Translate

wtorek, 28 stycznia 2020

KIEDY MÓWISZ, JAKO OSTATNI

(Be the last to speak by animation Werner Hornung)

To wcale nie musi oznaczać, że zabierając głos , jako ostatni, ferujesz wyroki. 
Jeśli masz przed swoim wystąpieniem słownym jakichś przedmówców, masz zawsze szansę na analizę ich wystąpień i korektę swojego. A może jeszcze podświadomośc ma coś do uzupełnienia i poszerzy twój horyzont myślenia.

Piszę to, mając już swoje doświadczenie życiowe i zawodowe. Nie byłam jednak w młodości (w czasie studiów na SGH) zadowolona, kiedy profesor na egzamin ustny z zakresu encyklopedii prawa zapraszał jednocześnie 4 studentów, rzucał temat do zreferowania w kolejności od pierwszego w rzędzie  studenta . Ja, niestety byłam tą ostatnią w kolejce i musiałam się mocno nagłowić i wyrzucać z pamięci, to, co koledzy po kolei już zreferowali. Modliłam się w duchu, aby coś tam jeszcze do powiedzenia i dla mnie zostawili. Jednak to profesor decydował, w którym momencie  następny student miał przejąć pałeczkę. Mnie na koniec niewiele zostawało do dodania. Wg mojej ówczesnej wiedzy temat był wyczerpany , a w prawie nie ma miejsca na fantazję, szczególnie, jeśli chodzi o jego zasady. Jeśli cała definicja już została zreferowana, wręcz przytoczona, to cóż tam jeszcze można dodać? 

W życiu, warto wysłuchać "w całości" przedmówcę, aby go, np. nie skrzywdzić pospieszną opinią, radą, nie opartą o rzetelną informację. 

A jak to niektórych  łaskocze próżność, że inni czekają z niecierpliwością, na jego wystąpienie, z którym czekał do końca.

Można też się przeliczyć czasami, bo na końcu może zabraknąć słuchaczy, albo pozostali zostali do tego stopnia  znużeni poprzednimi wystąpieniami, że   już dawno chrapią na krzesłach. 



Niektórzy , choć nie werbalnie, to jednak znajdują jakiś wizualny sposób, aby dać Ci do zrozumienia, Kończ, waść,  bo już czas na poczęstunek. Zakąski stygną, a drinków coraz mniej. 



Wtedy własne zdanie pozostaje wygłosić w kuluarach, jeśli znajdą się tam jeszcze jacyś chętni słuchacze i nie zapełnili ust darmową wyżerką, żeby jeszcze byli w stanie nawiązać słowny kontakt, chociażby... 
"yhyyy",



Ale chyba znasz sens mimiki choć minimalnie?
Litości!
Twój czas już minął !


Jeszcze tylko jedno słowo więcej i ...



Nawet, jeśli mowę przygotowałeś, a jest ona tylko monologiem, rozmową z samym sobą, to wciąż licz się z tym, że twoje słowo nie musi być ostatnie... 
Ktoś może Cię, mimo twojej woli, słyszeć i będzie tylko ... przejściowe... jak w głuchym telefonie, na końcu wygłoszone w najmniej spodziewanej przez ciebie formie i znaczeniu.

"Parole " - Magda Umer i Janusz Gajos - YouTube



6 komentarzy:

  1. Bo mowa ciała to bardzo istotna część komunikacji. I warto umieć odczytywać i rozumiec ją wszędzie, nie tylko podczas wystapień publicznych. Pozdrawiam, Pola :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze jest też znać przyzwyczajenia danej osoby, żeby właściwie odczytać jego mowę ciała i przekazywane komunikaty.

      Usuń
  2. Niektórzy mówcy lubią chyba słuchać swojego głosu. Nie ma nic gorszego, niż kolejka mówców, którzy potrafią zanudzić słuchaczy, a spróbuj im przerwać lub nie dopuścić do głosu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyznaczanie każdemu mówcy limitu czasu jest niezłym rozwiązaniem tego problemu.

      Usuń
  3. Przypomina mi się scena z Białego tanga. Bohaterka z dumą opowiada koleżankom w pracy, że jej córka będzie miała koncert w szkole muzycznej. Tymczasem okazuje się, że występuje jako jedna z ostatnich i widzów na widowni bardzo mało. Rodzice poprzednich dzieci już poszli do domu. Nikt nie jest zainteresowany jej graniem, które zresztą i tak rewelacyjne nie jest. Chce mi się krzyknąć, obyśmy nie byli ostatni albo raczej oby inni zauważyli nasze starania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brak nam wytrwałości, a cecha egocentryzmu czasem kształtowana jest przez rodziców podczas wychowywania swoich dzieci od maleńkości.

      Usuń