Kiedy czytasz bajki dzieciom (wnuczkom) bądź przygotowany, że może być po drodze "chropowato".
Co to oznacza?
Każde wątpliwe dla dziecka określenie musi być wyjaśnione na bieżąco, aby można "brnąć" dalej. Nie namawiam do tego, aby oprócz książki z bajkami obkładać się od razu słownikami, czy mieć w pogotowiu Wikipedię.
Ja dzisiaj skorzystałam właśnie z Wikipedii, chociaż i bez tego dałabym sobie radę.
A zaczęło się tak:
KOPCIUSZEK - JAN BRZECHWA
Bardzo dawno, może przed wiekiem,
Przed dwoma wiekami czy trzema,
W pewnym królestwie dalekim,
Którego dzisiaj już nie ma
I na mapie go znaleźć nie można,
Mieszkała wdowa zamożna.
A taka była bogata,
Że sypiała na pięciu piernatach,
Otulała się w kołdry puchowe
I trzy jaśki wkładała pod głowę.
Już po słowie "piernatach" przerywnik: Babciu, ale co to jest ten "piernat".
Uniosłam palec do ust i kontynuowałam do kropki.
Chociaż bajka nie zapowiadała się na krótką, to jednak dziecko nie można pozostawić w nieświadomości, mimo, że wątek został właściwie wyczerpany. Ten piernat świdrowałby móżdżek dziecka do ostatniej kropki w bajce.
Piernat... zaraz ...zaraz... to wyposażenie łóżek w dawnych czasach, ale dokładniej należy sprawdzić, np. w Wikipedii.
Przerwa w czytaniu bajki... szukamy piernatów. Próbuję zagadywać, nim odpalę komputer.
Wiesz, Kuba, teraz dzieci nie śpią w becikach , w takich długich pierzynkach, bo to niezdrowo i niebezpiecznie. Teraz mają pikowane bawełniane otulacze. Starsi też już pierzyn raczej nie używają, więc nie mogę ci ich pokazać. Piernat to też taka pierzynka, ale nie do przykrycia. Na tym się spało. Było miękko i ciepło.
Babciu, ale byłbym brzydki! Krostki od potu na pupie i nie tylko!
I czego w tej Wikipedii się dowiadujemy?
Taki piernat był nawet oznaką zamożności.
Kto by pomyślał?
"W 1834 roku w rękach Louise pozostała zapewne już tylko część z tych rzeczy, mianowicie: siedem piernatów, tj. materaców wypchanych pierzem i nieprzeszywanych, osiem poduszek dużych, siedem poduszek małych, dziewięć podgłówków i sześć pierzyn, co w sumie stanowiło niekompletne wyposażenie siedmiu łóżek. Do tego inwentarz wymienia pościel dla służby obejmującą: piernat, dwie poduszki, jeden podgłówek i pierzynę".
To była spuścizna po majorowej von Dewitz (Louise Philippine Charlotte) z Pomorza w połowie XIXw. opisana przez Agnieszkę Chlebowską, opracowana na podstawie kronik rodzinnych.
Gdyby ten "inwentarz" podzielić na 7, czyli to, co powininno znaleźć się w wyposażeniu 1 łoża, to i tak w skład wchodziłby taki asortyment sypialniany, jak:
- piernat
- nieprzeszywana poduszka duża
- poduszka mała
- podgłówek
- pierzyna
Skromne to wyposażenie, biorąc pod uwagę ulubienie sypiania na kilku poduszkach (ci bogatsi), niemalże na półsiedząco. To pozostałość po czasach średniowiecznych, kiedy spano na siedząco, opierając się o kilka poduszek. Pozycja leżąca zarezerwowana była dla osób zmarłych.
Stąd i łóżka w czasach średniowiecznych nie były długie i często były piętrowe, mając skrzyniową formę.
Na koniec Włodzimierz Wysocki w piosence "Szczyt" używa takich przeciwstawnych sobie sytuacji:
"(...) I niech mówią i niech kraczą niech,
Świat w marszu pożegnać mniejszy grzech,
Niż sadłem się w miękkim piernacie
Zadławić wśród snu (...)"




Fajna ta opowiastka o piernatach. Z młodości wczesnej pamiętam "piernaty" albo sienniki wypychane sianem. Bosko spało się na takim świeżo po odnowie :) Zapach do tego wykrochmalonej lnianej pościeli wyprasowanej na kant. Boskie spanie. Pozdrawiam ciepło :)
OdpowiedzUsuńDziękuję ☺
UsuńPrzyjemnie wspomnieć tamte czasy. Babcia teź miała takie sienniki. Szkoda, źe nie da się
tego znów doświadczyć.
Dobrej nocy 😴
Nie pamietam tego okreslenia "piernat", w czasach mojego dzieciństwa widziałam siennik, ale już tylko w niektórych domach wiejskich. fantastyczny, w wymienianą słomą w środku. Powszechnie stosowano już materace. Nie tak wygodne jak dziś, ale jednak. Nie było jedynie prześcieradeł "z gumką", które zdecydowanie ułatwiają życie. Świat idzie z postępem, ale dzieciom należy się wyjaśnienie nieznanych pojęć. Brawo dla wspaniałej Babci!
OdpowiedzUsuńTeraz wnuczkom wygodniej na babci sprężynowo-piankowych materacach wykonywać różne fikołki, na sienniku raczej nie udawałoby się :)
UsuńOj, tak! pamiętam jak moi synowie, gdy byli figlarnymi szkrabami, wykonywali takie właśnie akrobacje na materacu babci ( mojej Mamci). Babcia w przeciwieństwie do mamy, pozwalała :) :) :)
UsuńOdpowiedź zawarłam w moim dawnym poście NA CO BABCIA ZEZWOLIĆ NIE CHCE
Usuńhttps://wczesnaemerytka.blogspot.com/2018/10/na-co-babcia-zezwolic-nie-chce.html
Gdy zwiedzamy zamki, pałace, dwory i skanseny to różne łoża i piernaty się widuje.
OdpowiedzUsuńTe baldachimy, kotary itp. to nie tylko zbiorowisko kurzu, ale i powietrza brak, fakt, że pewnie cieplej było...
Cieplej było na pewno i intymniej. Trochę o fobiach przy okazji tych łóżek skrzyniowych . Osoba, która nie ma lkklaustrofobii, ale za to fobię, polegająca na strachu prze myszą (musopfobię) dobrze czułaby się w takim łożu; Gorzej, gdy ma jedno i drugie...
UsuńTo słowo "piernat"mialam oiz okazję słyszeć. Oczywiście tez nke znałam słowa jego znaczenia. Pamiętam swoją reakcje jak go usłyszałam. Oczywiście pytałam, zostało mi wytłumaczone. Kazdy region Polski ma jakieś swoje naleciałości, a my jak widać cale rxycie się uczymy :) pozdrawiam Teresko serdecznie :)
OdpowiedzUsuńDziękuję, Aniu:)
UsuńTo słowo może mieć różne skojarzenia, nawet takie wywołujące zażenowanie lub uśmiech. Mój wnuczek takie też miał, ale nie wspominałam już o tym . Nim sama, jako dziecko dowiedziałam się, że to od "pióra" pochodzi, to moi rówieśnicy uświadamiali mnie, że na piernatach śpią "pierdzimączki", żeby odgłos(...) ginął w miękkich piórach. Przecież tej wersji etymologicznej słowa piernat nie mogłam wnukowi przedłożyć he he :)))
Miłej niedzieli, Aniu :)
Ciekawie wyszło z tymi piernatami. Przynajmniej i ja dowiedziałam się czegoś nowego.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)