Translate

wtorek, 4 czerwca 2019

KONSUMPCJA "TRZYNASTKI" SENIORA


Wysowa Zdrój, Pijalnia Wód Mineralnych, foto: Henryk Bielamowicz
Dłuższy czas byłam nieaktywna w blogowaniu.  Dostaliśmy "trzynastkę", co prawda pod koniec maja, ale byłam pewna jej wpłynięcia na moje skromne konto. Postanowiliśmy z mężem, że skonsumujemy ją na wypoczynek w górach.

Mąż pobierał różne zabiegi, a ja ze względu na swoje niedomagania zdrowotne... nie nadawałam się, niestety do ich pobierania. Miałam duuuużo wolnego czasu, więc po głowie krążyły mi różne pomysły. 
Oto jeden z owoców tych przemyśleń:


 W Pijalni Wód Mineralnych w Wysowej-Zdroju. , fot. autorki bloga - T.Cz.

POJECHALI DO WÓD
autor: Teresa Czajkowska

Do wód zdrojowych jadą seniorzy,
Ceną z ulgami są zaślepieni.
Nie muszą czekać na sanatorium,
W tym roku nie są tam przydzieleni.

Zresztą „trzynastkę” w maju dostali,
Czują się z forsą bardzo swobodnie,
Dzieci i wnuki zostały w domu,
W górach "trzynastkę"  wydadzą  godnie.

Tak się cieszyli zawczasu na wyjazd,
Że nawet kalendarz gdzieś zagubili
I w domu wczasowym w tym sanatorium
Jeden dzień wcześniej się pojawili.

A dom najwyżej jest położony,
Na stoku beskidzkim, z pięknym widokiem,
Stąd panorama, jak z widokówki,
Gdzie tylko można dosięgnąć wzrokiem.
".BIAWENA" w Wysowej - Zdroju

Recepcjonistka ze złotym sercem,
Niestety, pokoi wolnych nie miała,
Jednak w znajomej góralskiej chacie
Na jedną dobę ich lokowała.

I od nazajutrz wszystko w pakiecie:
Przydziały lokum, full wypas z żarła,
Lekarz, badania, zabiegi i strefa spa,
"Trzynastka" ciśnieniem pierś dwojga parła.

W pokojach co dzień dostawa wody,
Bo w górach przecież  niedobór jodu.
Nadto w pakiecie wodolecznictwo,
Wymaga jednak dobrego chodu.

Pijalnia wód mineralnych w kotlinie
W parku zdrojowym jest położona.
Osoba chętna  minerał spijać ,
Nim dotrze, będzie trochę strudzona.

Trzy razy dziennie po dwie szklanki wody,
Wody źródlanej o różnych smakach,
Trzy razy na dół i tyleż w górę
O kijkach, sapiąc - wręcz na czworakach.

Senior nie głupi, w ciemię nie bity,
Na miejscu w pijalni raz pije wodę,
Dwie porcje w swoją butelkę przelewa.
W ten sposób ma już spokojną głowę.

Może już teraz Beskidy deptać,
Kulturę Łemków chłonąć w naturze.
Tymczasem żona seniora z butelki
Wypiła mu wodę...aż dwie szklanki duże!

Co za zdziwienie, rozpacz wręcz nagła
Na widok tej pustki seniora dopadła,
Bo woda ta męskość jego wzbogaca.
Żona to słysząc, aż mocno zbladła!

Senior się wkurzył, trochę z lenistwa,
Że będzie musiał lecieć do parku.
Nie miał więc czasu wyjaśniać żonie,
Zbiegł już po wodę   na złamanie karku.

Czy jej zaszkodzi lek dla mężczyzny?
Co ma takiego ta woda źródlana?
Żeby aż taką furię wywołać?
Żona to zbada jutro od rana.

Kiedy następnego dnia rankiem
Do recepcji pijalni wpadła,
Etykietę wody źródlanej czytając,
Powoli z trudnej emocji opadła.

Bo woda ta leczy różne schorzenia,
Nawet  prostacie jest też pomocna,
Ale nie tylko w takiej chorobie.
W kobiecych też jest nawet  owocna.

A już myślała, że oprócz babskich 

Hormonów, które Bozia jej dała,
Będzie  dziwnym zrządzeniem losu
Także z prostatą się też wzmagała.



Wysowa Zdrój, Pijalnia Wód Mineralnych - fot. Henryk Bielamowicz


Wysowa - Zdrój, Pijalnia Wód Mineralnych - fot. Henryk Bielamowicz



Wysowa - Zdrój, Pijalnia Wód Mineralnych - fot. Henryk Bielamowicz



Wysowa-Zdrój, Cmentarz wojenny, fot. Henryk Bielamowicz


Za mną panorama Beskidu Niskiego w Wysowej-Zdroju


Tak sobie myślę, czy nie lepiej następnym razem, zamiast w góry do pijalni wód, wybrać się na niziny... do Ciechocinka. 

  
Wczasy w Chałupach już nie są taką atrakcją, jak to niegdyś bywało  (jak opiewał je niezapomniany Zbigniew Wodecki).




Ale za kilka lat, jeśli już "trzynastek" wypłacać nie będą, to pozostaną nam seniorom, nie wczasy ani uzdrowiska , ale place rekreacyjne w swoich miejscach zamieszkania.







10 komentarzy:

  1. Ale mimo wszystko wypoczęłaś, prawda? Szkoda, że sobie nie skorzystałaś, lecz nie ma jak czas wolny dla siebie w uroczym miejscu o czystym powietrzu. Zawsze są jakie znajdą się jakieś plusy.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wypoczęłam. Oddychało mi się wspaniale. Pobyt 1-tygodniowy w zupełności mi wystarcza. Dłużej poza domem ( chyba to oznaka nadchodzącej starości) nuży mnie. Nigdy nie chodziłam "po górach", raczej je podziwiam "statycznie". Zdaję sobie sprawę, że spoglądając z góry w stronę kotlin jest również zaskakująco pięknie. Mieszkaliśmy na wysokim stoku. Kocham Beskidy dla ich łagodnych stoków, zróżnicowanej zieleni i malowniczych panoram. Wystarczy kupić w kiosku zwykłe mydlaki, by uwiecznić widoczki na zwykłej kartce papieru, dla upamiętnienia pobytu.
      Pozdrawiam, Aniu :-)

      Usuń
    2. Jeżeli gdzieś jadę na wczasy, to wytrzymuję stacjonarnie góra trzy dni. Nudziło mnie to zawsze, ale znajomi niestety lubili przesiadywać w jednym miejscu.
      Dlatego często jeździłam na wczasy sama. Traktuję wtedy dane lokum wczasowe jako bazę wypadową. Nie potrafię dłużej usiedzieć w jednym miejscu, po prostu jest to dla mnie stratą czasu. Na szczęście mąż też woli być w ruchu.
      Co to są te mydlaki?

      Usuń
    3. Aniu, mydlaki to kredki, inaczej zwane świecowymi" Nie mają żadnej obsadki drewnianej. są rulonikiem twardym zrobionym z kredy, mydła i może stearyny. Nie znam dokładnie składu. Obraz rysowało się grubą kreską, bo kredka miała obwód małego palca u ręki a długości ... środkowego palca Podobnie jak kredą, ale to jest tłuste, aby "trzymało się papieru.". Rysuje się zamaszyście, swobodnie. Znam te techniki, bo w liceum pedagogicznym zaliczałam wychowanie plastyczne., oraz przez rok uczyłam m.in. plastyki . O "kiosk Ruchu" nie pytasz? Młodzi już o nim nie wiedzą, bo to butik prasowy z PRL :)
      Miłego dnia, Aniu :-)

      Usuń
  2. Wspaniały mieliście wypoczynek w górach. Wiersz Twojego autorstwa bardzo mi się podoba.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Nino, za pozdrowienia. Cieszę się chociażby z tego, że już po pierwszych zabiegach mój mąż odczuł ulgę w przewlekłych dolegliwościach kręgosłupa. Ja napawałam swe oczy pięknem natury i krystalicznym powietrzem. Życzę wytrwałości w przezwyciężeniu upałów :-)

      Usuń
  3. Nie ma jak to dobry wypoczynek, relaks w cudownym miejscu :) to należy się każdemu :)
    Pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Aniu. Staram się pamiętać o relaksie ma emeryturze, bo wcześniej wciąż na to brakowało czasu. Teraz wiem, że nie potrafiłam ustawić odpowiednio priorytety w życiu. Najpierw był obowiązek, praca, a czas na relaks... zminimalizowany.

      Usuń
  4. Widoki piękne. Dodam, że to nie żadne trzynastki. Te powinny wynosić tyle samo co emerytura czy renta. To tylko taka kaszanka przedwyborcza. Z czyich pieniędzy? Z naszych. Waloryzacja była mniejsza o 0,4% od należnej. "Zaoszczędzone" pieniądze wysłali prze wyborami. Obiecują następne, jeśli dalej będą rządzić. A placyki rekreacyjne są dobrym pomysłem. Przed moim blokiem też jest. Wkrótce lato. Życzę spędzonego w przyjemny sposób!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w parku, obok placu zabaw dla dzieci, jest też "plac zabaw dla seniorów", czyli taki właśnie placyk rekreacyjny. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń