Translate

wtorek, 29 września 2020

KWAŚNY SMAK POLSKIEJ CYTRYNY


(Genowefa Pigwa - postać kabaretowa)

Kto by przypuszczał, że na moim blogu znajdzie się również tematyka kulinarna. Nie wspomnę o opisywanych wcześniej kłopotach z pieczoną kaczką.

W poprzednim poście o owczych serkach pisałam, bez wspominania o dodatkach do nich (nie licząc notek w komentarzu).

A więc pominęłam różnej maści wina, winogrono, żurawinę itp.

A co do serów owczych stosują m.in. Hiszpanie?

Na portalu InteriaKobieta znalazłam informacje o...pigwie, takiej "polskiej cytrynie".

Nie o Genowefie Pigwie (niezapomnianej postaci kabaretowej).  Ona chyba lepiej w jesienne dni rozgrzałaby nas bardziej, niż herbatka z pigwą.

Zastanawiam się, czy na koniec tego wpisu nie dać szansy tej Genowefie Pigwie...

Jeszcze mam czas na dokonanie decyzji 😏


"(...)Nadaj polskiej jesieni smak gorącej Hiszpanii

Nalewka czy syrop to najpopularniejsze w Polsce sposoby przetwarzania owoców pigwy. Tymczasem południowcy z Hiszpanii mają swój własny, pigwowy specjał - Dulce de membrillo. To rodzaj pigwowej galaretki lub serka, który przygotowuje się gotując owoce z wodą i cukrem, a następnie wlewa do prostokątnej formy. Zastygniętą galaretkę kroi się następnie w plastry. Dulce de membrillo tradycyjnie je się z hiszpańskim owczym serem manchego. (...)"
 
Jak wykorzystać na polskim stole to Dulce de membrillo do naszych serów?

"(...)Delikatnie podpieczone kromki pełnoziarnistego chleba tostowego świetnie zgrają się z samodzielnie wykonanym Dulce de membrillo i serem o wyrazistym smaku - pleśniowym, serem korycińskim czy oscypkiem (...)"

Czy tylko z serami?

"(...) Hiszpański przysmak na złocistym toście skomponuje się też z wyrazistą, słoną szynką dojrzewającą pokrojoną w cieniutkie paseczki. 
 
Pigwowy specjał - Dulce de membrillo /materiały prasowe

Słodkości przede wszystkim

Międzynarodowe eksperymenty kulinarne z pigwą w roli głównej to świetny pomysł. Klasyka w postaci pigwowej konfitury, wzbogacona o nuty rozgrzewającego imbiru czy cynamonu obroni się jednak zawsze. - Najlepszym tego przykładem jest ciasto drożdżowe.  Bez względu na to, czy z dodatkiem sera, masy kakaowej czy najbardziej tradycyjne z kruszonką, w połączeniu z owocową konfiturą smakuje zawsze wyśmienicie (...)
Pigwową konfiturę możemy jednak wykorzystać też jako nadzienie do słodkich, jesiennych deserów. Ciasto w 15 minut? Z gotowymi spodami tortowymi to żaden problem. Wystarczy, że posmarujemy je grubą warstwą przygotowanej wcześniej konfitury pigwowej i zapieczemy przez chwilę pod bezową pianką z białek, by cieszyć się smakiem jesiennego deseru..." 


Czytaj więcej na https://kobieta.interia.pl/kuchnia/news-pigwa-polska-cytryna-w-twojej-jesiennej-kuchni,nId,2445926#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

Jeśli nie musisz kupować tego owocu na bazarku, bo masz własny krzew, jak ja, pigwowiec japoński, to czekają już Cię zbiory. Owoce nabrały pięknego cytrynowego koloru. Już dzisiaj skosztowałam herbatki z pigwą. Pokroiłam ją wcześniej w cieniutkie paseczki, zasypałam cukrem i odstawiłam do puszczenia soku. Mniam.... sto razy smaczniejsze i obfitsze w vit. C, niż zagraniczna cytryna.
Kręgosłup od zbierania pigwy nie boli mnie, bo już na obecnym miejscu zamieszkania nie mam drzewka pigwy gruszkowej, ale krzew. Drzewko zostało wycięte przez nabywcę mojego poprzedniego domu z ogrodem. Miało owoce wielkości dużych gruszek.

A wracając do dolegliwości kręgosłupa spowodowanych pracą przy zbiorach owoców, przytoczę wiersz Mariusza Parlickiego, pt:

 Jesienny Optymizm

Piękna jesień - oczywiście - 
z drzewa lecą złote liście. 
Jak poleje i jak pizdnie, 
człowiek na nich się poślizgnie. 


Złamią nogę starsze panie 
na żołędziu, lub kasztanie, 
a do nieba przez klinikę 
pójdą struci sromotnikiem. 


W sadzie jabłek co nie miara. 
Gdy je zerwie moja stara, 
będzie jęk i płacz w chałupie, 
że ją łupie w kręgosłupie. 


Piękna jesień - oczywiście - 
na gumiaki zmieniam klapki 
i jak głupi grabię liście, 
zbieram pigwy do herbatki. 

art by Anna Pokora

Obrodziły. Zbieram, zbieram... 
Cukier drogi. Z tej przyczyny 
takie cierpkie ciągle zżeram, 
przez co stroję kwaśne miny.

W takim razie, aby tę minę "osłodzić" jednak zaproponuję tę Genowefę Pigwę.


Wyznania kobiece Genowefy Pigwy z 2015 roku



10 komentarzy:

  1. Próbowałam kiedyś nalewki z pigwy, pyszna była...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nalewka jest "obłędna" Trzymam ją w pamiątkowej rodzinnej karafce... Godny napój w godnym naczyniu :)

      Usuń
  2. Taka nasza sąsiadka miała drzewko z pigwami. Próbowałam tego, rzeczywiście kwaśne. Nawet chyba tata kiedyś dostał od kogoś sok z pigwy i pił herbatę z jego dodatkiem. Takie małe jabłuszko z wyglądu, mini. Całkiem ok się może sprawdzić jako dodatek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie kwaśne są te owoce i twarde. Robię z nich dżem w połączeniu z gruszką. Gruszka w większych kawałeczkach. Pigwę wcześniej trzymam w chłodziarce. Takie przemrożone są bardziej miękkie i łatwiejsze w obróbce. Maja bardzo dużo małych pesteczek i trudno je usunąć, kiedy owoce są świeże , twarde.

      Usuń
  3. Kiedyś z ciekawości 2 pigwy kupiłam,
    normalnie w sklepie
    ale to coś było bardzo twarde.
    Nie pamiętam już co z nimi zrobiłam,
    jakoś nad owocami sie pastwiłam, smażąc je czy do pieczeni dodając.
    Wolę cytrynę sobie do herbatki wyciskać,
    niż te polską, twardą pigwę.
    A tak a propos, ten pan już nie żyje, co sie za pigwę przebierał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. już niestety, nie żyje aktor kabaretowy Bronisaw Opałko. Zmarł w wieku 66 lat.

      Usuń
  4. A ja wysłuchałam Genowefy Pigwy i pośmiałam się od samego rana.
    Jeśli chodzi o pigwę to miałam kiedyś na działce dwa krzaczki i nawet parę owoców na nich.... ale nie zdążyłam ich zebrać, bo mróz mi je zebrał :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie zebrałaś zmrożonych. Byłyby miękkie, łatwiejsze do obróbki :)

      Usuń
  5. Mam pigwowiec, ale twardość owoców mnie powala. Na długo do zamrażarki? Żebym im mogła dać radę???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie spieszyłam się, aby zabierać się od razu do przetwarzania, więc u mnie trochę poleżały :)
      Kilka dni chyba należałoby im dać na zmiękczenie. Najlepiej metoda prób i błędów. Wyjmij po kilku dniach i sprawdź, czy jest jakaś różniva w miękkości.

      Usuń