Prowadziłam kiedyś dość aktywnie Facebooka. Powinnam właściwie napisać: "za bardzo" aktywnie
( zresztą podobnie było z moimi blogami).
W pewnym momencie moja przyjaciółka stwierdziła w komentarzu , pod pewnym obrazem video, że świetnie wyglądam i w tym kolorze mi "do twarzy". Nie było to dla mnie wielkim zaskoczeniem, bo kiedy sama odkryłam w internecie ten obraz, sama zauważyłam pewne podobieństwo. Co prawda, dawno się z przyjaciółką na żywo nie widziałyśmy. Faktycznie, to były moje barwy, jak to ja je nazywam - orzechowe" .
Niestety, tam była modelka ubrana wg mojego stylu (nawet mam identyczną bluzkę, podobne spodnie, choć inny fason i torebkę), Kobieta, jak to modelka, ma dłuższe nogi, niż moje. Poza tym, nie dziwię się, że można było się pomylić.
Co do nóg, nie pogniewałabym się, gdyby Stwórca mnie takimi obdarzył, ale ... wolę być sobą.
Każda osoba jest tą jedyną istotą na świecie, niepowtarzalną i to jest piękne. Jesteśmy jak witraże – choć każdy z nas ma inne pęknięcia i barwy, to właśnie przez te unikalne skazy przenika światło, którego nie da się odnaleźć nigdzie indziej. Dłuższe nogi czy cudzy styl, to tylko powierzchowny szkic, podczas gdy prawdziwe arcydzieło kryje się w głębi spojrzenia i rytmie własnego serca.
Prawdziwa wielkość nie rodzi się z dopasowania do cudzych ram, lecz z wewnętrznej siły, by stać niewzruszenie we własnej prawdzie. To ta moc pozwala nam budować poczucie własnej wartości na fundamencie akceptacji, niezależnie od zewnętrznych ocen czy ideałów z okładek. Zamiast tęsknić za odbiciem w cudzym lustrze, wolę tańczyć we własnej skórze, celebrując każdą niedoskonałość jak drogocenny autograf natury.
A Ty, w którym momencie poczułaś, że bycie oryginałem to Twoja największa supermoc ?

Nie mamy wpływu na geny, ale mamy wpływ na styl i ogólny nasz wygląd. Kobieta zadbana i ubrana gustownie przyciąga wzrok i jest uznawana za piękną! Voila!
OdpowiedzUsuń