zawiść, zwykłe ego a nie altruizm tu przedstawiona.
OdpowiedzUsuńPodwieczorki przy mikrofonie z nostalgia wspominam,
jako i wierszyki w Przekroju Lengrena?
Zapomniałam nazwiska tego pana...
Trafnie odebrany monolog Załuckiego. Szkoda, że takich programów, jak Podwieczorek Przy Mikrofonie już niema w radio, ani tv. Obecne kabarety nie szybują wysoko z inteligencją i humorem, raczej mają niskie i żenujące loty.
UsuńWkradł się błąd. Wprowadzam erratę: powinno być oczywiście " nie ma"
UsuńCiekawy temat i rozumiem, że zdania podzielone:)
OdpowiedzUsuńNa 100% raczej nie.
Buziaczki:)
Według mnie nie ma stuprocentowego altruizmu, a szkoda .
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
UsuńDziękuję bardzo :)
Nie ma też wśród ludzi stuprocentowego dobra. Nie jesteśmy aniołami. Ale żeby chociaż było 99,9 - marzenie ściętej głowy
:)))
Miłego wieczoru :)