Translate

sobota, 11 kwietnia 2026

W KROPLI CODZIENNOŚCI


Ivan Pili - Ona, siła i życie

   Patrzę na ten obraz i widzę coś więcej niż tylko trud fizycznej pracy. Widzę spokój i niesamowitą, cichą godność. Ta pochylona postać uczy nas, że każda kropla wody, każda kromka chleba przyniesiona do domu, to małe święto naszej sprawczości.

    Wszyscy znamy powiedzenie o „szklance wody na stare lata”. Ale może warto spojrzeć na nie inaczej? Może ta szklanka nie musi być tylko symbolem oczekiwania na pomoc, ale znakiem tego, że wciąż potrafimy zadbać o siebie i swoje domowe ognisko?

  W każdym wyjściu z wózkiem na zakupy, w każdym samodzielnym przygotowaniu posiłku kryje się siła, której często nie doceniamy. 

  To nie jest tylko „radzenie sobie”. To celebracja życia, które trwa i które wciąż ma swoje potrzeby. To dowód na to, że nasza sprawne dłonie i chętne nogi są wielkim darem, o który warto dbać każdego dnia.

 Może zamiast bać się momentu, w którym będziemy musieli radzić sobie sami, warto uśmiechnąć się do własnej niezależności? Każdy krok po świeży chleb to przecież spacer po zdrowie i okazja, by spotkać drugiego człowieka, wymienić uśmiech z sąsiadem, poczuć słońce na twarzy.

Obraz pobrany z Pinterest

  Niech ta symboliczna szklanka wody będzie dla nas znakiem, że dopóki w naszych sercach jest wola działania, dopóty jesteśmy bogaci.

Obraz pobrany z Pinterest

  Dobrego dnia dla wszystkich, którzy dziś z uśmiechem niosą swoje małe „wiadra” codzienności!  😀

<><><><><>

⚓️ Moja blogowa flotylla – wybierz swój pokład:🧼 
Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z grawitacją kanapy (oraz eklerki!)

✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania, modlitwa i rozmowy z Archaniołami.

🎨 Oko na obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, filozofia i niekonwencjonalne spojrzenie na płótno. 

⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „samotny biały żagiel”, czyli rymowana kraina dla dzieci i tych, którzy z bajek nigdy nie wyrośli.

A teraz niespodzianka - mój dotąd anonimowy blog (prowadzony pod pseudonimem Rita) dotąd pisany w tajemnicy, zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki - wypuszczam z małego akwenu na wody oceanu. Oto on - WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję
link tutaj

4 komentarze:

  1. Zwłaszcza w pewnym wieku, samodzielność i samowystarczalność jest dla wielu z nas kluczowa!
    Nie ma chyba nic gorszego, niż być zdanym na pomoc osób spoza rodziny, a często i bliskim nie chcemy zawracać głowy, być ciężarem...
    Różnie w życiu bywa, cieszmy się każdym dniem i szanujmy niezależność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jotko, masz świętą rację. Ta samodzielność to nie tylko kwestia wygody, ale przede wszystkim naszej godności. Chcemy decydować o sobie do końca, nie chcąc być dla nikogo 'ciężarem' – choć bliscy pewnie tak tego nie widzą. Dlatego każda chwila, gdy możemy 'pić ze źródła' o własnych siłach, jest na wagę złota. Cieszmy się tą naszą niezależnością i pielęgnujmy ją każdego dnia. Pozdrawiam Cię serdecznie!

      Usuń
  2. To prawda, zgadzam się. Zrobiliśmy mamie ogromną krzywdę wyręczając ją w zakupach, choćby drobnych. Odeszła w wieku 72 lat. Czasami człowiek uczy się mądrych rzeczy zbyt późno :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też podobnie postępowałam wobec swojej mamy, a teraz sama za często pozwalam ( z własnego wygodnictwa - ponieważ nie prowadzę auta), aby mąż mnie wyręczał. Uważa, że sama przytargałabym do domu połowę sklepu. Coś w tym jest. Mąż dostaje kartkę potrzeb i załatwia sprawę szybko. Pozdrawiam serdecznie Dorotko. Jak Twoje oczy sie mają?

      Usuń