Translate

wtorek, 11 czerwca 2019

MOJA ZWIEWNA OCHŁODA

Wachlarz, to moje berło

Wachlarz.
Od dzisiaj zamieszkał w mojej torebce. Oj, czeka go wiele przeprowadzek, bo torebek mam trochę.

Natalia-Kazirelova.

Wachlarzy też kilka. Przywiezione z "ciepłych krajów", m.in. z Hiszpanii. Nie sądziłam, że mój (kraj) też będzie aż tak ciepły.

Życie, jak w Madrycie!


Zdrowie nie pozwala mi już na zagraniczne podróże, to Ktoś zadbał, abym raj (ze względu na temperaturę) miała tu, na ojczystej ziemi. Ale obdarowano mnie obficie, bo aż o takich temperaturach nie marzyłam. Obecnie  o godz 21- ej na zewnątrz jest 29 stopni C. 
Wichury, może jeszcze nie trąby powietrzne, też mnie nawiedzają. Brakuje mi oceanu, delfinów i flamingów. Te ostatnie są, co prawda, do pozyskania w Lidlu (z różowej blaszki). Wolałabym, żeby również sprzedawali białe czaple. Taką blaszaną czaplę, trochę już sfatygowaną, umieściliśmy  w ubiegłym roku na czubku czereśni. Podobno szpaki to mądre szkodniki, ale jeszcze falsyfikacji nie odkryły i już drugi rok posiadłość naszą omijają.

Wachlarz będzie pełnił w  moim domu rolę zastępczą w razie awarii klimatyzatora. W upały siedzę w domu. Czasem włączę tv , na krótko, bo i od niego emituje ciepło, chyba, że na ekranie też powachlują wachlarzem.


No i w domu ja rządzę w te upały, bo mam w ręce berło. Wachlarz, jak mówiono za Ludwika XIV, to berło kobiece, dzięki któremu może ona władać światem.

art by Mark Arian

Trzymając to berło w dłoni wskazuję,  kto w rodzinie ma wykonywać moje obowiązki, których ze względu na przytłaczającą mnie temperaturę, osobiście sobie odpuszczam. 

Odpuszczam też sobie opalanie. I to nie ze względu na donos Ludwika Jerzego Kerna :)



No właśnie, na plaży na Florydzie byłam w 2000 roku, ale nadal razi mnie na polskich plażach kombinacja z majtek bieliźnianych i  "biusthalter" z innej bajki, mimo, że mamy już nowy wiek.

8 komentarzy:

  1. Piękne to zdjęcie, wyglądasz na nim jak prawdziwa dama. Zresztą ja wcale nie wątpiłam w to, że nią jesteś. :)
    Pardon! – królową jesteś, wszak to berło.

    Upały to nie jest raj. Raj to jest wtedy, kiedy nie narzekasz na pogodę, bo sprawia, że czujesz się idealnie.
    Moja kochana, opuściłam na czas urlopu Szwajcarię, kiedy temperatura była już ponad 30 stopni C. Myślałam, że w Polsce od tego odpocznę, a tu nie ma mowy, zresztą sama widzisz jak jest. Zdycham. Nie żartuję, ja co dnia rozpoczynam kolejną walkę o życie!!!
    A tymczasem w Szwajcarii ochłodzenie, poniżej 20 stopni i zagrożenie powodziowe. Mam nadzieję, że nam osiedla nie zaleje, bo blisko Renu mieszkamy. Kumpel monitoruje nam osiedle, przysyła mężowi zdjęcia znad rzeki. Woda podeszła już pod wał. Ale nie martwimy się.

    Białe czaple. Przypomniałaś mi o nich. W Szwajcarii szarych czapli jest zatrzęsienie, ale biała to rzadkość. Długo polowałam żeby choć jedną sfotografować. Zwykle pojawiały się, kiedy akurat nie miałam ze sobą aparatu na spacerze. Ale w końcu udało się. :)

    Nie, ja się w ogóle nie opalam. Nie kręci mnie opalenizna. ;)

    Zostawiam serdeczności. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wszystko u Was w porządku. Przyroda Was oszczędzi. Pogoda czyni psikusy. Właśnie już m-c temu do Polski przyjechali moi kuzyni z Florydy. Też mieli nadzieję, że odpoczną od upałów. A właśnie u nich widziałam białą czaplę w ogrodzie czatującą na jaszczurkę, chowającą się przed nią za konarem drzewa . Dzisiaj w nocy wstałam o godz.3-ej i do 5-ej robiłam przeciągi w domu. Temperatura spadła o 2,5 stopnia. Nudziło mi się, więc zaczęłam podlewać ogródek i taras, Po czym wróciłam do łóżka. Mąż rano stwierdził, że "ten deszcz tak dziwnie nierówno padał"
      Rześkości w pogodzie życzę :)

      Usuń
    2. Obudziłam się o piątej we własnym sobie i ze spuchniętymi zatokami. Po prostu dusiłam się. Wstałam, porobiłam przeciągi i włączyłam wentylator. Udało się jeszcze zasnąć.

      Usuń
    3. Mnie też upały uaktywniają zatoki. łapię wtedy powietrze otwartym pyszczkiem, jak ryba :-) Pomaga mi trochę woda morska, bo specyfiki wyższej klasy mają, niestety, sterydy, których nie chcę stosować

      Usuń
  2. Coraz cieplej mamy. Dla mnie za ciepło. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Tresko wygladasz cudownie w tym kapeluszu, bardzo elegancko :) nas w tym roku pogoda niestety nie rozpieszcza to m nadzieję że będzie mi dane na wyjeździe troszkę witaminy D3 złapać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Aniu! Gdyby to można było dzielić się słońcem, chętnie bym to zrobiła:) Życzę Wam duuuuużo tej witaminki i cudownych wrażeń z podróży :)

      Usuń