
Nie wiem, czy to normalne, ale nie wyjechaliśmy na majówkę do żadnego hotelu, chociaż w rodzinie znalazłby się "Dom Gościnny" w Dziwnówku.
(na końcu tego wpisu podam odsyłacz do humorystycznego , już archiwalnego, odcinka o możliwościach wypoczynku)
Skoro hotelarze mogą "obłożyć" wytęsknione dla obywateli miejsca wypoczynku w 50 %, to musi ktoś znaleźć się w przedziale 51-100, kto chętnie te miejsce uwolni.
I to właśnie m.in. ... my.
Tak sytuacja hotelarstwa wygląda w 2021 roku, w maju.
A gdyby ktoś zechciał sięgnąć pamięcią do roku 1988, a może tych czasów nie doświadczył , to je przybliży Krzysztof Daukszewicz.
Obok Hotelu "Grand"
Krzysztof Daukszewicz
Obok hotelu Grand
Gdzie dają chateaubriand
Stoi hotelik
Dla obywateli
Obok hotelu Grand
Tu nie licz dziś na cud
Tu zeszłoroczny brud
Lecz spanie ma popyt
To maść na kłopoty
Więc nie licz tu na cud
Stolik i owszem jest
Samotny jak ten pies
Zaprasza gości
Gdy w życzeniach
Obok hotelu
Z kuchni, gdzie swąd i czad
Kelner z wizytą wpadł
I panna wymięta
Jak forsa klienta
Obok hotelu Grand
Dancing i owszem trwa
Przecież tu także świat
Dla ludzi ubogich
To balsam na nogi
Niechaj więc dalej trwa
Obok hotelu
A kiedy stówę dasz
Szatniarz ci poda płaszcz
I nic już nie powie
Gdy rzygasz jak człowiek
Obok hotelu Grand
Pościel od kilku dni
Co noc z kimś innym śpi
Za to żeś bulił
I ciebie utuli
Pościel od kilku dni
Obok hotelu
A rano wstaniesz i
Wstydliwie zamkniesz drzwi
Zapłacisz za wszystko
I wyjdziesz z walizką
Aż do wieczora gdy
Obok hotelu
Gdyby ktoś zechciał np. przespać się w hotelu w Kalifornii, to radziłabym uważać. Do jednego z nich łatwo było się dostać.
Tego jednak, co tam się w nocy działo, aż strach opowiadać.
Można zawsze stamtąd spróbować ze strachu wymeldować się, ale opuścić go... o, to już niemożliwe.
Dlaczego?
Wszyscy w tym hotelu są więźniami swoich słabości.
Dlaczego nie?
Ale... jesienią w pokoju nr 8 w hotelu "Pod Różami"
PAMIĘTASZ, BYŁA JESIEŃ
Wykonanie: Sława Przybylska
Słowa: Andrzej Czekalski, Ryszard Pluciński
Kompozytor: Lucjan Marian Kaszycki
Pamiętasz, była jesień,
Mały hotel "Pod Różami", pokój numer osiem,
Staruszek portier z uśmiechem dawał klucz,
Na schodach niecierpliwie
Całowałeś po kryjomu moje włosy
Czy więcej złotych liści było
Czy twych pieszczot, miły
Dzisiaj nie wiem już
Odszedłeś potem nagle, drzwi otwarte
Liść powiewem wiatru padł mi do nóg
I wtedy zrozumiałam: to się kończy
Pożegnania, czas już przekroczyć próg
Pamiętasz, była jesień
Pokój numer osiem, korytarza mrok
Już nigdy nie zapomnę hoteliku "Pod Różami"
Choć już minął rok
Kochany, wróć do mnie, ja tęsknię za tobą
I niech rozstania, kochany, nie dzielą nas już
Pociągi wstrzymać, niech nigdy już listonosz
Złych listów nie przynosi pod hotelik róż
Odszedłeś potem nagle, drzwi otwarte
Liść powiewem wiatru padł mi do nóg
I wtedy zrozumiałam: to się kończy
Pożegnania, czas już przekroczyć próg
Pamiętasz, była jesień
Pokój numer osiem, korytarza mrok
Już nigdy nie zapomnę hoteliku "Pod Różami"
Choć już minął rok
Do posłuchania:
O hotelu złamanego serca, bo i takie bywają śpiewa
Whitney Houston - Heartbreak HotelTo jest hotel złamanego serca
Powiedziałeś, że będziesz o dziewiątej
Zamiast tego zmarnowałeś mój czas
Nie pomyślałeś, żeby do mnie zadzwonić
Tutaj siedzę i próbuję nie płakać
Pytając siebie dlaczego mi to zrobiłeś
Od kiedy Cię nie ma bym mogła powiedzieć ci w twarz
Pisze ten list i oto co musisz wiedzieć
Wszystko czego chciałam to być częścią twojego życia
Zamiast tego kłamałeś myśląc o kimś innym
Dlaczego to robisz,spójrz co ze mną zrobiłeś
Myślałam, że byłeś dla mnie dobry do czasu.
Grałeś moimi emocjami i doprowadzać mnie do płaczu
Dlaczego to robisz nie mogę tego znieść
Teraz widzę, co źle robiłeś
cały czas bawiłeś się mną,zrobiłeś ze mnie głupią
Źle Ci się wydaje myśląc, że nie mogłam Cię przejrzeć
Że, mnie zdradzałeś kochanie
Jak mogłeś mi to zrobić kochanie
Po opublikowaniu tego wpisu, córka i koleżanka z FB przysłały mi w formie komentarzy takie obrazki (myślę, że nie obrażę nikogo nimi):
tutaj "Gdzie by tu wypocząć "



Wobec takiego obrazka, pozostaję w domu:-)))
OdpowiedzUsuńDobrze, że wstrzymałaś się, Basiu, z komentarzem do tej chwili, bo obrazek wisi dopiero od kilku minut. Czuję się nieswojo z tymi Gośćmi, którzy czytali wpis dużo wcześniej, a ja dopiero teraz uaktualniłam. Tak dzieje się u mnie wielokrotnie :)
UsuńMiłego odpoczynku... w domu :)))
Zrobiłaś mi ogromną przyjemność utworem Hotel California -Eagles. Bardzo lubię. I wskrzesiłaś tym samym wspomnienia licealnych czasów cudnych :) Co do wyjazdów, sytuacja zmieniła się niestety, i powiem szczerze... nie wiem, co z tym fantem będzie...
OdpowiedzUsuńPóki co, zero planów :)
Pozdrawiam serdecznie...
"Hotel California" jest mi teź bardzo bliski ze względu na muzykę juź od pierwszych taktów 💿🎻🎶
UsuńWyjazdów wypoczynkowych teź nie przewiduję ☺
Miłych snów, Polu, ja w tej chwili mam przerwę we śnie. Za "cięźka" kolacja ☺
Czytam ten wpis i sobie wspominam z pytaniem - ile razy korzystałam z hotelu. Szok na tyle lat, ledwie kilka razy. I dotarło do mnie, że ja nie lubię hoteli, nie lubię w nich spać. W sumie dziwne i nawet nie wiedziałam o tym do tej chwili. Utwory muzyczne - klasyka piękna :)
OdpowiedzUsuń...Bo to nie ma, jak we własnym łóżku... też tak mam :)
UsuńNie cierpię pakować bagażu i mieszkać na walizkach ... ale bez tego, niestety, nie da się podróżować.
Pozdrawiam serdecznie, Gratiano :)
Przypomniałaś piękną piosenkę Sławy Przybylskiej. Inne piosenki też są urocze.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Trochę nostalgii, dzięki Sławie Przybylskiej czasem warto przywołać :)
UsuńCierpliwości w oczekiwaniu na słońce i cieplejsze dni życzę Ci z całego serca, Haniu :)